Bezpieczny powrót Daniela Dowdy

08 Październik 2013
Bezpieczny powrót Daniela Dowdy

Ostatni raz Daniela Dowdę (5-4) widziano na zawodowym ringu dwa lata temu. Od tamtej pory co rusz, w powrocie przeszkadzają mu powody osobiste. Od początku października wiadomo, że jego oficjalny powrót to już tylko kwestia tygodni.

Białogardzki organizator Gali Sportów Walki ogłosił, że „Kociao” będzie główną atrakcją trzeciego eventu 16 listopada, czyli tytułowej Rundy 3. Jeżeli zastanawia Was dlaczego nie KSW, dla którego walczył od 2007 roku, odpowiedź jest prosta. Skorzystają na tym wszystkie trzy strony.

Włodarze Konfrontacji od dawna powtarzali, że sytuacja Daniela to dla nich trudny orzech do zgryzienia. Niestabilna forma to zbyt duży znak zapytania, aby od razu rzucić go na główną kartę. Nie wiadomo nawet czy po tak dużej przerwie, obowiązuje go jakikolwiek kontrakt. Nawet gdyby, to zgodnie z zasadą „jeżeli nie walczysz u nas dwa razy do roku, możesz walczyć w Polsce także dla innych”. Rozwiązanie to będzie również z korzyścią dla organizatora Rundy 3, który zyska dobre nazwisko na karcie walk a samemu Dowdzie pomoże określić, na ile jest gotowy, aby znowu toczyć pojedynki na zawodowym ringu. Jego rywalem będzie Kamil Ostaszewski (2-0), który był uczestnikiem pierwszej edycji GSP: Runda 1.

Po raz pierwszy organizatorzy białogardzkiego eventu, wprowadzą oktagon zamiast ringu. W sumie zaplanowano osiem pojedynków, w tym dwa amatorskie. W drugiej walce wieczoru zobaczymy Rafała Lewonia vs. Adam Zając a w pozostałych walkach zobaczymy takich fighterów jak: Artur Piotrowski, Marek Woroncow, Łukasz Chudzik, Jakub Maszczak, Dawid Romański, Łukasz Kuncio i Grzegorz Supiński.

Komentarze

  • rudy

    Też dali go przecież niby na polską galę ale do bardzo nieliczącej się organizacji. Wiadomo, że nie boją się tu konkurencji a w razie czego argument na „nie” dla Daniela powstanie nie na ringu ksw, więc bez nieudanych powrotów będzie

  • Pako

    tu może chodzić o to aby zweryfikować jego formę i głód zwycięstwa,bo jeśli polegnie to może zapomnieć o KSW a jeśli wygra to wrzucą go gdzieś do Silvy albo Chorwicha,oczywiście życze mu jak najlepiej.