Anderson Silva: „Prowokacja w oktagonie to element show.”

16 Lipiec 2013
5
Anderson Silva: „Prowokacja w oktagonie to element show.”

W przypadku Andersona Silvy, widzieliśmy już niemal wszystko, ale zawsze był wspólny mianownik – robił to, bo chciał. Od całkowicie sportowo widowiskowych, przez celowo nudne, po zapierające dech w piersiach pojedynki. Takim miał być również niedawny występ z Chrisem Weidmanem, ale tym razem plan zawiódł. Rewanż już zapowiedziany, ale Spider tradycyjnie na przekór wszystkim, zapowiada, że jego charakterystyczne zachowanie w oktagonie, będzie kontynuowane.

Na informację o grudniowym rewanżu, fani Brazylijczyka odetchnęli z ulgą i myślą, że tym razem Brazylijczyk zachowa pełną powagę i pokaże Chrisowi kto jest prawdziwym mistrzem. Byli jednak w błędzie:

Jeżeli Muhammad Ali przyszedłby do mnie i powiedział, że nie byłem pokorny, wówczas przemyślałbym sprawę czy byłem czy też nie byłem pokorny. Tam nie było oznaki braku szacunku. Szanuję każdego. Cała ta prowokacja, opuszczone ręce… to powinno być kontynuowane, to jest część show.

Show oczywiście musi trwać, ale najważniejsze, żeby na końcu ręka była podniesiona w geście zwycięstwa.

Trenuję cztery miesiące żeby wygrać. Ale ostatecznie kończysz ucząc się na własnych błędach a ja dostałem naukę w najgorszy z możliwych sposobów. Po tym wszystkim co się stało, uspokoiliśmy się i uzmysłowiłem sobie wtedy, że mam coś do zakwestionowania. Zakwestionowania nawet samego Andersona Silvę. Przegrałem głównie przed sobą a to najgorsza porażka. Przegrana przez nokaut jest wstrząsająca. To pozostanie już w kartach historii, ale pozostawi lekcję.

Z kontraktem 10 walk w UFC i w wieku 39 lat, Brazylijczykowi nawet przez myśl nie przeszło, aby zadecydować o zakończeniu sportowej kariery:

Każdy musi w końcu przejść na emeryturę, ale to jeszcze nie mój czas. Dostanę rewanż. Chris dał mi tę szansę i będziemy znowu walczyli. To kolejna szansa, aby przejść i odbudować samego siebie jako osobę i jako sportowca.

Wydaje się, że zostało już wystarczająco powiedziane w sprawie, ale nie. Niemal na pewno, najbliższe kilka miesięcy będzie pod dyktando grudniowego starcia „Silva vs Weidman 2”.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
saabinaaIronMikeWociek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
saabinaa
Gość
saabinaa
Offline

Sonnen był blisko pokonania mistrza, jakby wstał zamiast  czekać aż Silva do niego podejdzie i wykończy ciosami z góry , to mógłby wygrać walkę. Sądze, że dzięki porażce, Silva nabierze energii i motywacji do wygrania pojedynku. zapewne zobaczymy odmienionego Andersona.

IronMike
Gość
IronMike
Offline

Co wy macie z tym zachowaniem Belforta ludzie ? Sonnen tez nabuzowany i jeszcze wieksze glupoty gada. Moze po prostu wzial z niego przyklad wszak Sonnen decyduje w ufc z kim walczy , nie jest to glupia postawa To pajacowanie z Belfortem skonczyloby sie w 1 rundzie . Ostatnio dal sie w chujowy sposob zaskoczyc , zdarza sie . Dzisiaj to jest inny Belfort i postawilby duuuzo ciezsze warunki . Inna sprawa ,ze Noe z matrixa sie z Phenomem nie bawil. On to chyba uzaleznia od potencjalnego zagrozenia stojkowego ze strony przeciwnika , stad z Belfortem zbytnio szopki nie bylo… Czytaj więcej »

Wociek
Gość
Wociek
Offline

Belfort ostatnio jest tak już napompowany testosteronem że przed walką z Rockholdem zachowywał się jak małpolud.A i akcje z obrotówką odstrzelił wyjątkową,także sądzę faktycznie że on mógłby mieć szanse przy kolejnym starciu….i to sporo,jeżeli Spider dalej się będzie bawił w postać z Dragon Balla z unikami…

IronMike
Gość
IronMike
Offline

Ja nie mam watpliwosci , Silva bardziej przegrał tę walkeę niż Weidman ją wygrał. Nadal imo faworytem bedzie Anderson, umiejetnosci sa po jego stronie a motoryka ciagle sie zgadza. Jesli znowu bedzie odstawial jakies gowno jego sprawa , jesli wygra mimo to wtedy Belfort urwie mu glowe czy ktos inny predzej czy pozniej i znowu bedzie placz. Szkoda bo te szopki mnie osobiscie nie jaraja , wolalbym wiecej walki w walce niz teatru

Wociek
Gość
Wociek
Offline

Słowa,słowa,słowa….sądzę,że Anderson Silva nieco zmieni jednak swą postawę na ten pojedynek i będzie bardziej ostrożny – jeżeli nie od początku walki,to po jakiejś solidniejszej akcji aktualnego mistrza.

Swoją drogą to Anderson z tym natychmiastowym rewanżem wyszedł troszkę na miękką bułę,myślałem że faktycznie trochę minie zanim będzie rewanż.No ale w sumie kto wie ile floty w niego wpompowali za samo wyjście…

Życzę mu żeby przestał być arogancki i bardziej ostrożny w walce z Weidmanem,bo potrafi być najlepszy i jest najlepszy w swojej grze jeżeli tylko zrobi jak należy.