„Wypłacamy zadośćuczynienie zawodnikom i wracamy do freaków na kolejnej gali.” – Dariusz Cholewa o realiach polskiego rynku i powodach odwołania MMA Attack 4

30 Wrzesień 2013
12
„Wypłacamy zadośćuczynienie zawodnikom i wracamy do freaków na kolejnej gali.” – Dariusz Cholewa o realiach polskiego rynku i powodach odwołania MMA Attack 4

Czasami wcale nie chcielibyśmy jako pierwsi przekazywać informacji tego rodzaju, ale jednocześnie nie mogliśmy nie poinformować czytelników, którzy tak mocno liczyli na drugą siłę MMA w Polsce. MMA Attack 4 odwołane i jest to już fakt, który nie zostanie cofnięty. Chwilę po ogłoszeniu przez nas wiadomości, udało nam się porozmawiać z właścicielem – Dariuszem Cholewą, który opowiedział nam o oczywistych powodach odwołania gali. Pierwszy raz rozmowa była tak bardzo szczera, ale może to tylko nasze odczucie. Zapraszamy do jej lektury, bo być może uzmysłowi to niektórym, że sytuacja na polskim rynku MMA i to co dotychczas otrzymywali, była fenomenem na skalę europejską.

Zawodowo, jesteśmy bardzo zawiedzeni, że do gali nie dojdzie. Co było przyczyną odwołania MMA Attack 4?
Nie było innej decyzji. Boksowałem się z tą decyzją przez cały ostatni tydzień. Miałem różne przypływy emocji czy robić ją do końca czy też nie robić. Uruchomiliśmy nawet dodatkowy kanał dystrybucji biletów na KupBilet, na co zgodził się Eventim. Były nawet różne formy reklamy. Mieliśmy później wewnętrzne spotkania osób decyzyjnych: ja, Paweł Kowalik, Radek Stańczyk, Grzegorz Skibniewski. To nie jest więc kwestia tego czy my się rozpadamy, bo osobiście włożyłem w to za dużo serca, zaangażowania i pieniędzy. To jest to co robiłem przez ostatnie dwa lata. Polubiłem ten sport i nie zamierzam się nagle z tego otrząsnąć, zająć się czymś innym. Wydaje mi się, że robiliśmy to dobrze i umiejętnie. Mogło zabraknąć jakiegoś doświadczenia. Na dokładniejszą analizę przyjdzie jednak jeszcze pora.

Z całym szacunkiem do Waszych sponsorów, ale przy otwartej formule bez PPV, te dwie firmy to było również prawdopodobnie za mało.
To jest impreza o randze nawet europejskiej a zawodników mamy przecież z całego świata. Sytuacja ze sponsorami również jest bardzo ciężka. Widać to także po KSW, które zmieniło system transmisji ze sponsorskiej na PPV. Mimo tego, cieszę się, że dołożyłem w tym czasie cegiełkę do polskiego MMA, bo to nawet całkiem spora ta cegiełka była, bo zwiększyły się możliwości dla fighterów.

Wniosek prosty, jeżeli federacja nie upada. Zrobić ją ponownie w Katowicach, w innym terminie, bo na razie Śląsk się sprawdził doskonale.
Dokładnie tak. Przymierzamy się do Katowic, bo tak było ustalone wcześniej w terminarzu i to zostanie. Być może zrobimy jeszcze coś mniejszego wcześniej.

Więc jednak prognozy o biletach sprawdziły się…
1700 biletów sprzedanych, gdzie fight card powala pod względem sportowym. To oznacza, że na dzień dzisiejszy MMA jeszcze nie jest jeszcze rozpoznawalne w Polsce. Ludzie jeszcze nie doceniają zawodników.

Czy termin nie był również przyczyną porażki?
Billboardy powiesiliśmy już 15-go lipca. Mamy więc prawie trzy miesiące od kiedy to reklamujemy. Wykupiliśmy nawet specjalnie dodatkowe reklamy w telewizji. My tego nie dostaliśmy za darmo, to musiało zostać zapłacone. Życie jest brutalne i trzeba umieć to realnie oceniać. Tak jak wychodziłem dumnie do oktagonu, żeby wręczyć puchar Damianowi Grabowskiemu czy Tomaszowi Drwalowi, tak samo trzeba umieć stamtąd wejść. Mało tego… wypłacamy wszystkim zawodnikom zadośćuczynienie. Tak więc to nie jest tak, że ktoś sobie wymyślił, że organizuje i odwołuje na chwilę przed galą, bo się nie domyka budżet. To nie jest myślenie krótkoterminowe względem ludzi, którzy przygotowywali się przez dwa miesiące. Mam nadzieję, że oni to docenią i jak będę robił galę w lutym czy późniejszym terminie, to zawodnicy powiedzą, że byliśmy względem nich OK i nie zawiedliśmy. Nie spodziewałem się odwołać galę, bo po katowickim Spodku z Robertem Burneiką i Dawidem Ozdobą, mówiło się, że wszystkie były tak dobre, tylko ta ostatnia była do kitu. O niczym innym się nie mówiło, co było dziwne i zastanawiające.

