Michael Bisping o niedoszłej konfrontacji Silva vs. Belfort podczas UFC 168

06 Styczeń 2014
Michael Bisping o niedoszłej konfrontacji Silva vs. Belfort podczas UFC 168

foto: ufc.com

foto: ufc.com


Nie licząc zaskakującego złamania piszczela w walce wieczoru, sylwestrowe UFC 168 najwyraźniej było bardziej dziwne niż się tego spodziewamy. Oprócz całkowicie zaskakującej końcówki gali, wg Michaela Bispinga, doszło tam do kilku innych incydentów poprzedzających wielki rewanż.

Anglik zauważył, że już od samego początku kiedy widział Andersona, Brazylijczyk sporo czasu poświęcał na medytację. Tak jakby denerwował się faktem, że wreszcie ma szansę pomszczenia pierwszej porażki od lat. To akurat nic dziwnego, biorąc pod uwagę stawkę pojedynku i oczekiwania całego świata, jakie na nim ciążyły. Dalej było jednak bardziej zaskakująco:

Byłem tuż przy oktagonie. Jakieś półtora lub dwa metry od niego, a jakieś dwa lub trzy krzesła na lewo ode mnie, siedział Vitor Belfort. Wydawało mi się, że Anderson zmierza w tym kierunku i chce do niego coś krzyknąć. Zauważył go i zmierzał tam, ale ochrona zatrzymała go i skierowała do klatki. Zastanawiałem się dlaczego tak bardzo przejmował się Vitorem, kiedy miał przed sobą Chrisa Weidmana. Tak jakby mentalnie na moment uległ presji. Poczułem wtedy, że to nie będzie dla niego dobre, zwłaszcza że jest to tak istotny pojedynek przeciwko komuś, kto znokautował go kilka miesięcy temu.

W kwestii Brytyjczyka, prawdopodobnie możemy spodziewać się jego powrotu do oktagonu już w okolicach kwietnia. Jak przekonuje, siatkówka w lewym oku została operacyjnie przytwierdzona na swoje miejsce, a on sam rozpoczął lekkie sparringi. Spodziewa się, że w najbliższej walce uda mu się rozwiązać powstały konflikt z Timem Kennedym.

Komentarze

  • bartek0011

    Dobra walka z Kendedim mogłaby być 🙂

  • Pako

    No Bisping ma to w Sobie że potrafi również podkręcić atmosferę przed walką więc będzie ciekawie.

  • rudy

    Teraz każdy oddech Silvy będzie analizowany. Przesada moim zdaniem. Za dużo teorii spiskowych

  • bartek0011

    Moim zdaniem Weidman’owi może zagrozić tylko Vitor , ale w to też wątpię …

  • Typer

    o Weidmanowi każdy może zagrozić. kurcze jak on przypadkowo pokonał Silve! to nie może być uznany za niepokonanego. ok może mieć pas ale beż przesady. nieeeeee lubie go (jako zawodnika oczywiście) i nie gloryfikuję. jego walki z Silvą były takie mistrzowskie że równie dobrze Silva mógł zdać mu pas bo coś tam coś tam. ech już się nie denerwuje bo mi się zupełnie niepotrzebnie krew gotuje. 🙂 wybaczcie że krzyczę 😉

  • bartek0011

    Przypadkowo , ale wygrał 🙂

  • Typer

    no taaaa i serce boli. no przypadek czy wypadek ale Silva zniknął i to w najgorszy możliwy sposób bo wprost do szpitala 🙁