„KSW i MMA Attack muszą się przygotować na kontrole dopingowe.” – Mirosław Okniński po PLMMA 20

15 Wrzesień 2013
„KSW i MMA Attack muszą się przygotować na kontrole dopingowe.” – Mirosław Okniński po PLMMA 20

Wczorajsza gala PLMMA 20, obfitowała w kilka zwrotów akcji, tj. badania antydopingowe, które jeszcze nigdy nie były obecne na polskiej scenie mieszanych sztuk walki. Badania jednak zakończyły się fiaskiem, ponieważ przebadany został jedynie zwycięzca walki wieczoru, Józef Warchoł. Postanowiliśmy więc skontaktować się ze współorganizatorem Ligi – Mirosławem Oknińskim i dopytać o szczegóły całej historii.

Na wczorajszej PLMMA 20, doszło do dziwnych zajść. Możesz nam o tym dokładniej opowiedzieć?
– Kamil miał nokaut, ktoś przychodzi i mówi mu, że jest z Komisji. Takich badań jeszcze nikt nie robił (w MMA). Komisja miała być u nas w grudniu a oni przyszli już teraz. Mnie akurat przy tym nie było, kiedy podeszli do Kamila. On akurat jechał na prześwietlenie do szpitala, bo był przecież znokautowany. Rozmawiałem z nim o tym dzisiaj przez telefon. Powiedział, że podeszli do niego, on zapytał kim są, a oni że Komisja Antydopingowa. Ponieważ Kamil akurat jechał do szpitala, wyszło tak, że nie dał się zbadać a Józek dał się zbadać.

Czy zostaną przedstawione wyniki?
– Jak będzie pozytywny to ujawnią a jak będzie negatywny to pewnie nawet nie będą o tym wspominali. Następne będą pewnie KSW i MMA Attack. To już wiemy.

Kto będzie wobec tego regulował badania. PZMMA?
– Nam, jako PZMMA i Komisji Antydopingowej zależy, żeby badania były przeprowadzane u wszystkich. Badania wejdą więc do KSW i MMA Attack.

Rozumiem, ale kto dokładnie będzie za nie odpowiedzialny? Doszliście do porozumienia z organizatorami?
– To już jest tajemnica poliszynela (śmiech). Wiem już jednak, że KSW i MMAA są w następnej kolejności.

Pamiętam jeszcze niedawno, jak Martin Lewandowski mówił w Orange Sport, że chcą, aby KSW było prowadzone jako ich prywatny interes i nie chcą pomocy PZMMA.
– Jak wejdzie do nich Komisja Antydopingowa z Ministerstwa Sportu, to nadal mogą być prywatną organizacją.

Odnośnie samej gali. Bez względu na to co postanowicie, Kamil Bazelak zapowiedział rewanż z Józefem Warchołem. Czy fakt, że odmówił udziału w badaniach nie powinien nieść za sobą konsekwencji prawno sportowych?
– To też było trochę tak, że przyszli jacyś ludzie, którzy mieli być w grudniu. Nawet ja pomyślałem wtedy, że to żart ale nie było dla mnie problemu. Poszedłem, aby dogadać sprawę badań dla zawodników z walki wieczoru. Płacić za nie nie musimy, zawodnicy byliby zbadani, wszyscy są zadowoleni. Kamil jednak przegrał przez nokaut, ktoś do niego podchodzi i woła, że Komisja Antydopingowa a ja go wcześniej też nie uprzedzałem, bo mnie nie również nikt nie informował. Józek nie miał żadnych przeciwwskazań a Kamil jechał już do szpitala. Jeżeli Bazelak będzie chciał się jeszcze u nas bić, będzie musiał przejść badania już w trakcie przygotowań i tuż po walce. Całość wynikła jednak z zaskoczenia i mogę zrozumieć, że po nokaucie chciał jechać do szpitala.

Nigdy nie słyszałem o działaniach Komisji Antydopingowej w Polsce, choć większość wie, jak to działa w Stanach. Jakiego rodzaju uprawnienia mają, z czyjego ramienia, itp?
– Komisja Antydopingowa przychodzi na zlecenie Ministerstwa. Ministerstwo ma objęte swoim działaniem duże imprezy sportowe, szczególnie takie jak KSW i MMA Attack. Wszystko jest zgodnie z prawem i wg niego każdy musi się poddać kontroli. Jeżeli ktoś nie podda się kontroli, to zostanie wykluczony ze startów.

