„W drugim pojedynku Kita zawalczy tak samo.” – D.J. Linderman przed rewanżowym pojedynkiem z Michałem Kitą na TFL 2

28 Listopad 2013
5
„W drugim pojedynku Kita zawalczy tak samo.” – D.J. Linderman przed rewanżowym pojedynkiem z Michałem Kitą na TFL 2

foto: fighters-arena.pl

foto: fighters-arena.pl


Gala Thunderstrike Fight League 2 to coś, czego potrzebowała redakcyjna ekipa a mianowicie… chwili oddechu po wyczerpujących podróżach ostatnich tygodni. Zabrzańska edycja nie mogłaby się więc odbyć bez naszego zaangażowania i tak, jako pierwsi prezentujemy obszerny wywiad z D.J. Lindermanem, który przyleciał do Zabrza na rewanżowy pojedynek z Michałem Kitą. Materiał zawiera krótką próbkę możliwości naszego nowego nabytku, czyli kamery sportowej, której nie zawahamy się użyć przy każdej możliwej okazji.


UPDATE: Tłumaczenie dla nieanglojęzycznej części czytelników.

D.J. To drugi raz kiedy jesteś w Polsce, miło Cię ponownie widzieć, jak się czujesz?
Czuję się świetnie, właśnie odbywam już ostatnie treningi przed galą, kończę już przygotowania i wczuwam się już w atmosferę walki.

Widzę, że ponownie jest z Tobą Twój przyjaciel Danny, czy zabierasz Go ze sobą bo jest Twoim szczęśliwym amuletem?
Najwyraźniej faktycznie będzie moim amuletem, ponieważ każdorazowy nasz wyjazd za granicę na walkę, kończy się moim zwycięstwem.

Nie ujmując niczego oczywiście Danny’emu, ale On nie jest chyba zawodnikiem MMA, prawda?
Tak, On zajmuje się czymś zupełnie innym, prowadzi swój biznes a to robi po prostu dla fanu, rozrywki

A czy z Twojego punktu widzenia, nie jest ryzykownym zabierać ze sobą wyłącznie osobę z zewnątrz, która przecież nie zabezpieczy spraw treningowych, strategicznych przygotowawczych do walki?
Nie, zupełnie się tym nie martwię. On jest tu ze mną do towarzystwa, rozrywki, razem podróżujemy. Przeszedłem bardzo solidny okres przygotowawczy przed wyjazdem więc teraz nie muszę się o to martwić, potrzebuję relaksu i kompana do fajnego spędzania czasu.

Widać, że wydajesz się tym razem większy, może silniejszy niż ostatnio. Czy to jakiś nowy, silniejszy reżim treningowy czy zasługa lepszego odżywiania?
Tak, tak to dobre jedzenie, oraz nie ścinam już wagi, jestem pod względem masy przygotowany do wagi ciężkiej, więc już nie muszę się o to martwić.

Michał Kita mówił, że przegrał pierwszy pojedynek ponieważ podszedł do niego mocno przetrenowany. Czy myślisz, że tak mogło być, czy to po prostu Twoje pięści?
Wiesz, ciężko powiedzieć. Mogło tak być, że miał problem z przetrenowaniem, jednak ja tego tak nie widzę. Oglądałem jego inne walki i dla mnie było to typowe – najpierw startuje wysoko, później opada z sił. Dla mnie było to tak jak w poprzednich jego walkach, i tak właśnie będzie w jego następnej.

Myślisz, że tak samo będzie tym razem? Wiesz On przegrał pierwsza walkę, teraz walczy w swoim rodzinnym mieście, przed przyjaciółmi, rodziną, fanami, teraz będzie na nim ciążyła ogromna presja?
Tak, wiem o tym. Gdybym był na jego miejscu też czułbym ogromną presję i spojrzenia wszystkich skierowane na mnie, w moim mieście. Nawet pod taką presją musi umieć się dostosować do tego. Tak jak i ja to robię. Przyjeżdżam tu walczyć przed nieznaną mi publiką i czy mnie wygwiżdżą czy będą wiwatować muszę walczyć. Po to tu jestem.

Michał mówił, że planuje dostać się do UFC. Po przegranej musi znowu wspinać się po szczeblach by odzyskać pozycję. A jakie są Twoje plany na najbliższy czas?
Ja też chcę odzyskać i utrzymać swoją pozycję, potrzebuję zwycięstw by wrócić do szansy dostania się do UFC również.

