„Dana White mnie osobiście nienawidził.” – Fedor Emelianenko o powodach dla których nie walczył w UFC

15 Październik 2013
5
„Dana White mnie osobiście nienawidził.” – Fedor Emelianenko o powodach dla których nie walczył w UFC

Niedoszła historia odnośnie próby sprowadzenia Fedora Emelianenko do UFC, na zawsze pozostanie nierozwiązana, choć wszyscy deklarują, że chęci były po obu stronach. Jak więc do tego doszło, a w zasadzie nie doszło?

Dana White wielokrotnie deklarował, że oferował managementowi Rosjanina warunki, których nikomu wcześniej nie proponowano. Jedyne co nie podlegało negocjacji, to współorganizowanie gali ramię w ramię z M-1 Global, które wymuszało ten podpunkt kontraktu na dotychczasowych organizatorach gal. Niedawno ukazał się krótki materiał video, na którym Fedor odpowiedział „z bliska” na kilka kwestii o których być może łatwiej mówi się teraz, już po latach.

Czy wciąż masz wolę walki?
Za każdym razem razem gdy jestem na galach jako gość, analizuję walki i zastanawiam się co ja bym wtedy zrobił. Ale dla mnie to koniec zawodowej kariery. Nie mam codo tego żadnych skrupułów. To wszystko, dla mnie to koniec. Cały czas trenuję, ale nie tak jak kiedyś. Dlatego tak jak mówiłem, to wszystko. Moja kariera została zakończona.

Dlaczego, wg Ciebie, MMA jest tak popularne?
To dlatego, że podczas walki zawodnik ma do dyspozycji wiele różnych narzędzi, które może użyć naraz. To właśnie dlatego.

Co sądzisz o spuściźnie, którą zostawiłeś po sobie w sporcie?
Zawsze chętnie dzielę się swoją wiedzą i cieszę się, że tak się dzieje. Jestem również bardzo szczęśliwy, że w pewnym sensie pomagam rozwinąć ten sport.

Jak ważne jest sambo dla walki?
Sambo jest idealnym sportem z którego można przejść do MMA. Ma wszystkie potrzebne techniki, jest stójka, można pracować nad parterem. Niezwykle łatwo jest uczyć zawodnika sambo innych uderzeń, poza tym zawodnicy ci mają mentalność, dzięki której mogą być prawdziwymi fighterami.

Czy jest obecnie w UFC ktokolwiek z kim chciałby się zmierzyć?
(Śmiech) Nie myślę o tym, ponieważ zakończyłem karierę. Ale bardzo podoba mu się jak walczy mistrz UFC Cain Velasquez. Zawsze pokazuje się z dobrej strony.

Kto wygra trzecie spotkanie pomiędzy Velasquezem a dos Santosem?
Uważam, że jeżeli Cain będzie trzymał się swojej gry, wówczas wygra. Największym plusem Velasqueza jest fakt, że ten potrafi płynnie przechodzić z jednej płaszczyzny do drugiej i jest myślącym zawodnikiem.

Kto był Twoim najgroźniejszym przeciwnikiem?
To był Antonio Rodrigo Nogueira i Mirko Cro Cop.

Dlaczego właśnie oni?
Obaj byli bardzo inteligentni podczas walki. Nogueira bo był bardzo silny z pleców a Cro Cop, ponieważ był mocny w stójce.

Czy jest coś co chciałbyś zrobić a czego nie osiągnąłeś podczas kariery?
Jestem wdzięczny Bogu, że mógł przeszedłem ją bez szwanku. Miałem niezwykle bogatą karierę pod wieloma względami, dlatego jestem bardzo szczęśliwy.

Co powiesz krytykom, którzy mówili, iż nie walczyłeś z najlepszymi?
Zawsze są ludzie, którzy chcą coś powiedzieć i nie będą usatysfakcjonowani. Nigdy nie wybierałem sobie przeciwników, walczyłem z każdym kogo mi dali, czy to w Pride, Strikeforce lub M-1. Walczyłem z nimi wszystkimi.

Jak planujesz promować ten sport w Rosji?
Staram się pomagać wszystkim federacjom judo, sambo, karate i wszystkim innym. Stara się najpierw rozwiązać wszelkie problemy samemu a jeżeli nie potrafi, wówczas idzie z tym do samego ministra sportu i tam się tym zajmują.

Czy chciałbyś, żeby M-1 było tak popularne w Rosji jak UFC na zachodzie?
Bardzo chciałbym, żeby spopularyzowano amatorskie występy zawodników, by to oni mogli rozwijać ten sport jeszcze dalej. Każdy, kto chce być częścią tego sportu, może to robić.

Jaki był powód dla którego nie podpisałeś kontraktu z UFC?
W mojej opinii, wszystko było w rękach Dany White, ponieważ w tamtej chwili on po prostu nas, mnie nienawidził. Osobiście mnie nienawidził, był sporo wyzwisk z jego strony,choć ja go w ogóle nie znałem. Powiedziano wiele dużych słów (obietnic),ale nic nigdy się nie wydarzyło.

Cóż, prawdopodobnie będzie to jedna z tych historii, której kulisów nigdy dokładnie nie potwierdzimy. Śmiało można pokusić się jednak o wykluczenie z kręgu podejrzanych Fedora, o którym często mówiono, że jest jedynie narzędziem w rękach managamentu M-1 Global, które dzięki niemu zbudowało swój wizerunek w MMA. Jeżeli więc winić kogoś, to przede wszystkim brak komunikacji pomiędzy Daną a M-1, choć ciężko jest również uwierzyć, że Fedor nie znał szczegółów negocjacji. Poniżej zapis video powyższego wywiadu.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
CainDrMengeleqwemetaraonPako Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Cain
Gość
Cain

a może po prostu go naprawdę nienawidził 🙂

DrMengele
Gość
DrMengele

Gdyby Fedor poszedł do UFC zaraz po upadku Pride to jego kariera zakończyłaby się znacznie wcześniej, a tak powalczył kilka lat dłużej budując swój mit niepokonanego cesarza.

qwe
Gość
qwe

Dana nienawidził wszystkich dobrych fighterów, którzy byli poza UFC. Mówił tak o Overeemie, Velasquezie, Fedorze, Big Foocie itd

metaraon
Gość
metaraon

To były inne czasy, wtedy Dana rzeczywiście jechał po Fiedzi przy każdej okazji.

Kwestonował go jako nr 1 HW czy P4P

Pako
Gość
Pako

Mistrz był i zostanie tylko jeden.