W praktyce, Kamilowi więc powinny grozić konsekwencje.
– Tak jak wspomniałem, całość była dużym zaskoczeniem. On sobie pomyślał, że ktoś sobie z niego jaja robi, bo z niego często ktoś sobie robi żarty (śmiech). Nawet ja byłem o tym przekonany, że to jest żart. W UFC ciągle kogoś łapią i jakoś to funkcjonuje. Zawodnicy muszą mieć świadomość, że nie można przesadzać ze sterydami. Powinni czuć presję, że „towar” to nie wszystko. Jeżeli UFC ma wejść do Polski, to trzeba być gotowym, że zawodnicy będą badani. Ci, którzy walczą w KSW i MMAA a jednocześnie aspirują do UFC, powinien wiedzieć, że może być badany. Lepiej żeby wpadł u nas, niż jak damy im swojego bohatera i tam wpadnie. Jak inaczej nauczyć się przygotowywać bez chemii, bo jak tam jedziesz to łapią a u nas nawet nie kontrolują? Muszą wiedzieć jak tu ćwiczyć bez dodatków. Bez względu na panujące przekonania na temat obecności sterydów, jeżeli na świecie badają to my też musimy.

Bez odpowiedniego pytania w kierunku KSW/MMA Attack najwyraźniej się nie obejdzie.

Komentarze

  • DrMengele

    Wiedziałem, że Okniński łapę położy na MMA pod płaszczykiem walki ze sterydami. Za rok czy dwa wprowadzą licencje dla zawodników płatne np. po 400zł za rok i Okniński będzie wielki pan życia i śmierci decydujący kto może być zawodnikiem mma a kto nie. Co mu kurwa przeszkadza, że ktoś coś bierze? Chce żeby zawodnicy walczyli bez wspomagaczy to niech sobie zorganizuje galę dla zawodnikow bez wspomagaczy, a nie terroryzuje wszystkich.

    Jak ktoś chce brać to i tak weźmie, pytanie tylko co jest lepsze dla zdrowia zawodnika, wzięcie samego testosteronu czy testosteronu oraz chemii obniżającej poziom testosteronu na kilka godzin przed badaniem?

    Od podwyższonego poziomu testosteronu jeszcze nikt nie umarł, a od środków oszukujących kontrole dopingowe już kilku zmarło.

    Na pohybel z Oknińskim i im podobnym.

  • DrMengele

    Swoją drogą sprowadzać wszystko do kwestii czy ktoś coś wziął czy nie świadczy o jego poziomie MMA jaki reprezentuje.

    A twierdzenie, że wszyscy tak robią to i my musimy to czysty populizm i debilizm, jakbym słyszał naszych polityków.

    Większość czołowych zawodników w UFC bierze tylko, że oni nauczyli oszukiwać się kontrole dopingowe i tyle w tym temacie.

  • Morla

    Gość jest zwyczajnie chory, chory pan, który powinien w domu siedzieć, albo się na jakąś terapie zgłosić. Szaleje na punkcie KSW i MMAA, co pytanie odpowiada, że przyjdą do KSW, MMAA i będą ich kontrolować.
    Mówi jakby sam stanowił o MMA w Polsce, jakby bez niego nic nie mogło istnieć, jakby od niego wszystko zależało.
    W ogóle co to za cyrk, że przychodzi jakaś kontrola, nikt nie wie o co chodzi. Bazelak mówi, że nie ma czasu bo jedzie na badania, więc w sumie spoko, bo nie wiedział o kontroli. Co to za parodia?!
    A co do samego pomysłu kontroli w KSW i MMAA- fatalny pomysł, przecież to nie są poważne organizacje, czy taki Pudzian ma aspiracje na coś więcej? Czy Mamed ma? W polskich organizacjach lwia część zawodników ma zrobić SHOW, a nie rywalizować z najlepszymi na świecie. Mówienie, że w Stanach badają a u nas nie jest infantylne, bo co my do siebie porównujemy?
    podsumowując- Okniński niech idzie do swojej utopi i tam żyje w spokoju.

