Joe Riggs zdradza szczegóły szpitalnej bójki z Nickiem Diazem z 2006 roku

25 Lipiec 2013
3
Joe Riggs zdradza szczegóły szpitalnej bójki z Nickiem Diazem z 2006 roku

Joe Riggs jest jednym z młodych weteranów MMA, którzy na koncie mają całe mnóstwo walk. W tym wypadku chodzi o 54 pojedynki, z czego 39 wygrane, 14 przegranych i 1 no-contest. Ma za sobą poważne epizody w UFC, Strikeforce, WEC, Bellatorze i wielu innych, topowych organizacjach. Jego najlepszy okres przypada jednak na lata 2004/2006, kiedy walczył dla obecnego numeru 1, czyli UFC. To właśnie tam stoczył i wygrał przez decyzję z Nickiem Diazem na UFC 57 a jak wiemy, wygrana przez decyzję to najprostszy sposób, żeby doprowadzić Nicka do furii.

Sam pojedynek pamiętamy jako jeden z bardziej aktywnych pojedynków tamtych czasów, jednak prawdziwa akcja zaczęła się w szpitalu po gali. Joe popełnił wówczas jeden z poważniejszych błędów w swoim życiu… spojrzał w oczy Nicka Diaza.

„Czego chcesz?” – natychmiast zapytał rozwścieczony Bad Boy ze Stockton.

„Właśnie roz*ebałem cię w TV. To dwa i po tobie.” – odpowiedział Riggs, odwracając się do niego plecami, aby wypełnić szpitalne dokumenty. „Czas żebyś wrócił do WEC.”

Następne co pamięta „Diesel” to odgłosy zbliżających się kroków i uderzenie, po którym zamroczony, przyklęknął na jedno kolano.

On wybił mi połowę zęba. Widziałem jego część jak odlatuje a jedyne o czym mogłem wtedy pomyśleć, to powtórka z mojego wesela. Dzięki Bogu to był tylko ząb trzonowy.

Odruchowe wejście w nogi i jedyne co zapamiętał Joe, to szamotanina w której zniszczone było wszystko, co znalazło się w ich otoczeniu oraz krew tryskająca jak w horrorze.

Byliśmy jak dwa pitbulle w chińskim sklepie. To jedna z bardziej zwariowanych rzeczy w jakie zostałem wplątany.

Nie zareagował nikt z obsługi, podobnie jak Tim Sylvia i Frank Mir z kornera Joe, którzy stali jak wryci, nawet gdy do bójki, na pomoc bratu, włączył się Nate Diaz.

Byliśmy w bliskiej odległości, prawie jak w klinczu. Moje ręce były złamane. Nie mogłem go nimi uderzać, więc próbowałem robić to kolanami. Udało mi się użyć również łokci. Nick miał rozcięcie na wysokości włosów. Z jego nosa leciała krew.

Gdy przybyła policja i fighterzy zostali umieszczeni po drugich końcach budynku, po wszystkim do domu odwiózł go kierowca wynajęty przez UFC, który w drodze powrotnej poprosił Riggsa o zakrwawiony t-shirt, który następnie sprzedał na eBay’u.

Wróciłem do domu i pierwszą rzeczą jaka usłyszałem było to, że Nick mnie znokautował w szpitalu. Nie mogłem nawet cieszyć się z wygranej. Znokautował mnie. Przyznaję to, ale nie patrzyłem wtedy w jego stronę i nie spodziewałem się tego.

Joe Riggs bierze obecnie udział w nowym reality show Bellatora, gdzie nie stroni od mniej ekstremalnych sytuacji. Można śmiało rzec, że swój trafił na swego. Tymczasem, ich spotkanie z 2006 roku w oktagonie, można zobaczyć poniżej.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
IronMike
Gość
IronMike

Popieram , mogl odpowiedziec cos innego. Ten tylko zapytal ”czego chcesz” inna sprawa gdyby sie darl ” w klatce sfarciles ale teraz cie najebie” czy cos. Sam go sprowokowal

Wociek
Gość
Wociek

No to dobre pytanie.

metaraon
Gość
metaraon

Czego  Riggs spodziewał się po takim tekście do Diaza?