UFC Fight Night Macao: „Bisping vs. Le” – wyniki na żywo od 12:30

autor:
23 Sierpień 2014
UFC Fight Night Macao: „Bisping vs. Le” – wyniki na żywo od 12:30

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Zapraszamy do śledzenia relacji z gali UFC Fight Night 48, która odbędzie się w chińskim Macao. W walce wieczoru Michael Bisping zmierzy się z Cungiem Le. Start relacji przewidziany jest na godzinę 12:30 polskiego czasu.

Walka wieczoru:
185 lbs: Michael Bisping pokonał Cunga Le przez TKO (ciosy), runda 4, (0:57)
Główna karta:
170 lbs: Tyron Woodley pokonał Donga Hyuna Kima przez TKO (ciosy), runda 1, (1:01)
155 lbs: Lipeng Zhang pokonał Brendana O’Reilly przez jednogłośną decyzję (29-28, 2x 30-27)

Finał TUF China w wadze piórkowej
145 lbs: Ning Guangyou pokonał Jianpinga Yanga przez jednogłośną decyzję (3x 29-28)

Pozostałe pojedynki:
170 lbs: Wang Sai pokonał Danny’ego Mitchella przez jednogłośną decyzję (3x 29-28)
170 lbs: Alberto Mina pokonał Shinsho Anzai przez TKO (ciosy), runda 1, (4:17)
135 lbs: Yuta Sasaki pokonał Rolanda Delorme przez poddanie (duszenie zza pleców, runda 1, (1:06)
170 lbs: Colby Covington pokonał Anyinga Wanga przez poddanie (uderzenia), runda 1, (4:50)
135 lbs: Royston Wee pokonał Yao Zhikui przez niejednogłośną decyzję (29-28, 27-30, 29-28)
135 lbs: Milana Dudieva pokonała Elizabeth Phillips przez niejednogłośną decyzję (30-27, 28-29, 29-28)

Komentarze

  • Kobiety na początek 🙂 Ciekawe, czy utrzymają tempo do 3 rundy.

  • W. Mrozowski

    No i doczekaliśmy się regionalizacji UFC, gdzie 80% rozpiski w ogóle nie zachęca do oglądania.

  • navalainen

    Jak UFC zrobią w polsce, to też dla przeciętnego amerykanina nie będzie ona w żadnym stopniu zachęcająca do oglądania. Przynajmniej mam takie wrażenie.

  • W. Mrozowski

    Dokładnie o tym mówię 🙂

  • Mr. Strong

    Nic nie zachęcało do oglądania tej gali oprócz widniejącego nazwiska Woodley’a który tym razem nie zawinił i pokazał jakie ma kurewskie pierdolnięcie w łapie… I Bispinga w starciu z Cungiem Le który to w drugiej rundzie zalał się krwią jak rżnięta świnia, a do końca walki wyglądał conajmniej dwukrotnie gorzej niż St Pierre po walce z Hendricksem… Ogólnie cała gala do dupy, oprócz ostatnich dwóch walk, ale jednak było warto. 😀

  • W. Mrozowski

    Tak jak mówisz, dwie ostatnie walki wynagrodziły całość.