  • Pako

    Nieźle się narobiło,ten kretyn Okniński uparł się na KSW i MMAA a co to mu da,nawet jesli ktoś odmówi to i tak będzie mógł dalej walczyć bo kto mu zabroni?właściciel organizacji? który na tym etapie nie jest jeszcze gotowy na takie rzeczy, a niech Mirek gada co chce bo K&L oraz pan Dariusz i tak go wysmieją,ia bym na ich miejscu nawet tej kontroli nie wpuścił na event 🙂 to są prywatne organizację więc mozna tam robić co tylko się chce……

  • Pako

    Nieźle się narobiło,ten kretyn Okniński uparł się na KSW i MMAA a co to mu da,nawet jesli ktoś odmówi to i tak będzie mógł dalej walczyć bo kto mu zabroni?właściciel organizacji? który na tym etapie nie jest jeszcze gotowy na takie rzeczy, a niech Mirek gada co chce bo K&L oraz pan Dariusz i tak go wysmieją,ia bym na ich miejscu nawet tej kontroli nie wpuścił na event 🙂 to są prywatne organizację więc mozna tam robić co tylko się chce……

  • JAJKO2

    MIREK O. ty bandyto ! co zrobiłeś w sobotę z Jotkiem bezmózgiem ! ZBILIŚCIE Skupińskiego !
    Mirek zamiast badań antydopingowych niech lepiej zrobi badania psychiatryczne sobie Jotkowi i swojemu czeczeńskiemu mistrzowi z wagi muszej

  • metaraon

    Coś czuję, że tym posunięciem Mirek podpisał na siebie wyrok.  Przeciez nikt w Polsacie nie pozwoli mu rozpieprzyć KSW i MMA ATTACK, dwóch maszynek do zarabiania pieniędzy.  Szczególnie teraz, gdy weszło PPV.

  • picertm

    Od kiedy mma jest traktowane jako sport?
    Martin mówił w programie „Sportowa kasa” że spółki skarbu Państwa mają zakaz sponsorowania gal mma więc skąd nagle zainteresowanie Państwa czy też ministerstwa?
    Czy ministerstwo przeznacza jakieś środki na mma, na kluby, na zawodników na stypendia?
    Bez jaj, ktoś robi coś od podstaw na bazie własnego pomysłu i własnych finansów, a tu nagle ministerstwo się zainteresowało…
    Znając Mirka trzeba jednak spojrzeć na to wszystko z przymróżeniem oka, bo w jakiej innej dyscyplinie sportu ministerstwo zleca kontrole antydopingowe?
    Badanie przeważnie zleca federacja organizująca zawody, a jak wiadomo w Polsce żadnego związku czy też federacji nie ma, więc to chyba tylko kolejna szopka trenera Mirka

  • JAJKO2

    MIREK ŚWIREK JEGO CZECZEŃSKi „MISZCZ” CZUBEK ORAZ MARIONETKA BEZ MÓZGU JOTKO I DO POMOCY LESNY DZIADEK ANDRZEJ to ekipa która chce zawojować Polskę

  • JAJKO2

    aaa Mirek przeszedłeś już na islam. Allah Akbar

  • Mihauki

    Ja nie jestem przeciwnikiem kontroli antydopingowych.
    Trenuję/trenowałem w różnych klubach w Warszawie i dziwi mnie, z jaką otwartością niektórzy zawodnicy opowiadają o tym co już sami brali, a co inni biorą.
    Znam nawet osoby, którzy na zawody amatorskie się wspomagają, co mnie zresztą aż tak nie dziwi, bo jak poświęcasz mnóstwo czasu na MMA, wykładasz sporo kasy na trenigi, sprzęt, odżywki, to dlaczego nie „zainwestować” trochę w doping, który sporo Tobie może pomóc.