To nie jest dziwne, bo pokazuje po prostu, że ludzie pragną taniej rozrywki z freakiem.
Tak, to jest właśnie recepta, która pokazuje, że musimy wrócić do freak fightów. Mój cały team nie mógł w to uwierzyć, ale dziękuję im, bo odwalili kawał dobrej roboty. Mogę na nich liczyć i to jest ważne.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

12
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
CainTyperrudyDanteVkerimm85 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Cain
Gość
Cain

a ciekawe jak rozilczą sie z pozostałymi sponsorami. bo na pewno na organizację już wydali ich kase…ciekawe bo przeciez największa promocja tych firm to dopiero na gali miała być więc ciekawe co teraz zrobi taki bodzio. oby ich jeszcze bardziejfinansowo nie uwalili.

Typer
Gość
Typer

no tak ludzie to myśłą ze KSW to sport a nie firma :D:D:D:D słaba ta informacja z mmaa. nie lubie gościa ale jego praca dawała fajne efekty fanom. no niech wiecej tak nie cwaniaczy i wraca do gry! i dobrze, ze ludziom kase da. to ważne. bo jak zawodnik wypadnie bo kontuzja czy coś to jeszcze inaczeja le takie odwołanie gali to mega frustrujące dla wszystkich było bo zaraz każdy myśli ze takiej decyzji nie podejmuje sie od razu i tzreba bylo wszystkim powiedzieć a nie myslić oczy do końcA. ALE jak kase da to lepiej…

rudy
Gość
rudy

Fanów samego sportu mma w Polsce nie jest dużo. To tak jakby dziwić się, że koncert kwartetu smyczkowego, ale takiego naprawdę zajebistego ale takiego super muzycznego, nie przyciągnął 30 tysięcy widzów. Bez przesady. Takie wypasione gale jak robiło MMAA są dla masowego widza. W Polsce nie ma masowych fanów mma!!!! To jest niszowy sport z popularnym KSW Show! Darek ma przynajmniej jakiś poziom biznesowy. Jak ostatnio odpadła walka na KSW i mmanews.pl napisało artykuł, że zawodnik nie zostanie na lodzie i nijako zasugerowało, że mogłoby hipotetycznie wiązać się to z rekompensatą finansową to natychmiast K&L zadzwonili do redakcji i kazali… Czytaj więcej »

DanteV
Gość
DanteV

kerimm85- To może nie tylko oznaczać koniec „MMAA” ale i MMA samego w sobie. Widać balon nie napompował się do końca a już powietrze schodzi. Jak „wielkie” KSW oparte jest na kilku zawodnikach i tak stojących na barkach Pudziana to niczego dobrego nie wróży. Wszyscy uwierzyliśmy, że sporty walki będą w mainstreamie. Jednak nigdy nie będą. Nie w tym kraju gdzie „nogą nie kopie się nawet psa” a ludzie buczą jak widzą parter (NAWET W UFC!!!!!!). Niestety to nie Japonia ani USA. To ZAWSZE będzie podziemie. Dana White zawsze mówi o UFC zamiast MMA. U nas można to samo powiedzieć… Czytaj więcej »

kerimm85
Gość
kerimm85

moim zdaniem to koniec MmaA

kamerling
Gość
kamerling

Zrobią w main evencie walkę Marcina Najmana z jakąś kobietą na zasadach MMA i cała hala będzie zapełniona.

Nie no, to takie żarty oczywiście. Kowalik już coś wymyśli, jestem o to spokojny.Wink

tomox
Gość
tomox

to wszystko ma też jeden pozytywny aspekt – wszyscy narzekaliśmy na freaki czy powiedzmy pół-freaki na ksw, mma attack przynajmniej próbowało zrobić galę opartą tylko zawodnikach mma a nie na show, na tym przykładzie przekonaliśmy się że na dzień dzisiejszy jest to w Polsce niemożliwe

Pako
Gość
Pako

No ale teraz prawdziwy fan MMA nie będzie wieszał psów na MMAA ponieważ w Pl niestety sam aspekt sportowy nie wystarczy,widać to nawet na KSW , które caly czas wykorzystuje Pudziana do promocji,trudno czekamy na powrót.

metaraon
Gość
metaraon

Lata miną, zanim to się zmieni.

tomox
Gość
tomox

najlepsza rozpiska w historii polskiego mma i 1700 sprzedanych biletów, jak widać w Polsce lepiej sprzedaje się ładne opakowanie niż porządny towar w środku…

Gajo
Gość
Gajo

O dobrego freaka ciężko, może by siatkarza jakiegoś wzięli, albo najlepiej namówili Gołotę. Rewanż z Saletą na zasadach MMA narobiłby sporo szumu:)

metaraon
Gość
metaraon

Jedną przerwę w działalności już mieli i wrocili. Oby tym razem też tak było.