Ronda Rousey na okładce Maxima

30 Lipiec 2013
Ronda Rousey na okładce Maxima

Lawina medialna ruszyła już dawno. Po zdobyciu pasa UFC, Ronda Rousey cały czas żyje zupełnie nowym życiem. Jej pięć, a nawet sześć minut, będzie trwało do momentu w którym nie utraci tytułu. Z racji faktu, że Cris Cyborg ma kontrakt z Invicta i jest kategorię wagową wyżej, chyba stanie się to nie prędko. Tymczasem seria kilku zdjęć z sesji z udziałem „Rowdy”, która będzie główną twarzą wrześniowego Maxima w USA.

UPDATE: Przy okazji jednego z niedawnych wywiadów, Ronda po raz kolejny odniosła się do pojedynku z Cyborg:

Już tylko prawdziwi hardkorowcy chcą zobaczyć walkę z Cyborg. Mam tyle rzeczy, które dzieją się wokół mnie. Jeżeli Cris naprawdę chce, żeby ten pojedynek doszedł do skutku, to jestem tutaj.
Musi zrzucić trochę ze swojego tyłka i postarać się, żeby walka się odbyła.

Komentarze

  • metaraon

    Na okładce z twarzy to jakby nie ona. 😉

    Ale pewnie to samo można powiedziec o wszystkich pozostałych wyshopowanych paniach z kolorowych czasopism.

  • Oczekk

    No cóż, raczej nie ma pięknych kobiet bez makijażu ale się nie dopieprzajcie, że skąd ona nagle taka piękna. ; p Dupe, ma za to boską. (i to już chyba nie jest poprawiane xD)

  • zenek

    Hahaha jestem ciekawy czemu nie może kilka kg przytyć żeby walka się odbyła a Cris mówiła że nie może i podała kilka powodów.Ronda jeżeli taka cwana niech kilka kilo zrobi mieśni a i tak szans nie bedzie miala ,jej przybranie na wadze w niczym nie przeszkadza.