Pierwsze słowa zwycięzców UFC Fight Night 30: „Munoz vs. Machida”

27 Październik 2013
Pierwsze słowa zwycięzców UFC Fight Night 30: „Munoz vs. Machida”


foto: ufc.com

Wczorajsza gala w Manchesterze była pełna akcji i jej niespodziewanych zwrotów. Takiego main eventu jednak mało kto się spodziewał. Zgodnie z tradycją, prezentujemy pierwsze słowa zwycięzców UFC Fight Night 30: „Munoz vs. Machida”, choć było ich nieco mniej niż powinno, np. ze względu na No-Contest w pojedynku Pearson vs. Guillard. Niestety wśród nich zabraknie również Piotra Hallmanna, który przegrał przez decyzję z Alem Iaquintą.

Lyoto Machida:
– o przyjaźni z Markiem Munozem

To był dla mnie bardzo ciężki pojedynek, ponieważ Mark jest moim dobrym przyjacielem. Jako profesjonalista nie myślę jednak o tym, muszę po prostu wykonać swoją pracę. Teraz kiedy walka skończona, kontynuujemy naszą przyjaźń. Mark, dziękuję ci za naszą walkę. Przepraszam cię za to ale to nasza praca.

– o debiucie w wadze średniej

To było dla mnie ciężkie. Przeszedłem bardzo restrykcyjną dietę przez ostatni miesiąc, ale udało się.

– o nowym domu w 185 funtach

Zostaję w 185 funtach, podoba mi się tutaj. Jeżeli mój pracodawca Dana White lub Lorenzo Fertitta poproszą mnie żebym walczył w 205 funtach ponownie, wówczas tak zrobię.

Ross Pearson:
– o nielegalnym uderzeniu Melvina

Jedyne co mogę to powiedzieć to przeprosić Was wszystkich. To nie jest sposób w jaki chciałem, żeby ta walka się rozstrzygnęła. Ja i Melvin mieliśmy wspólnie dać dla Was dobre show. Zrobimy to ponownie w Manchesterze, w walce wieczoru. Ja i Melvin będziemy walczyli ponownie, wrócę jeszcze silniejszy. Jestem zawiedziony ale nie wkurzony. Nie byłem ranny, zostałem jedynie zaatakowany nieprzepisowo. To się jednak zdarza w tym sporcie. Wrócę dzięki temu silniejszy a my się jeszcze z Melvinem spotkamy ponownie.

Melvin Guillard:
– o nielegalnym uderzeniu ze swojej strony

Przede wszystkim chciałbym podziękować fanom w Manchesterze za sposób w jaki mnie przyjęli. To mój pierwszy raz za oceanem, jesteście wspaniali. Ross to wspaniały zawodnik, to mój dobry przyjaciel i bardzo pragnęliśmy walki wieczoru. Niestety drugie kolano z mojej strony było nielegalne, bo w chwili kiedy położył rękę i zakończyło się przez No-Contest. Wrócę jeszcze do Anglii i zrobimy walkę raz jeszcze, tu lub gdziekolwiek indziej. Chcę walczyć i chcę walczyć z najlepszymi.

– o okolicznościach nielegalnego uderzenia kolanem

Kiedy jesteś tu w oktagonie, nie myślisz o kolejnym ruchu swojego rywala. Po prostu reagujesz i to jedyne co możesz zrobić. Niestety taka jest natura bycia fighterem. Jeżeli myślisz za dużo, na pewno nie wygrasz walki, to pewne.

Jimi Manuwa:
– o samopoczuciu po walce

Mam wygraną, walka poszła po mojej myśli. Wiedziałem, że będzie sporo klinczu ale na końcu wyszedłem z tego zwycięsko. Dedykuję tą wygraną swoim trenerom i dziękuję sponsorom.

Norman Parke:
– o wytrzymałości rywala na uderzenia

Tak, próbowałem przycisnąć tempo ale był bardzo twardy. Bardzo chciałem go skończyć, ponieważ każdy chce widzieć takie walki. Czyż nie tak Manchesterze?

– o pracy nad parterem

Mocno ćwiczyłem ten aspekt. Jeżeli najlepsi zapaśnicy mają problemy żeby mnie sprowadzić, on także przekonał się szybko jakie to trudne zadanie. Byłem trochę zdziwiony, wiedziałem że pierwsza runda była bardzo zbliżona. Myślałem jednak, że w trzeciej rundzie bardziej przyśpieszy tempo i będzie szukał sprowadzeń. Byłem tego jednak świadomy i dlatego rozpracowywałem go moimi uderzeniami. jestem zadowolony z występu, choć wciąż bardzo chciałbym tego skończenia przed czasem.

Nico Musoke:
– o debiucie na ostatnią chwilę

Za to mi płacą. Mam dużo szacunku do Sakary, bo jest w tym sporcie od dawna. Kiedy byłem młodszy, oglądałem jego walki, próbowałem naśladować jego styl, który mi się podoba. Poza tym jestem baaaaaardzo szczęśliwy mogąc być tutaj.

– o poddaniu przez balachę

Słyszałem jak odklepał werbalnie i dodatkowo poczułem jego rękę na moim udzie. Nie widziałem koło mnie sędziego a nie chciałem go skrzywdzić, czy niepotrzebnie przeciągnąć dźwigni. Chciałem jedynie, żeby sędzia wreszcie wkroczył i przerwał walkę.

John Lineker:
– o szczęściu po wygranej

Dziękuję Bogu, za to, że byłem zdolny pokonać swojego rywala. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdobyłem kolejne zwycięstwo przez nokaut. Po prostu jestem bardzo szczęśliwy.

– o nokaucie

To jest styl w jakim walczę. Zawsze szukam uderzeń na korpus, bo wiem, że mam ciężkie ręce. Dziękuję Bogu i chciałbym powiedzieć swojej żonie, że ją kocham. Jestem bardzo szczęśliwy.

Komentarze

  • rudy

    Melvin ma rację, za dużo nie można myśleć w czasie walki bo fighter to nie księgowy ale oczywiście wszystko musi mieć swój umiar. Bezmyślność w oktagonie też.