Najważniejsze Fakty wg Jana Błachowicza, Jimmiego Manuwy i Gabriela Gonzagi

23 Luty 2015
Najważniejsze Fakty wg Jana Błachowicza, Jimmiego Manuwy i Gabriela Gonzagi


Przed chwilą na antenie Polsatu pojawili się Jimi Manuwa oraz jego rywal Jan Błachowicz, aby wypromować kwietniowy event UFC w Polsce. Na koniec dołączył bohater walki wieczoru Gabriel Gonzaga, aby opowiedzieć o zbliżającym się rewanżu z Mirko Filipovicem. Poniżej „Najważniejsze Fakty” wg obu fighterów.

Jan Błachowicz:
– Jimmy to solidny zawodnik
– chcę walczyć tylko z mocnymi fighterami
– cieszy się na co-main event
– do pasa potrzebuje wygraną z Jimmym plus dwa pojedynki więcej
– w MMA może zdarzyć się wszystko
– spodziewa się fajerwerków bardziej w stójce niż w parterze
– Manuwa jest bardzo wysoko w rankingu światowym
– kiedyś się stresował walką ale teraz to jest jak mycie zębów przed śniadaniem
– zrozumiał, że część medialna jest koniecznością
– podobała mu się walka Gamrota, rywal Anzora bardzo go zaskoczył, szkoda mu Raja, Moks bardzo zawiódł

Jimmy Manuwa:
– dopiero co wylądował w Polsce i czuje się w porządku
– uczy się podstawowych zwrotów po polsku
– już wcześniej słyszał o Błachowiczu i uważa go za dobrego fightera
– oglądał pojedynek z Latifim na żywo spod oktagonu i zrobiło to na nim ogromne wrażenie
– miał walczyć z Jankiem na BAMMA
– spodziewał się, że Janek będzie jego rywalem po Latifim
– każda porażka generuje jakiś problem, dlatego mocno trenuje, żeby to się więcej nie powtórzyło
– Błachowicz to wszechstronny zawodnik, dlatego będzie gotowy na każdą ewentualność
– urodził się w Kalifornii, dorastał w Nigerii a w wieku 10 lat trafił do Londynu
– nie miał łatwego okresu dorastania, na szczęście wyciągnął wnioski i odnalazł MMA
– ksywa „poster boy” pojawiła sie za sprawą jego dziewczyny, która tak go nazwała widząc plakat z jego udziałem
– nie słyszał o KSW w Londynie
– zażartował, że wpadnie na galę jeżeli dostanie bilety
– nie ma absolutnie żadnego problemu ze strefą czasową w tym przypadku
– powiedział na koniec „dziękuja” 🙂

Gabriel Gonzaga:
– walczył na wielu kontynentach, więc pojedynek w Polsce będzie dla niego przyjemnością
– spodziewa się atrakcyjnego starcia z Cro Copem
– Cro Cop nie spodziewał się sposobu w jakim znokautował go za pierwszym razem
– kategoria ciężka jest niezwykle trudna, dlatego nie jest łatwo zbudować dobrą passę zwycięstw
– wciąż ma w sobie ogień do walki
– to pierwszy pobyt w Polsce
– nie zna federacji KSW
– w swoim stylu lubi kończyć walki przed czasem
– był zaskoczony, gdy zaproponowano mu rewanż z Cro Copem
– Mirko to wciąż dobry fighter
– najlepszy na świecie jest oczywiście Cain Velasquez, ponieważ ma wszystkie narzędzia, żeby wygrywać
– „Napao” oznacza duży nos i otrzymał go jeszcze za dziecka
– jego atutem jest przede wszystkim parter, ale musi być przygotowany również na rzuty i stójkę
– wygrywał więcej niż Mirko od czasu pierwszego starcia i zyskał więcej doświadczenia
– zawsze walczy o to, żeby zdobyć pas ale jest realistą i dlatego musi skupiać się na walka po walce

Komentarze

  • Myslalem, ze KSW jest juz znane za granica a jak sie okazuje nie do konca.

  • IronMike

    Ja wiedzialem ,ze nie jest . Strus z Jankiem spotkali kiedys Cruza i Janek mowil iz jest mistrzem ksw . Cruz nie mial pojecia co to jest . Te Davisy u ktorych byl Blachowicz tak samo . Jedynie mauler ogarnial bo kiedys stoczyl walke. Czolowi zawodniczy nie wiedza co to ksw przynajmniej w zdecydowanej wiekszosci. Za bardzo uwierzyles w zdolnosci oratorskie kawula. Na pewno tez nie sa bardziej znani niz M1 czy bellator/ wsof

  • fangsp

    przy 4 galach w roku na pewno nie będzie popularniejsza od organizacji które mają ich więcej

  • EL doopa

    czy wy też macie odczucie oglądając Punchera że tam czas jakby sie zatrzymuje? bardziej jak flaki w oleju sie to nie może ciągnąć, nikogo nie porywa rozmowa, wszyscy zawsze zamuleni gadajaj jak na stypie. obejrzyjcie sobie jakiś hamerykański program o mma tam przecież kipią emocja a tu….