Costas Philippou: „Luke Rockhold może być mistrzem, ale dopiero po tym jak ze mną przegra.”

14 Styczeń 2014
Costas Philippou: „Luke Rockhold może być mistrzem, ale dopiero po tym jak ze mną przegra.”

foto: ufc.com

foto: ufc.com


Zwycięzca pięciu z ostatnich sześciu ostatnich pojedynków – Costas Philippou, wciąż musi pracować na rozpoznawalność swojego nazwiska. Jednak, gdy w grę wchodzi walka wieczoru na serii Fight Night, to znak że sprawy zaczynają się na poważnie. Niespodziewany stop po serii zwycięstw w ostatnim starciu z Francisem Carmontem, to jedynie dodatkowy bodziec do jeszcze bardziej intensywnego wysiłku.

Ta walka wyniesie mnie na szczyt. Znowu wszyscy będą o mnie mówili. Mogę znokautować każdego, jestem silniejszy, szybszy a moja technika jest lepsza.

Reprezentant teamu Serra-Longo zdaje sobie jednak sprawę, że młody i głodny zwycięstw rywal, to nie przelewki.

Luke Rockhold to duże nazwisko. Jest szybki, dobrze uderza, jest wielowymiarowym zawodnikiem, który zawsze z chęcią wdaje się w wymiany. To nie będzie dla mnie łatwy pojedynek, ale jestem gotowy na to wyzwanie.

Plan na walkę? Proste:

Nie dbam o glorię i chwałę. Lubię walczyć. On najwyraźniej także chce walczyć i wygrywać, zostać mistrzem. Oczywiście może to osiągnąć, ale po naszej walce. Po tym jak ze mną przegra, może robić co tylko zechce. Pójdę prosto na niego, strzelby pójdą w ruch.

Poniżej krótki materiał w którym Costa opowiada o początkach fighterskiej historii.

Komentarze

  • bartek0011

    Po wpadce z Carmontem Już w niego nie wierzę .

  • Pako

    Ja w niego nigdy nie wierzyłem 🙂 ale niech mnie zaskoczy.

  • bartek0011

    Ale jak widać wierzą w niego organizatorzy po porażce dostaje walkę wieczoru 🙂