Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 183: "Silva vs. Diaz" (+wywiady)

01 Luty 2015
4
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 183: "Silva vs. Diaz" (+wywiady)

Foto: Esther Lin

Foto: Esther Lin


Prezentujemy pierwsze słowa zwycięzców dzisiejszej gali UFC 183 w Las Vegas, choć nie zabrakło przegranego Nicka Diaza, ktory w komentarzach po walce jest najbardziej wylewny i zwykle brzmi wyjątkowo sensownie.
Anderson Silva:

Chciałbym podziękować Bogu za jeszcze jedną szansę tutaj. Dziękuję swojej rodzinie, dzieciom, przyjaciołom, tym prawdziwym przyjaciołom. To bardzo ważny moment dla mnie, mojej rodziny i brazylijskich fanów. Chciałbym podziękować również wszystkim tym, którzy tutaj przybyli. Przeszedłem bardzo wiele cierpienia żeby tutaj być. Na początku myślałem, że mi się to nie uda. Dziękuję również lekarzom, którzy dokonali operacji na mnie. A także Lorenzo i Danie White.
Nick jest najlepszy. Jestem tu od dawna, lecz to był pierwszy raz kimś tak silnym psychicznie. Dziękuję ci Nick. To wspaniałe show dla ludzi. Ja robię show, on robi show. To nie jest zły człowiek, to jest Nick Diaz, to jest UFC.
Teraz wrócę do rodziny. Mój syn powiedział mi „Tato, nie rób tego więcej”. Teraz wrócę do nich i być może jeszcze zawalczę. Nie wiem. To jest najlepszy sport na świecie. Dziękuję Wam ludzie za przyjście.

Nick Diaz:
Po takim czasie myślałem, że jego noga nie będzie w 100% w porządku. Później już zaczął nią kopać i robił to całkiem dobrze. Byłem bardzo ciekawy czy będzie jej używał. Chodzi jednak o to, że myślałem iż cały czas prowadzę. Pytałem narożnika przed ostatnia rundą czy wygrywam, może przegrywam czy też jest blisko. Czułem kopnięcia ale bardziej to, że rozwalił mi oko. Nie mam pojęcia czy wygrał na podstawie uszkodzeń jakie mi zadał czy coś innego.
Wiesz, jeżeli leżysz przede mną to cię dorwę. Nie możesz mi dawać darmowych szans na uderzenie, bo odbiorę swoją szansę.
Czułem, że wygrałem każdą rundę. W każdej napierałem do przodu. Kocham Andersona, to wspaniały facet. Dawno temu walczyłem z Seanem Sherkiem. Więcej uderzałem, napierałem do przodu. To gra na punkty się powtarza. Ci sędziowie nie lubią mojej postawy. Ale ja muszę napierać, bo nie będę tutaj stał cały dzień. Może to byłoby lepsze, ale wówczas nie byłbym tutaj teraz.
Na początku walki mówiłem do niego „No chodź. Weź kawałek. Uderz.” Zrobił ten frontalny kopniak, jakby chciał mi przycisnąć kolano. Myślałem, że to kopnięcie było nielegalne, tak jak kilka lat wstecz gdy walczyłem dla IFC. Ludzie próbują ci zrobić dźwignię na kolano, ale to nie działało na mnie. Z tego miejsca ciężko mi powiedzieć jaki był przebieg ale jestem gotowy. Dziękuję wszystkim za przyjście. Zrobiliśmy dobre show, dziękuję Andersonowi Silvie. Danie White za sprowadzenie mnie z powrotem. Dziękuję trenerowi, managerowi, tym którzy pomogli mi poukładać wszystko razem. Nie udało mi się połączyć uderzeń, bo nie miałem ze sobą trenera od boksu. Mieliśmy małe nieporozumienie, może następnym razem.
Nie wiem co dalej, na pewno to wykombinujemy. Na kilka dni przed walką zastanawiałem się co ja tu do cholery robię. Nie potrzebuję zbyt wiele. Kocham ludzi, kocham trenować. Kocham ten sport i moich fanów, którzy mnie wspierają.

Tyron Woodley:

Na początku byłem bardzo sfrustrowany faktem, że nie zrobił wagi. Ale to jest młody chłopak i nie wpadł w to samemu. We wszystko są przecież zaangażowani jego trenerzy, jednak nie ja go będę osądzał. Kelwin przegrał walkę, nie zrobił wagi i to jest wystarczająca kara. Cokolwiek Komisja Stanowa miała mu odebrać, ja tego nie chcę. To jego pieniądze, obóz przygotowawczy kosztuje zbyt wiele. Rachunki są ogromne, więc nie mogę mu zabrać z jego części. To twardy chłopak, życzę mu powodzenia.
Nie spodziewałem się, że padnie od moich uderzeń. Powiedziałem to już wcześniej, że nie chcę za każdym razem nokautować swoich rywali. Każdy tego oczekuje, gdy wchodzę do oktagonu, że będzie nokaut w 1 rundzie. Chcę się trochę poruszać po oktagonie płynnie, uderzać. Jestem bardzo zadowolony ze swojego pojedynku.

