„Chcę walczyć z najlepszymi” – Karol Celiński po zwycięskim rewanżu z Michałem Fijałką na Berserkers Arena 4

08 Październik 2013
2
„Chcę walczyć z najlepszymi” – Karol Celiński po zwycięskim rewanżu z Michałem Fijałką na Berserkers Arena 4

Nic tak nie smakuje jak wygrany rewanż. Przekonał się o tym Karol Celiński (11-4-1), gdy w weekend wyjaśnił sobie z Michałem Fijałką (8-4-1) kwestię pierwszego pojedynku z kwietnia tego roku, który zakończył się wtedy remisem. W międzyczasie oczekiwania na retransmisję telewizyjną Berserkers Arena 4, skontaktowaliśmy się z reprezentantem Arrachionu, aby porozmawiać o sobotniej wygranej.

Wasza druga walka rozpoczęła się bardzo agresywnie, Michał od początku mocno napierał w stójce. Czy byłeś zaskoczony takim przebiegiem?
Zaskoczył mnie. Powiem szczerze, że Michał mnie zaskoczył. Po prostu myślałem, że od początku będzie bardziej szukał parteru i na to się nastawiałem. Powiem Wam jednak, że odrobił lekcję z pierwszego spotkania, gdzie jednak popełniłem sporo błędów. Ja wiedziałem, że trochę ich popełniłem, ale nie wiedziałem, że on akurat to dostrzeże. Fajnie we mnie wchodził ciosami, zaskoczyło mnie jak dobrze i dynamicznie to robił. Pierwsze ciosy doszły celu, ale później już zacząłem działać i już tak mnie nie zaskakiwał. Później były wymiany i z tych wymian ja wyszedłem trochę lepiej.

Po pierwszym spotkaniu, spora część widzów uważała, że to Ty powinieneś wygrać. Jakie były Twoje odczucia?
Ja podchodzę do tego sportowo. Chciałem tego rewanżu, bo chcę się konfrontować z najlepszymi a nie nabijać sobie rekord na jakiś podrzędnych galach. Przede wszystkim dlatego, że mam już swój wiek i chcę sobie coś udowodnić. Tego rewanżu bardzo chciałem osobiście. Po Katowicach nie czułem się zwycięsko, bo popełniłem sporo błędów, dawałem się za łatwo obalać i nie czułbym się usatysfakcjonowany nawet wtedy, gdyby to mi sędziowie przyznali zwycięstwo. Tak więc dobrze się stało, wyjaśniliśmy sobie kto jest lepszy i jestem z tego zadowolony. Rewanżu chciałem ja, Michał pewnie również, Polska też chciała, więc wszyscy są zadowoleni.

Masz teraz jeszcze bardziej solidny rekord, masz za sobą dobrą walkę, ale odpadł potencjalny pracodawca w postaci MMA Attack, przynajmniej na jakiś czas. Masz już jakieś plany odnośnie najbliższej przyszłości?
Na razie nic nie mam, bo też odpoczywam. Póki co dużo mnie to wszystko kosztowało, same przygotowania choćby. Czekam na jakieś fajne propozycje. Mam nadzieję, że coś się konkretnego w najbliższym czasie wyklaruje, bo to była dobra walka, więc być może może ktoś to zauważy i mnie doceni.

Sam dla siebie to wolałbyś pójść w kierunku zagranicy czy jeszcze w kraju?
Powiem tak… chciałbym dobrej propozycji z dobrym zawodnikiem.

Ponieważ trenujesz w tym samym klubie z Mamedem i Aslambkiem. Będziesz im pomagał do KSW 25?
Tak, będę będę. Oni mi pomagali do tej walki, więc ja muszę im się zrewanżować. Tak tutaj mamy. Na pewno będę ich obu dociążał w treningu, zarówno Asłana jak i Mameda.

Na koniec. Czy wiesz coś o potencjalnym rywalu dla Mameda?
Nic nie wiem. Jeszcze tego nie wiadomo.

Dziękuję bardzo i miłego odpoczynku po walce.
Dziękuję, pozdrawiam.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

2
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Pakorudy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Pako
Gość
Pako
Offline

@rudy dokładnie jak piszesz,trafić na dobrego menago i witaj Europo,albo i Ameryko Smile

rudy
Gość
rudy
Offline

Nie ma co czekać aż Cię ktoś zauważy i doceni. To trzeba mieć silnego managera, który drzwiami i okami pcha się tam gdzie inni nie śmieją pukać