Janusz Dylewski vs. Michał Piszczek na marcowym Fight Exclusive Night 2 we Wrocławiu

05 Styczeń 2014
Janusz Dylewski vs. Michał Piszczek na marcowym Fight Exclusive Night 2 we Wrocławiu


Do dość egzotycznego starcia dojdzie na drugiej edycji wrocławskiej gali Fight Exclusive Night 2. Pierwsza obfitowała w głośny protest jednej z walk, co najwyraźniej zadecydowało o tym, żeby zorganizować coś co zapewni jej dodatkowy rozgłos. Na otwarciu marcowej gali zobaczymy pojedynek Janusza Dylewskiego (1-8) z Michałem Piszczkiem (0-1).

Oto oficjalna zapowiedź walki organizatorów EFN:

Szanowni kibice i fani Sportów Walki, mamy zaszczyt zaprosić Was na nasz kolejny, drugi, wieczór walk MMA i K-1 Rules, jaki ponownie zawita do stolicy Dolnego Śląska. Odbędzie się on dokładnie w miejscu, gdzie startowaliśmy pierwszy raz, czyli w Klubie Biznesowym na Stadionie Wrocław. Po pierwszym, niezwykle dynamicznym i udanym wydarzeniu, drugie mamy nadzieję będzie jeszcze ciekawsze.

Stawiamy na dynamiczne, medialne walki i ciekawe osobowości, stąd wiele konfrontacji powinno rozgrzać publiczność i fanów na długo przed wydarzeniem. Pierwsze z nich już zapowiadamy i od razu chcemy powiedzieć, iż jest to szansa dla dwóch, niezwykle krytykowanych zawodników. My chcemy dać im możliwość na odparcie krytyki i pokazanie dobrego show. To bonus dla nich i okazja dla widzów, by obejrzeli w bezpośredniej konfrontacji tych fighterów. Ring ukaże ich prawdziwą wartość i zdecyduje, czy krytyka jest zasadna, czy też nie. To będzie twarda męska konfrontacja i test.

Pierwszym pojedynkiem jaki oficjalnie otworzy kartę walk gali Fight Exclusive Night 2 we Wrocławiu, będzie starcie w wadze ciężkiej Janusza Dylewskiego z Iławy i Michała Piszczka, polskiego emigranta trenującego w Anglii. Wiemy, iż obaj byli poddawani często krytyce za odnoszone porażki. Oni twierdzą, że nie boją się ani walki, ani krytyki, a nasza organizacja nie boi się dać im możliwości do pojedynku.

Janusz Dylewski zupełnie niedawno pokazał, że za nic ma utytułowane sławy i legendy Sztuk Walki. Demolka jaką urządził Józefowi Warchołowi w grudniu 2013, była ukoronowaniem i słodką odpłatą jego wcześniejszych ośmiu porażek. Będący niegdyś strongmanem, skromny stolarz z Iławy wierzy, że na dobre przełamał pecha jaki towarzyszył mu przy walkach. Wiele z nich przegrał biorąc je w ostatniej chwili. Gdy się przygotował pokazał na co go stać. My liczymy, że te same walory pokaże na naszej drugiej gali.

Michał Piszczek marzy o karierze fightera i żyje tą myślą dzień i noc. Jako emigrantowi nie jest mu łatwo przebić się za granicą, stąd stara się zaistnieć medialnie, by dostać swoją szansę. Nie zjednuje mu to przyjaciół, ale on nie zraża się ilością wrogów i konsekwentnie dąży do tego, by być gwiazdą MMA. Jako organizacja chcemy, aby u nas pokazał, czy może nią zostać w przyszłości? Wierzymy, że zawodnik który bardzo chce, oddaje swoją duszę i serce walkom, zasługuje na to, by mu to umożliwić. Czy „Michael” lub inaczej nazywany „Mikey Tiger” – sprosta wyzwaniu? Tego dowiemy się na gali Fight Exclusive Night 2.

Drodzy kibice MMA i sympatycy naszej organizacji, wierzymy w to, iż zechcecie obejrzeć to sportowo – medialne wydarzenie. Już wkrótce rusza sprzedaż biletów. Najwcześniej będą one dostępne w sieci Ticket Pro a szczegółowe informacje podamy już wkrótce na naszej stronie a także na naszym fanpage na Facebooku. Zapraszamy do odwiedzenia strony i zapraszamy na galę.

Organizatorzy Fight Exclusive Night

O ile Janusz Dylewski ostatnim występem zdecydowanie poprawił swój PR, o tyle coraz częstsze serwowanie pojedynków tego typu, wydaje się wmawianiem, że „tego pragną kibice”. Czy naprawdę organizatorzy i fani są od siebie wzajemnie aż tak mało wymagający? Na te i inne pytania, uzyskamy odpowiedź za trzy miesiące.

Komentarze

  • zenek

    Tego Piszczka to przy dobrym szczesciu znokaltowalbym go sam ,taki z niego zawodnik. Frajer szukajacy rozglosu a walczy gorzej niz zul z pod budki z piwem

  • Pako

    Licze że Dylewski skopie Piszczka.

  • bartek0011

    Achh ten Dylewski jak teraz jest rozchwytywany 🙂 Jedna gala za drugą 🙂

  • W. Mrozowski

    Każdy fighter ma prawo się realizować w jakikolwiek sposób zapragnie. Jednak zestawianie tego typu zakrawa o „low-cost freak fight”. Przy całej sympatii do osoby i umiejętności Janusza Dylewskiego.
    Nie wspominając, że fighterzy również powinni być w stosunku do siebie bardziej wymagający. Lepiej obić „No Name” ze słabym rekordem niż kogoś, kogo kibice kojarzą głównie ze złej strony.

  • bartek0011

    Pokonał Warchoła teraz (moim zdaniem) pokona Bazelaka i Piszczka . Choć trudno nie zgodzić się z Panem redaktorem.

  • guciooo24

    Ja znam Słynnego „Mikey Tigera’ oczywiscie bajko pisarz czrne pasy itd bo mieszkam w angli tam gdzie on mieszkal w bradford. Ja ważę około 66 kg gdy by moja waga była okolo 80,85 kg to wchodze z nim do klatki choć on wazy ponad 100.
    I daje wam wynik walki 1 runda KO Dylewski WYGRYWA ewentualnie TKO runda sie nie zmienia