Al Iaquinta:

Przyszedłem tutaj spokojny, odebrać co moje bez szaleństw, uważnie celując uderzeniami. Czuję się dobrze. Muszę jedynie zachować spokój i mogę to robić cały dzień. Chciałbym równocześnie oddać hołd mojemu pierwszemu trenerowi jiu-jitsu, który zmarł.

Tales Leites:

Od samego początku chciałem pójść na wymiany. Chciałbym jedynie dodać, że to dla mojej córki. Tato cię kocha. Wszystko to był plan i kwestia czasu. Wejść na wymiany, ponieważ trenuję bardzo dużo stójki i zasługuję na to wszystko. Ten oto trener dokonał ogromnej zmiany na plus w mojej karierze. Słyszałem go jak charczał. Zrobiłem to zgodnie z tym skąd się wywodzę. Dziękuję Sensei.

Thiago Alves:

Wago półśrednia, zgadnij kto wrócił? Wiesz Joe, to była długa i pełna pokory. Popełniłem w jej trakcie sporo błędów ale wiele również się nauczyłem. Nigdy się nie poddałem, cały czas ciężko trenowałem i to jest właśnie rezultat mojej ciężkiej pracy oraz determinacji. Pierwsza runda to trochę nie było to. Próbowałem go wyczuć. To bardzo ciężki rywal, mocno uderza. Zobaczyłem jednak, że odsłania żebra i poczekałem na moment w którym to wykorzystam.
Jordan jest nieco nieuchwytny i poza tym ma przewagę wzrostu. Pracuję z najlepszym trenerem od uderzeń na świecie, dlatego uderzałem i kopałem bardzo dużo, dzięki czemu byłem w stanie skrócić dystans.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

4
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
rudyIronMikemaniekzig Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rudy
Gość
rudy
Offline

Dla mnie walka ok, nie rozumiem, że Dana się spodziewał czegoś innego. Ja może zbyt pragmatycznie podchodzę do życia i dali dokładnie to czego się spodziewałem. Cieszę się z wygranej Spidera i uważam, że zaliczył wzorowy powrót jak na te wszystkie okoliczności

IronMike
Gość
IronMike
Offline

Kurwa , to co ona mial za imbecylow w narozniku ? Moj agnielski jest na poziomie kali jesc , kali pic . Nie kminie duzo kiedy kiedy mowia szybko i niedbale . Melendez mu nagadal tych glupot czy reszta '' ekspertow'' . Sam powinien mniej wiecej wiedziec ,ze cos te ich relacje nie zgadzaja sie z jego odczuciami. Jednak rozumiem stres , dynamika walki i ciezko o obiektywna ocene wlasnej walki

maniekzig
Gość
maniekzig
Offline

@IronMike a czemu ty się dziwisz jak Diaz dostawał informacje z narożnika że wygrywa walkę. Co byś robił? Ryzykował, bo tak chcesz? Ja tam Diaza chętnie bym zobaczył z Rumcajsem i kilkoma innymi z 77kg, bo jest wielu innych którzy bardziej zanudzają w tym sporcie. Diaz chce się bić, jest twardy i tak samo pajacuje jak Silva który przegrał pierwszą walkę z tego samego powodu. Facet nie ma zdrowej głowy, ale pewnie ten sport jest czym najlepszym co go spotkało. Silva zbierał bardzo dużo ciosów i od kogoś z 84 mógłby zaliczyć TKO po raz kolejny, bo czuć było różnicę… Czytaj więcej »

IronMike
Gość
IronMike
Offline

Diaz albo musi wziac dupe w troki albo zakonczyc sport. Jest dla sporej grupy fanow ''tym zlym gosciem , ktory musi dostac'' ale zamiast strzelac fochy i straszyc emerytura( wiem ,nie teraz ale kiedys po przegranych gadal o emeryturze ,rzekomo przez waly sedziowskie)  moze sie postarac i ciagle ugrac cos znaczacego w swojej wadze. Przegrac z Andersonem to nie wstyd. Zawsze zostanie w moim sercu jako gosc o niezachwianej mocnej psychice ,ktory nikogo sie nie boi . Jest ciagle mlody ale jesli nie bedzie motywacji to bedzie rychly koniec jego kariery. Woodley ladne zachowanie , czekam na poparcie slowa czynami… Czytaj więcej »