Yoel Romero nie jest gotowy na wybieranie sobie oponentów

autor:
24 Kwiecień 2014
4
Yoel Romero nie jest gotowy na wybieranie sobie oponentów

foto: ufc.com

foto: ufc.com


Srebrny medalista z IO w zapasach z 2000 roku, Yoel Romero (8-1) przebojem wszedł do UFC. Jak dotąd wygrał cztery walki, co stawia go coraz wyżej w hierarchii wagi średniej. W zeszły weekend przez decyzję pokonał Brada Tavaresa (12-2). Połączenie umiejętności zapaśniczych i niesamowitej siły uderzeń spowodowało, że Romero siedem z ośmiu walk wygrywał przed czasem. Kubańczyk jest na tyle skromnym zawodnikiem, że pomimo kolejnych zwycięstw nie zamierza wywoływać nikogo do tablicy.

Znam kilku zawodników, którzy otwarcie mówią, z kim chcieliby zawalczyć. To kompletnie nie w moim stylu. Jakikolwiek przeciwnik zostanie wyznaczony to z Nim zawalczę. Chcę pozostawić decyzję w rękach Boga.

Rzadko zdarza się, aby zawodnik nie korzystał z popularnego ostatnimi czasy „trash-talku”, w połączeniu z twitterowymi „wojenkami”. Owe metody prowadzą do szybszej oferty na walkę, czego świetnym przykładem jest postępowanie Chaela Sonnena, który owe metody opanował do perfekcji.

Mało kto, zwrócił uwagę na to, że Kubańczyk ma najdłuższą serię zwycięstw w wadze średniej, oczywiście pomijając Chrisa Weidmana, mistrza UFC w wadze średniej. Romero zapytany o potencjalny pojedynek z Chrisem Weidmanem, powiedział, że nie jest gotowy na starcie z mistrzem UFC. W moim przekonaniu American Top Team świetnie prowadzi karierę byłego zapaśnika. Na jego koncie jest tylko 9 zawodowych pojedynków. Walki z kolejnymi przeciwnikami będą dawały większą pewność siebie i powiększanie zdobywanego doświadczenia, które może okazać się kluczowe w starciu z zawodnikiem Sierra-Longo Team.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

4
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
kamerlingPakoKATDanteV Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kamerling
Gość
kamerling
Offline

Do Weidmana to on nie dojdzie. 

A nawet jakby doszedł – to wpierdol w każdej płaszczyźnie walki.

Pako
Gość
Pako
Offline

A po co się kłócić skoro kasa się zgadza,a z resztą krok po kroczku i jak podoła to pokaże na co jeszcze go stać.

KAT
Gość
KAT
Offline

tylko że Jezus nie wyznacza przeciwników, tylko ludzie, też tacy, którzy maj,ą w tym interes. on powinien bronić swojego i dbać o rozwój a nie prawić takie farmazony że jest niegodny wybrzydzania

DanteV
Gość
DanteV
Offline

Świetny człowiek. Świetny fighter. Poezja w ruchu. Szkoda, że tak późno zaczął swoją przygodę z MMA. Oby walczył jak najdłużej. Jego obalenie Sztangi na IFF w Dąbrowie ciągle mam przed oczami. Nie mówiąc o latających kolanach i obalanych oponentach.