Niepokonany Walter Gahadza był brany pod uwagę jako rywal dla Aslambka Saidova na KSW 25 wg Martina Lewandowskiego

17 Październik 2013
Niepokonany Walter Gahadza był brany pod uwagę jako rywal dla Aslambka Saidova na KSW 25 wg Martina Lewandowskiego

25-letni i niepokonany prospekt Walter Gahadza (13-0), był brany pod uwagę jako kolejny przeciwnik dla mistrza wagi półśredniej KSW – Aslambka Saidova (14-3), przekazał nam w krótkiej rozmowie Martin Lewandowski.

Wszystko zaczęło się od pytania na twitterze (w formie twierdzącej) odnośnie rywala dla Saidova, które zadał współwłaścicielowi Konfrontacji jeden z fanów:

Jeżeli Walter Gahadza rzeczywiście okaże się przeciwnikiem Aslambeka to będzie to kapitalne zestawienie 😉

W odpowiedzi usłyszał enigmatyczne:

Dobry jesteś!

Tym samym pozostawiając spore pole do domysłów, które oczywiście postanowiliśmy rozwiać. Przy próbie wyjaśnienia stanowiska względem niepokonanego Anglika, martin Lewandowski wyjaśnił nam dzisiaj rano:

Trochę prawda i nieprawda jednocześnie. Do tej walki nie dojdzie, ponieważ Gahadza ma problemy wizowe. Nie wiem jak ktoś mógł się w ogóle dowiedzieć o tej rozmowie, bo ja z nim wymieniłem góra dwa maile. To mógł być ktokolwiek z jego otoczenia. Dla Janka Błachowicza też mam około 25, no może 18 potencjalnych rywali. Na ten moment nie ma jednak oficjalnie nikogo dla Aslambka, Janka, ani dla Mameda.

„Snajper” pochodzi z tego samego teamu co znany polskim fanom Stav Economou. Na 13 wygranych pojedynków, aż 11 z nich zwyciężył przed czasem. Niestety na chwilę obecną spada do półki z napisem „co by było gdyby?”. Nas jednak bardziej interesuje kwestia, dlaczego federacja KSW co rusz podrzuca swoim mistrzom zawodników bez historii w swojej organizacji, umniejszając tym samym znaczeniu swoich mistrzowskich pasów.

Komentarze

  • rudy

    No i bez sensu, że fani dowiadują się z takich enigmatycznych półsłówek wszystkiego. A jak oni mogliby sami podgrzewać atmosferę gdyby włączyli ludzi do życia KSW. A tam konspiracja jak by o złote majtki walczyło się walcząc o informację. Dziwne, że patron medialny dowiaduje się o takich (i milionie innych spraw) z twittera między kimś tam a właścicielem KSW…..

  • Blade

    „Nas jednak bardziej interesuje kwestia, dlaczego federacja KSW co rusz podrzuca swoim mistrzom zawodników bez historii w swojej organizacji, umniejszając tym samym znaczeniu swoich mistrzowskich pasów.”

    Bo inaczej sie nie da? Bo mistrzowie musieliby czekac ponad rok na 1 walke by pretendenci mogli stworzyc historie?

    Znaczenia pasow umniejszaja inne elementy, a konkretnie fakt, ze ktos kto przegrywa ostatnia walke dostaje szanse walki o pas.

  • Typer

    no wiadomo że mają ograniczone mozłiwości i niewszytsko od razu ale mogliby spokojnie ustalić pewną politykę pasów i przynajmniej kalrownie jaksno i czytelnie ja przedstawiać i się jeje tzrymac to też by było inaczej. a tak od sasa do las wszyscy kpią nikt nie rozumie. od podtsaw powinni znać swoje mozliwości iograniczenia i do tego dostsosować polityke i nikt by wtedy nie jęczał że pasy to fikcja.

  • W. Mrozowski

    @Blade

    Jesteś pierwszą osobą, która nie widzi nic złego w tym, że ktoś ma pierwszą walkę i od razu o pas.
    Im wcześniej zaczną proceder tworzenia historii dla swoich fighterów, tym wcześniej cały proceder zacznie działać i nie będzie „roku oczekiwania” a pół. To plus Twoje argumenty, wszystkie razem umniejszają radości posiadania pasa.

  • Pako

    Zauważyłem że właśnie tacy zawodnicy są brani pod uwage,ale jeszcze żadnego z tych lepszych nie widziałem na Ksw. To jest właśnie polityka KSW

  • Typer

    bo najlepszych realnie dostępnych odstraszają kasą zapewne…a ostaecznie udaje im się ściągnąć to co się udaje…

  • Cain

    bo Typer ma racje. okoliczności są jakie są i już . ale do tego trzeba dobrać konkretną politykę i znależć jakieś systemowe rozwiazania. a nie jeb… się z tymi pasami jak im się podoba za każdym razem inaczej