Michael Bisping przyjmuje wyzwanie Luke’a Rockholda

autor:
29 Kwiecień 2014
Michael Bisping przyjmuje wyzwanie Luke’a Rockholda

foto: ufc.com

foto: ufc.com

Luke Rockhold (12-2) podczas sobotniej gali UFC 172 przez duszenie pokonał Tima Boetscha (17-7). Były mistrz Strikeforce wygrał drugi pojedynek w UFC i zażyczył sobie, aby w następnej walce zmierzyć się z Michaelem Bispingiem (24-6).

Brytyjczyk w zeszłym tygodniu wrócił do zawodowego sportu po prawie rocznej przerwie. Absencja była spowodowana operacją siatkówki oka. Po szczegółowych badaniach nadzorowanych przez lekarza delegowanego przez UFC, zostało wydane zaświadczenie zezwalające na wznowienie kariery przez zwycięzcę 3-go sezonu „TUF-a”.

Powrót dla Brytyjczyka nie okazał się udany, gdyż po bezbarwnym pojedynku przegrał na punkty z Timem Kennedym. Pomimo porażki Bisping zapowiedział, że z przyjemnością zmierzy się z Rockholdem. Wszystko zależy od matchmakera UFC, Joe Silvy.

Obaj zawodnicy mają niezwykle wysoką wartość rynkową. Luke Rockhold to były posiadacz pasa w nieistniejącej organizacji Strikeforce, która po fuzji z UFC stała się jej częścią. W organizacji prowadzonej przez Danę White’a wygrał dwa pojedynki. W jednym z Nich poprzez kopnięcie okrężne na tyłów znokautował Costę Philippou, a w zeszły weekend poddał przez odwrócony trójkąt Tima Boetscha.

Rockhold oprócz walki z Bispingiem zasugerował działaczom, że mógłby zawalczyć z przeżywającym drugą młodość, Vitorem Belfortem, który poprzez kopnięcie z półobrotu odesłał go do krainy snu.

W związku z problemami Brazylijczyka związanymi z „wyczyszczeniem” organizmu po terapii testosteronowej pojedynek z Bispingiem wydaje się niezwykle realny do zorganizowania biorąc pod uwagę, że Michael jest ulubieńcem kibiców nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale również na całym globie.

Komentarze

  • Dana_TTTHS

    Rockhold to moj ulubiony zawodnik w kategorii MW, bisping na sniadanie, belfort na obiad i prosto do Weidmana. Jacare moglby sprzatnac malpiszona andersona (chociaz po cichu mam nadzieje ze juz nie wroci), a Machida wykonczyc Kennediego w jakims ladnym stylu. Czekam jeszcze na nastepna walke Yoel Romero, podobalo mi sie jak bawil sie Tavaresem. Ta dywizja jest naprawde spoko, a wracajac do Bispinga to czy jest ktos na tym blogu kto faktycznie lubi ogladac jego walki? bo ja licze ze go Rockhold zniszczy w stylu Hendo.

  • Pako

    Też mam nadzieję że Luke zmuci Bispinga,lecz ten i tak niczego się nie nauczy i dalej będzie kłapał dziobem.

  • rudy

    Ja nie rozumiem tego zachwytu nad Majkielem ale faktycznie widać trend rosnących fanów. Zaskarbił sobie serca bardzo zróżnicowanej grupy fanów.