„Rousimar krzywdził sparringpartnerów” – były trener o Palharesie

13 Październik 2013
„Rousimar krzywdził sparringpartnerów” – były trener o Palharesie

Podczas, gdy część z Was zapewne widziała opublikowane przez nas video w którym Rousimar Palhares tłumaczy zaistniałe zamieszanie ze skrętówką na środowej gali UFC i prosi Danę White o przebaczenie, nieco więcej światła na całą sprawę rzucił Murilo Bustamante, twierdząc, że był to odwieczny problem, któremu nie potrafił zaradzić nawet psycholog.

Treść oświadczenia (dla fightersonlymag.com) współzałożyciela Brazilian Top Teamu w którym Palhares już nie trenuje, mogą sprawić, że w pewnym momencie złapiecie się za głowę:

W normalnej sytuacji nie powiedziałbym niczego, bo to co dzieje się wewnątrz teamu BTT, zostaje dla nas. Ale Rousimar powiedział wiele złych rzeczy o moim teamie, dlatego czuję się zwolniony z tajemnicy i mogę powiedzieć to co myślę.

Mogę powiedzieć, że nikt nigdy nie bronił go tyle razy przy popełnianiu podobnych błędów, co ja to robiłem. Na początku myślałem, że on po prostu jest jeszcze prostoduszny, albo ma zbyt wiele energii ze zdenerwowania podczas walki. Ale wtedy spowodował mnóstwo wypadków w mojej akademii, podczas obozów treningowych i zmieniłem zdanie. Z czasem byłem zmęczony tym jak często krzywdził ludzi na sparingach, zwłaszcza gdy zbliżała mu się kolejna walka.

Sprzeczaliśmy się o to za każdym razem kiedy to się stało, więc sprzeczaliśmy się często. To był powód – wraz z bezsensownym tłumaczeniem gdy przegrywał – dla którego nasze relacje uległy ochłodzeniu. Zatrudniłem nawet psychologa, który miał mu pomóc, ale jak widzieliśmy, to nie pomogło.

Była skrętówka, niedokończone śledztwo BCMMA, decyzja Dany White, opinie fighterów, medyczne zawieszenie jego rywala, przeprosiny samego Palharesa a teraz to. Wnioski wyciągnijcie sami.

Komentarze

  • Loku

    Ja tam nigdy nie lubiłem gdy zawodnicy przed walką zapowiadali, że chcą skrzywdzić swojego rywala, jednak zazwyczaj jest to jedynie część promocji swej osoby i najbliższej walki. Jednak nie można zapominać, że MMA to sport a w sporcie chodzi przede wszystkim o sportową (uczciwą) rywalizację i zwycięstwo, celem nie powinno być zranienie przeciwnika. Nie podobało mi się zachowanie Palharesa i tłumaczenie Jurasa (w komentarzu podczas gali), że to nic takiego i, że to coś z czego Brazylijczyk jest znany… Decyzja Dany może zbyt ostra, jednak spowoduje, że zawodnicy zastanowią się dwa razy zanim postąpią podobnie do Toquinho

  • nitro

    Dokładnie, to sport… pozatym gadać, że się zrobi krzywde na poziomie zawodowym może sie zemścić, jak u Overeema;)

  • Pako

    IMO decyzja była absolutnie świetna,no po prostu taka osoba jak Palhares jest po prostu głupia,aby nie zrozumieć że takimi technikami robi się krzywdę,a skoro on tego nie rozumie i za każdym razem robi to samo to można to nazwać głupotą,a nie sztuką,i uważam tak jak Loku że kolejni zawodnicy bedą podchodzić do takich rzeczy z dystansem,chociaż chyba tylko właśnie Palhares rzucił mi się w oczy takim oto zachowaniem,nikogo innego sobie nie moge przypomnieć.

  • rudy

    Ja myślę, że to nie była decyzja dla zawodnika tylko dla publiczności. Zawodnik dostałby po dupie brakiem kasy i np zawieszeniem na dwa lata itp. Myślę, że Dana chciał oczywiście ukarać albo dokładniej ukrócić taką postawę ale to było też dla widzów. Chcąc masowo promować ten sport muszą łączyć siłę, walkę ale odchodzić od idei bicia się. Walka a bicie się to duża różnica. Muszą pokazać przeciętnemu widzowi, że MMA to sport! A sport to zasady.