Pierwsze słowa zwycięzców po UFC on FOX 11 (+vip wywiady)

21 Kwiecień 2014
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC on FOX 11 (+vip wywiady)

foto: ufc.com

foto: ufc.com


Święta Wielkanocne oraz długa podróż powrotna do wczorajszej gali w Poznaniu, zdecydowanie nie ułatwiają pracy. Korzystając ze świeżo zakupionego tydzień temu Fight Passa, prezentujemy pierwsze słowa poszczególnych zwycięzców, czego brakuje zwykle przy eventach transmitowanych w telewizji FOX.

Yoel Romero:

– sekret zwycięstwa ekipy ATT
Po pierwsze, proszę Boga żeby jego błogosławieństwo było ze mną przez cały czas. Proszę również o to, żeby nikt z nas nie wyszedł z walki ranny. Dziękuję mu więc za to, że spojrzał w moje serce i dał mi to zwycięstwo. Jak również za to, że stan Floryda otrzymał swoje kolejne zwycięstwo dla gospodarzy.

– czy pomaga ci fakt, że na tej samej gali walczy kilku kolegów klubowych?
Bardzo pomaga, to jak iść ramię w ramię z bratem. Czasami zdarza się, że tracimy siły a ich głosy w tle, pomagają ci przez to przejść.

Thiago Alves:

– samopoczucie z wygranej po tak długiej absencji
Czuję się dobrze. To długie 25 miesięcy, ale najwyraźniej opłacało się i czuję się niesamowicie.

– o braku zerdzewienia po długiej przerwie
O, Dziękuję. Upewniłem się, że zrobiłem wszystko co w mojej mocy i przygotowałem się możliwie jak najlepiej. Przeszedłem bardzo dobry obóz przygotowawczy w ATT z Mikem Dolce i innymi. Byłem bardzo pewny siebie i po prostu reagowałem, zamiast myśleć o walce.

– czy miałeś dłuższy okres przygotowań niż zwykle?
Tak, po ostatniej operacji planowałem wrócić na marzec/kwiecień i dlatego sam siebie mocno motywowałem. To był najdłuższy obóz przygotowawczy kiedykolwiek.

– jak czułeś się w oktagonie?
Nie bylem zdziwiony, gdyż byłem przygotowany na wojnę. Na początku nie mogłem się przyzwyczaić, ponieważ nie mogłem trafiać uderzeniami w sposób w jaki tego chciałem. Seth jednak wykonał kawał dobrej roboty i razem się zgraliśmy. Myślę, że to był wspaniały powrót.

– co myślisz o tutejszych fanach?
Widząc tak wiele znajomych twarzy, zdecydowanie otrzymałem od nich mnóstwo naturalnej energii.

– kolejne plany?
Zdecydowanie chciałbym walczyć jeszcze dwukrotnie w tym roku. Zwycięzca pojedynku Matt Brown vs. Erick Silva byłby dobrym rywalem dla mnie. Nie chcę jednak przyciskać Joe Silvy, choć byłaby to rewelacyjna walka.

Donald Cerrone:

– o kolejnym zakończeniu walki przed czasem
Czuję się wspaniale. Mam nadzieję, że idę właściwym torem.

– czy są jakieś urazy po walce?
Nie. Czuję się dobrze.

– o końcówce walki i duszeniu
Wg mnie, najlepszą okazją do poddania są momenty gdy rywal jest zamroczony. Mnóstwo osób przyśpiesza z uderzeniami, ale dla mnie to idealny czas na wciśnięcie ramienia. Zauważyłem, że był na ziemi. Zszedłem za nim, poszedłem za plecy. Bronił się bardzo dobrze, dlatego zmieniłem strony i było już w porządku.

– idealny przeciwnik na kolejna walkę?
Ktokolwiek podpisze umowę. Jeżeli jest tam jakiś zawodnik w 155 funtach, który chce walczyć, niech po prostu podpisze papier.

Miesha Tate:

– samopoczucie po wygranej
Hm, nie jestem wstrząśnięta swoim występem. Myślałam, że Liz wygrała dwie pierwsze rundy. Jedyne co mnie uratowało w drugiej, to fakt iż w pewnym momencie udało mi się ją przetoczyć i ustabilizować pozycję. Myślę, że uszkodziłam ją nieco bardziej niż ona mnie, ale ona kontrolowała mnie przez większą część pojedynku. Wiedziałam, że to będzie trudna decyzja dla sędziów. Oczekiwałam, że to raczej ona wygra ale muszę sobie to jeszcze raz zobaczyć. Wszystko wygląda inaczej kiedy jesteś w środku i kiedy oglądasz całość w TV. Było dokładnie tak jak się tego spodziewałam, czyli był to bardzo ciężki pojedynek.

– o trzeciej rundzie, którą wiele osób punktowało 10-8 dla ciebie
O, nie wiem. Byłam bardzo zadowolona z tej rundy i czułam, że właśnie to powinna robić przez cały pojedynek. Jestem do tego zdolna. Jestem niezadowolona, że czekałem tyle czasu aby pokazać prawdziwą Mieshę Tate.

– powrót na ścieżkę wygranych
Potrzebowałem tej wygranej. Szczerze mówiąc, przygotowując się do tej walki, czułam się lekko podłamana. Czułam się jak przeklęta i nie mogłem z tym nic zrobić. W UFC jest ogromna presja, ale teraz gdy mi się udało, wiem że nie jestem przeklęta. Potrzebuję po prostu, żeby zaczął działać mój instynkt fightera już od samego początku

– o fanach w Orlando
Zdecydowanie dodali mi sił i chciałem im dać to na co zasługują.

Fabricio Werdum:

– o formie na 10 rund
Tak, czułem się bardzo pewnie a moja kondycja była bardzo dobra. Mogłem walczyć 10 rund a nawet więcej. Lubię Travisa Browne, bo to dobry człowiek. Ale w oktagonie jesteśmy profesjonalistami i tyle.

– o ewolucji
trenuję z Rafaelem Cordeiro o 7 lat, podobnie z Cobrinhą. Dziękuję trenerom, rodzinie i fanom. Dziękuję również osobom z Ameryki łacińskiej. Dzięki UFC współpracuję z telewizją i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Teraz po prostu będę rozkoszował się swoim zwycięstwem.

– o dobrym samopoczuciu i uśmiechu w trakcie walki
Tak, to moja praca i kocham ją. Idę do oktagonu, bo to kocham, kocham swoją pracę.

– o Cainie Velasquezie
Trenuję bardzo dużo i jestem bardzo ekscytowany szansą walki z Cainem. trenuję jeszcze więcej muay thai oraz kondycji, ponieważ wiem iż on również ma dobrą kondycję. Uważam, że to będzie bardzo dobry pojedynek.

Komentarze

  • Morla

    Szacun dla Mieshy za to co powiedziała, swoją drogą sam się zastanawiałem komu sędziowie wypunktują.

    Dobrze, że Werdum wygrał, choć przed walką moim dużym faworytem był Travis, ale jak go zobaczyłem po pierwszej rundzie to zdecydowanie byłby zerowy przeciwnik dla Caina, a z Weerdumem można oczekiwać jakichś emocji