Po Twojej ostatniej walce miała miejsce zabawna sytuacja. Wracając do domu, spotkałeś na lotnisku Rondę Rausey, czy to był zbieg okoliczności?
Tak, tak to było zupełny przypadek. Ona wracała do domu i ja, i się po prostu spotkaliśmy. Opowiedziałem jej historię mojego zwycięstwa i o zdobyciu pasa, bardzo jej się to spodobało, zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Oczywiście od razu powstały plotki na ten temat (śmiech).

O ile się nie mylę, mieszkasz w Kaliforni w małej miejscowości, przepraszam nie pamiętam dokładnie nazwy, ale powiedz gdzie i z kim na co dzień trenujesz?
Mieszkam w Santa Rosa w Kaliforni i tam trenuję właśnie. To jest w NorCal Fighting Alliance, wraz z Davidem Terrell’em, który jest weteranem UFC, z Davidem Mitchell’em, Joe Soto. Generalnie trenuję ze świetną grupą zawodników.

Czy mógłbyś nam wyjaśnić pokrótce sytuację? Miałeś walczyć z Michałem Kitą pod koniec tego roku, i tak faktycznie jest. Miało się to jednak odbyć w Organizacji Fighters Arena a będzie miało miejsce w Thunderstrike Fight League. Jest to nieco mylące, co się stało i kiedy się o tym dowiedziałeś?
Rozmowy toczyły się już od kilku miesięcy, ostatecznie podpisaliśmy kontrakt jakiś miesiąc temu. Nie było to wszystko pewne, aż do około półtorej miesiąca temu kiedy to już stało się jasne, że do walki dojdzie. Prawda jest taka, że obaj wiedzieliśmy, że dojdzie do rewanżu, i nie było dla mnie ważne pod jaką Organizacją się to stanie. Niemniej cieszę się, że mogę być częścią drugiego eventu Thunderstrike Fight League.

Popraw mnie jeśli się mylę, ale do tego pojedynku mogło nie dojść? Miałeś też walczyć z Damianem Grabowskim (który może nie jest wrogiem Michała ale z pewnością nie jest przyjacielem), potem zostało to odwołane, następnie miało dojść do Twojego pojedynku z Richard Odoms’em a mówiono też o jego pojedynku z Michałem. Jak to wszystko było powiązane?
W ostatniej walce doznałem urazu, poważnie uszkodziłem kciuk na głowie przeciwnika w pierwszej rundzie, ale przewalczyłem pozostałe mimo tego, ale w związku z tym byłem wyłączony z walki przez dobre półtorej miesiąca. W międzyczasie dowiedziałem się o tej możliwej walce, jednak z powodu urazu musiałem zrezygnować. Ale wskazałem właśnie Richarda. Jednak okazało się, że MMAAttack odwołało galę. I tak to się wszystko potoczyło.

Słyszałem, że miałeś spięcie z Mike’m Hayes’em a walczyłeś z nim dwa razy, i tym roku w MMA War należącym do Nick’a Diaz’a. A przecież nie wyglądasz na faceta, który mógłby mieć potyczki z kimkolwiek.
On był w zasadzie jedynym, który miał jakiś problem. Ja często trenuję z zawodnikami z którymi walczyłem. Mam też nadzieję, że będę mógł trenować z Kita i przygotować się tak do walki z Damianem. Niemniej ja i Hayes nie mamy już żadnego problemu, wszystko sobie wyjaśniliśmy w trzeciej walce.

To już wszystko z mojej strony, dziękuję za wywiad i życzę powodzenia na gali.
Dziękuję.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
markoniorudyTyperchamp1Pako Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
markonio
Gość
markonio
Offline

Może ktoś podpowiedzieć na jakiej stronie można to zobaczyć.

rudy
Gość
rudy
Offline

Obawiam się, że Linderman może mieć rację i Kita choć wyciągnął wnioski jeszcze nie przestawił swojego organizmu wytrzymałościowo. I walka będzie jak poprzenia

Typer
Gość
Typer
Offline

fajny wywiad

champ1
Gość
champ1
Offline

teraz pewnie on nie docenia Kity. jak w pierwszej walce nie było żadnej przeprawy tylko szybki szpil to teraz moze rozluźniony być. na peychikę często (niesłusznie) im siada takie wrażenie

Pako
Gość
Pako
Offline

dobrze że Wojtek zapytał o te zdjęcie z Rondą,ale widze że Linderman ostro przytył Smile