    Sądzę, że przy tej kontroli antydopingowej najbardziej przeszkadza, to że Mirek Okniński ma w tym swój udział. Niestety „profesjonalna” liga jest dość nieprofesjonalna (sędzia z tego samego klubu, co zawodnik, Mirek w roli organizator i trenera). Z drugiej strony ALMMA w ciągu 1,5 roku pomogła zorganizować już 20 gal. Znalazła sponsorów, znalazła telewizję, organizuje na galę zawodników, sędziów, nieraz klatkę, nagłośnienie i oświetlenie. Jak źle by ALMMA tych gal nie współorganizowała, to jednak jest to nadal lepiej niż inne organizacje to potrafią. Nie słyszałem jeszcze, żeby nie zapłacili zawodnikom, żeby gale się nie odbyły, a bilety przepadły, co się jednak dość często zdarza wśród polskich mniejszych gal MMA.

    Ja nadal nie rozumiem, dlaczego KSW czy MMAA nie chcą zrobić takiej serii mniejszych gal wielkości ALMMA? Czy ktoś wątpi, że byliby to w stanie zrobić o wiele lepiej niż Mirek Okniński? Rozumiem, że gale z budżetem do 50.000 zł nie są łakomym kąskiem dla tych dużych organizacji, ale z drugiej strony, po co bawić się w jakieś amatorskie zawody czy obozy, na których przecież nie zarobią milionów, a za dużo dobrego dla MMA w Polsce też z nich nie wychodzi.

  • DrMengele

    Pako: Ale to wszystko zmierza do tego, że takie kontrole będą obowiązkowe. Ktoś się nie zgodzi to straci licencję zawodnika a organizator straci licencję na organizację gal.

  • metaraon

    Według ustawy o sporcie, warunkiem założenia związku sportowego jest:

    "zaświadczenie o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski."

    Skoro tak, to to co założył Mirek nie ma i nie długo nie będzie miało nic wspólnego z ministerstwem sportu.

    Prywatna hucpa kilku Panów, na zasadzie: "a może się uda?"

  • metaraon

    Okazuje się że badania na PLMMA 20 przeprowadziła Komisja do Zwalczania Dopingu w Sporcie: https://www.antydoping.pl

    Okniński nie ma z nią nic wspólnego, to jest organizacja działająca od  1988 roku.

    Mirek nie decyduje, kiedy i do kogo oni przyją.

  • BoFRanK

    @metaraon
    dzieki za info o komisji

    Co do Mirka to gosc za wszelka cene chce trzymac za jaja cala polska scene mma.

  • metaraon

    BoFRanK – albo udawać, że trzyma.

    Przynajmniej w tym przypadku 😉

  • Morla

    Wiecie co, dokładnie nie wiem jak to wygląda, dlatego proszę o korekty.
    https://www.antydoping.pl/pl/programy/badania_antydopingowe
    aby nawiązać współpracę z komisją trzeba się do niej zgłosić.
    Ogólnie komisja współpracuje z związkami sportowymi w Polsce. Na szybkości przejrzałem ustawę o sporcie, ale nic tam niema jakoby dana organizacja sportowa miała obowiązek, być zrzeszona w związku sportowym. W związku z tym, komisja mogłaby badać zawodników KSW, gdyby organizacja się do komisji zgłosiła i opłaciła wszystkie czynności. Mylę się? proszę o korekty.
    A swoją drogą w PZMMA jednym z założycieli jest nie kto inny jak Okniński. Jak pisałem KSW i MMAA to nie są poważne organizację, ale też nie głupie, aby pakować się w współprace z chorym człowiekiem.

  • tomox

    jak najbardziej popieram te kontrole zarówno na polskich galach jak i zagranicznych, oglądając mma chcę oglądać prawdziwych sportowców, wyniki ciężkich treningów i ludzkie ograniczenia ,a nie stale podejrzewać kto jest napompowany lub kto brał więcej/ mocniejsze stężenia, dawniej oglądając sport ludzie mieli świadomość że patrzą na takich równych sobie ludzi, różniących się jedynie zacięciem do sportu i ciężkiej pracy, dziś niezależnie od dyscypliny widzimy stanowczo za dużo chemicznego wyścigu zbrojeń i walki na pieniądze, dlatego popieram zrobienie jednego kroku w tył żeby zrobić dwa kroki w przód, np. wytępiając obecność sterydów w sporcie

  • metaraon

    Aby utworzyć polski związek sportowy należy spełnić, m. in. następujące warunki:

    – wniosek o utworzenie polskiego związku sportowego składa się do ministra właściwego do spraw kultury fizycznej,

    – wniosek musi zostać sformułowany zgodnie z wymaganiami określonymi w ustawie o sporcie oraz powinien spełniać warunki przewidziane dla wniosku, o których mowa w Kodeksie postępowania administracyjnego. Zgodnie z art. 64 § 2 KPA jeżeli podanie (wniosek) nie czyni zadość innym wymaganiom ustalonym w przepisach prawa (w tym przypadku w ustawie o sporcie), Minister Sportu i Turystyki powinien wezwać do usunięcia braków w terminie siedmiu dni z pouczeniem, że nieusunięcie tych braków spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania,

    – do wniosku należy dołączyć dokumenty i informacje, o których mowa w art. 11 ust. 2 ustawy o sporcie, tj. projekt statutu polskiego związku sportowego, aktualny na dzień składania wniosku odpis z Krajowego Rejestru Sądowego wnioskodawcy, szczegółowy opis sportu, w którym zamierza organizować i prowadzić współzawodnictwo, wraz z dokładną informacją o warunkach jego uprawiania oraz regułach i systemie współzawodnictwa w tym sporcie

    – do wniosku należy dołączyć ponadto zaświadczenie o przynależności do międzynarodowej federacji sportowej działającej w sporcie olimpijskim lub paraolimpijskim lub innej uznanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

  • W. Mrozowski

    Niedługo otrzymamy od Martina Lewandowskiego komentarz w całej sprawie.

  • Morla

    tomox
    Kiedy chemii nie widziałeś i tylko różnice w zacięciu i ciężkiej pracy się liczyły? Mówisz o czasach Pride? O kolarstwie, kiedy Amstrong stawał się legendą? Chyba, że wspominasz starożytne olimpiady to faktycznie, ludzie mieli pewność, że sportowcy są czyści.
    Sam jestem przeciwny dopingowi, ale niech to zależy od organizacji. KSW i MMAA są od robienia SHOW, od sportu są Bellator i UFC, więc niech tam sprawdzają.

  • tomox

    @Morla miałem oczywiście na myśli czasy zanim w sporcie pojawiły się sterydy, czyli mniej więcej do lat 60. XX wieku, potem już pobicie każdego sportowego rekordu budziło podejrzenia i spekulacje czy rekordzista jest czysty czy też nie

  • Morla

    @tomox
    „W trakcie Letnich Igrzysk Olimpijskich 1904 Thomas Hicks (USA) zwyciężył w biegu maratońskim i zaraz za metą stracił przytomność na kilka godzin. Później przyznał się, że wypił bezpośrednio przed zawodami brandy wymieszane ze strychniną, co działało jak stymulant.
    Istnieją niepotwierdzone i niepewne informacje, że niemieccy sportowcy w trakcie Letnich Igrzysk Olimpijskich 1936 otrzymywali regularnie syntetyczny testosteron aby zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie medalowych sukcesów.”
    Podejrzenia były już wcześniej, ale jak najbardziej wiem o czym mówisz. Niestety z badaniami czy bez pewności, że zawodnicy nie biorą już nigdy nie będzie.

  • kamerling

    No to ładnie się K&L wkurwią, ale naprawdę – nie dziwię się. Miras Gracie za wszelką cenę chce uszczęśliwić polskie MMA i pokazać, że on dalej istnieje.

    @W.Mrozowski – jeżeli jest taka możliwość to pana Dariusza też można byłoby się zapytać, co o tym sądzi.

  • JAJKO2

    MOD ON: Tego typu hasła to już przesada. Pohamuj emocje.

  • JAJKO2

    DLACZEGO CHRONICIE UB-ków ??? Redaktorze takie sprawy trzeba nagłaśniać a nie ukrywać i zamiatać pod dywan. Proszę przeczytać książkę Jacka Kuronia Gwieździsty Czas w której jest opisany pan A.P. Jako ubek oprawca i morderca

  • metaraon

    Nie wierzę w reguralne kontrole dopingowe na dużych galach.

    Komisja nie ma na to środków.  Dyscypliny olimpijskie mają tu priorytetet.