Miesha Tate w ostrych słowach o decyzji przerwania jej ostatniej walki

26 Lipiec 2013
Miesha Tate w ostrych słowach o decyzji przerwania jej ostatniej walki

Obecna pretendent do pasa i Pani trener najnowszej serii „The Ultimate Fighter”, wciąż nie może się pogodzić z decyzją sędziny Kim Winslow, która jej zdaniem, przedwcześnie przerwała jej ostatni pojedynek z Cat Zingano. W jednej z audycji radiowych Miesha Tate dała upust swoim emocjom względem sędziny.

Nie ma mowy, że pozwolę Kim Winslow sędziować moją kolejną walkę. Uważam, że jest straszna. Myślę, że niektórzy ludzie, którzy nie są fighterami a oglądali walkę, mogli myśleć, że kuliłam się ze strachu, ponieważ nie mają mentalności zawodnika MMA i nie są w stanie zrozumieć tego, i dlatego to oni siedzą na widowni. Dlatego ja jestem w oktagonie walcząc i mogę powiedzieć teraz, że mogłam jeszcze walczyć.
Nie zgadzam się z tą przedwczesną decyzją zatrzymania walki. Wygrałam dwie pierwsze rundy i powoli rozkręcałem się w trzeciej, co nie oznacza, że walka powinna zostać zatrzymana z powodu krwawienia. Nie miałam żadnych rozcięć. Przepraszam, że mój nos mocno krwawi. Mam duży nos, nieważne. Ludzie cały czas mnie krytykują.
Byłem bardzo wkurzona kiedy to zrobiła. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem to popatrzyłam w górę (na sędzinę) i zapytałam „dlaczego zatrzymałaś walkę?” A Kim Winslow powiedziała „ponieważ twoja twarz wygląda strasznie.” Poważnie? To jest powód dla którego zatrzymała pojedynek. Jej twarz też wygląda strasznie a i tak pozwalają jej pracować.
Nie wydaje mi się, żeby ona zasługiwała na to, żeby być sędzią w MMA. A jeżeli już nią jest, powinna pójść do ligi amatorskiej, gdzie jej decyzje nie będą się tak bardzo liczyły i gdzie stawka nie jest tak wysoka. Ona zwyczajnie rujnuje ludziom życie.

Można powiedzieć wiele na temat dobrych i złych decyzji sędziny Kim Winslow, bo problem złego sędziowania faktycznie nasila się a nie maleje. Natomiast w kwestii walki Mieshy z Cat Zingano i rzekomej wygranej 1 oraz 2 rundy pojedynku, można by się sprzeczać.

Komentarze

  • metaraon

    Prostaczka.

  • Wociek

    Ta wypowiedź jest faktycznie żałosna.Kim Winslow,prawda,robi często idiotyczne błędy,świadczące o jej braku profesjonalizmu.Ale…cholera,Zingano by przemieliło Miesha na keczap i tak,nie udałoby się jej uciec.Więc obu pań niestety w pewnych aspektach nie rozumiem.

  • luigi

    jak dla mnie miesha dobrze mówi, winslow jest żałosnym sędzią nie wiem czemu dają jej sędziować

  • Pako

    IMO to tu zaczyna się robić kobiecy Chael Sonnen 🙂 przecież jest profesjonalną zawodniczką i jak ona nie może się pogodzić z werdyktem sędziego???jak ma aż taki problem to niech zakończy karierę,nie nawidze gadania takiego typu………

  • kamerling

    Oj nie ładnie Miesha, nie ładnie.

    Ronda na 99% poskłada ją kolejną balachą.