Highlight czy Herbata: Pride FC (never) dies!

29 Lipiec 2013
10

Fakty mają to do siebie, że można nimi łatwo manipulować. W dzisiejszym odcinku Highlight czy Herbata uderzymy w najstarszych czytelników, dla których era MMA, skończyła się wraz z przejęciem legendarnego Pride FC. Ckliwy materiał faktycznie udowadnia koniec pewnej ery, ale świadczy raczej o tym, że po prostu nadszedł czas na kolejne pokolenie fighterów, po którym przyjdzie jeszcze kolejne.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

10
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
10 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
kamerlinghalucynogennitroOczekkYeri Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kamerling
Gość
kamerling
Offline

Nadrobię zaległości w postaci walk prideowskich większych nazwisk jak tylko będę miał trochę wolnego czasu. Wówczas na OS leciały walki gości których w ogóle nie znałem i jakoś mi to nie podeszło. Może zmienie choć trochę swoje nastawienie. Laughing

halucynogen
Gość
halucynogen
Offline

Nie chcialem nikogo urazic. Jest sporo fanow z „ery pudziana”. Ciesze sie ze kochaja MMA, zaczeli interesowac sie bardziej, ogladac UFC itd (mowie o hardcorowcach). Nie spodobalo mi sie ze kolega widzial pare walk na krzyz i ma takie a nie inne zdanie. Zachecam do obejrzenia, pozycja obowiazkowa u hardcorowego fana 🙂 peace

nitro
Gość
nitro
Offline

Japończycy w kimonach, ring, wejścia….. to było super, nawet freak fighty np Crocop vs Dos Caras, Fedor vs Zulu, Nog vs SappLaughingw Ufc sa gameplany, przytulanki pod siatką i leżanki w parterze, tam była bójkaLaughing stompy i soccery rodem z pod sklepu monopolowego itd

Oczekk
Gość
Oczekk
Offline

Halucynogen ja się wszystko co tu napisałeś zgadzam z Tobą, dodałbym jeszcze, że co do tych łokci, to jest też taka sprawa, że gdy ich nie ma to zawodnik bardziej walczy o pozycje w parterze, większy ma to sens, a z tym łokciem to może yebać z byle jakiej pozycji i to jest troszkę wkurzające, i jeszcze na Pride najgroźniejszą pozycją było północ południe, wtedy to naprawdę ktoś miał przesrane, ale raczej trudno tam utrzymać kogoś, a paniczne uciekanie właśnie z takich pozycji było bezcenne. Co do butów, to buty były dozwolone, ale ten kto się na to decyduje, to… Czytaj więcej »

halucynogen
Gość
halucynogen
Offline

W butach tak jak i Twój bohater mario pierwsze walki w KSW – zapaśniczkach, takie buty są (były może nie wiem) dozwolone w KSW i PRIDE. Jakie ty walki oglądałeś? swojego czasu portal MMASHARE wrzucał gala po gali w całości PRIDE, obejrzałem wszystkie (większość walk widziałem wcześniej gdyż to była moja pierwsza miłość). Tam walki były epickie, część tych modern walk oczywiście też zalicza się do tego miana.jednak mniej było nudnych, taktycznych walk. runda 10minut, za unikanie walki kary. NIe było takich beznadziejnych walk na punkty. Niechętnie przyznawano remisy i decyzje po 20minutach była dogrywka.Soccer kicki + stompy i kolana… Czytaj więcej »

Yeri
Gość
Yeri
Offline

Ech, to były czasy, łezka się w oku kręci. Fajnie popatrzyć na to z obecnej perspektywy, ile się zmieniło, jak to do przodu wszystko poszło, ale klimat to miało niesamowity, a do tego ta japońska publiczność…
No i te prawdziwe konfrontacje stylów walki, narodziny nowych taktyk, ech, historia.

kamerling
Gość
kamerling
Offline

No ja nie ukrywam, że się zacząłem interesować MMA od KSW 12. Obejrzałem wówczas wszystkie walki + main event. Laughing No i poszła machina… kolejne gale KSW, później UFC, Strikeforce, Bellator, MMA Attack itp.

Oglądając może 3-4 walki z Pride jakoś mi to nie podeszło – zawodnicy jakoś tak inaczej wyglądali, walczyli w butach często itp. Laughing Każdy inaczej to postrzega oczywiście.

nitro
Gość
nitro
Offline

kamerling chyba kpisz…. Pride to było to: Crocop, Fedor, Nog, Shogun, Wand, Rampage itd Mnie akurat bardziej się podobają walki w ringu niż klatce bo nie ma przytulanekLaughing

kamerling
Gość
kamerling
Offline

Ja nie wychowałem się na Pride i jak kiedyś oglądałem parę walk z Pride'a na Orange Sport to jakoś mi się to nie podobało. 

DanteV
Gość
DanteV
Offline

CHyba jestem reliktem…..łapie mnie za serce ów filmik bo jednak mam sentyment do „starych” zawodników. Dla mnie byli charakterystyczni. Każdy jeden. Powtarzam….nowi jacyś tacy sami wszyscy. PRIDE rulzzz