Pierwsze słowa zwycięzców po UFC Fight Night 29: Maia vs. Shields

10 Październik 2013
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC Fight Night 29: Maia vs. Shields


Dzisiejsze UFC Fight Night 29 opiewał w kilka ciekawych zwrotów akcji, jak i kilka wyjątkowo nieciekawych pojedynków. Było trochę przewrotnie, bo ci którzy mieli dać dobre pojedynki zawiedli a ci, po których nikt się tego nie spodziewał, dali fenomenalne show. Poniżej pierwsze słowa zwycięzców z Sao Paulo.

Raphael Assuncao:
– o pewności siebie

To były naprawdę trudne 15 minut, starałem się zrobić co w mojej mocy. Po drugiej rundzie moje oko było trochę spuchnięte, ale byłem w stanie je obronić będąc na plecach. Dziękuję wszystkim, którzy dzisiaj przyszli

– kto następny w kolejce

Patrzę na to jakby to był półfinał, ale trzeba pamiętać, że jest jeszcze jeden półfinał pomiędzy Urijah Faberem i Michaelem McDonaldem. Wyrazy szacunku dla mistrza Renana Barao, jak i dla kontuzjowanego Dominicka Cruz, ale zobaczymy co się teraz wydarzy.

Rousimar Palhares:
– o samopoczuciu po szybkim poddaniu

Jedyne co mogę powiedzieć, to na początek chciałbym podziękować przede wszystkim Bogu. Chciałbym również podziękować tym, którzy mi pomogli w osiągnięciu sukcesu. Każdy wie jak wiele przeszedłem, żeby dotrzeć do tego momentu. Nade wszystko, dziękuję Panu Bogu.

– o skuteczności swoich poddań

Ciężko to wyrazić w słowach. To wszystko pochodzi z energii tam u góry. Chciałbym podziękować braciom Nogueira, którzy uwierzyli we mnie i wspierali mnie we wszystkim. Dziękuję również swoim lekarzom, rehabilitantom, dietetykowi i żonie za wsparcie.

– kilka słów na koniec

Dedykuję ten pojedynek mojemu kuzynowi, który odszedł 20 dni temu i spogląda na nas teraz z góry.

Fabio Maldonado:
– o decyzji sędziów

Nie wydaje mi się, żebym był bliższy skończenia swojego rywala, ale czułem się znacznie lepiej niż podczas mojej ostatniej walki. Tak jak mówią, nie zostawiaj decyzji w rękach sędziów, aczkolwiek dziwię się, że któryś sędzia mógł punktować którąkolwiek z rund na korzyść Joey’a.

– o wsparciu lokalnych fanów

Od lat nie walczyłem w Sao Paulo. Ostatni raz było to chyba jeszcze w pojedynku bokserskim, dlatego jestem bardzo szczęśliwy za szansę, którą otrzymałem. Chciałbym podziękować braciom Fertita, Danie White, Joe Silvie i każdemu kto sprawił, że to wszystko stało się możliwe. Dziękuję także tym, którzy pomagali mi w trakcie przygotowań.

Jake Shields:
– o trudzie pojedynku z Maią

To była jedna z trzech najtrudniejszych walk w mojej karierze, wraz z GSP i Hendersonem. Demian jest fenomenem i tego właśnie spodziewałem się wchodząc z nim do oktagonu. To była bardzo bliska walka, ale udało mi się zrobić swoje.

– o drugiej, trzeciej i piątej rundzie

Piąta runda… tak. W moim przekonaniu miałem co najmniej dwie rundy na swoją korzyść, ale nie wiedziałem jak postrzegają to sędziowie. Były w sumie dość wyrównane. Byłem całkiem zmęczony, spodziewałem się u niego więcej stójki. Myślałem, że udało mi się zdobyć delikatną przewagę, ale całość była bardzo blisko. Ostatecznie udało mi się dzisiaj zdobyć zwycięstwo.

Komentarze

  • rudy

    Poza skrótem z konferencji najbardziej lubię czytywać właśnie te pierwsze słowa po walkach. Zawsze są takie pełne emocji i na gorąco, szczere i dosadne. Fajnie, ze to dajecie.

    ps. u Was na fejsie jakiś idiota zachęcał nie wyszukanymi słowami (mrozu nakurwiaj) do skończenia videobloga – więc o ile idiota z niego i taki biedny prosty człowiek o tyle i ja chciałbym Was zachęcić do finiszu. 🙂 Na pewno będzie fajny, jak zawsze, więc nie ma się co z nim tak pieścić, puszczajcie co macie 😉 Czekamy z niecierpliwością

  • Cain

    ale te podziekowania bogu to już mogliby sobie darować… akurat jezus mu wygrał..

>><<
ZamknijX