UFC 184: Rousey poddała Zingano w 14 sekund. Mamy nowy rekord w walkach mistrzowskich UFC (+bonusy)

autor:
01 Marzec 2015
7
UFC 184: Rousey poddała Zingano w 14 sekund. Mamy nowy rekord w walkach mistrzowskich UFC (+bonusy)

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Jeśli jesteście ciekawi jak w swojej kolejnej mistrzowskiej obronie wypadnie Ronda Rousey to z chęcią będziecie śledzić z nami i emocjonować się podczas UFC 184, które dzisiejszej nocy odbędzie się w Los Angeles. W drugiej z walk wieczoru Holly Holm, utytułowana bokserka sprawdzi umiejętności Raqueli Pennington. Startujemy od 1:00! Główna karta przewidziana jest na godzinę 4:00.

Wyniki ważenia przed UFC 184:
Walka wieczoru:
Pojedynek o pas UFC w wadze koguciej:
135Ibs: Ronda Rousey pokonała Cat Zingano przez poddanie (dźwignia na rękę), runda 1, (0:14)

Główna karta (Start – 04:00)
135Ibs: Holly Holm pokonała Raquel Pennington przez niejednogłośną decyzję (29-28, 30-27, 28-29)
170Ibs: Jake Ellenberger pokonał Josha Koschecka przez poddanie (duszenie północ – południe), runda 2, (4:20)
170Ibs: Alan Jouban pokonał Richarda Walsha przez nokaut (ciosy), runda 1, (2:19)
155Ibs: Tony Ferguson pokonał Gleisona Tibau przez poddanie (duszenie za pleców), runda 1, (2:37)

Karta wstępna (Start – 1:00)
185Ibs: Roan Carneiro pokonał Marks Munoza przez techniczne poddanie(duszenie za pleców), runda 1,(1:40)
135Ibs: Roman Salazar vs. Norifumi Yamamoto uznane za no contest (Przypadkowe uderzenie otwartą rękawicą), runda 2, (2:37)
170Ibs: Tim Means pokonał Dhiego Lima przez TKO (ciosy), runda 1 (2:17)
265Ibs: Derrick Lewis pokonał Ruana Pottsa przez TKO (uderzenia), runda 2, (3:18)
155Ibs: Valmir Lazaro pokonał James Krause przez niejednogłośną decyzję (29-28, 28-29, 29-28)
145Ibs: Masio Fullen pokonał Alexandra Torresa przez niejednogłośną decyzję (28-29, 29-28, 29-28)

Bonusy za galę w Los Angeles:

Trójka zawodników, którzy wczorajszej nocy mierzyli się w swoich kolejnych walkach otrzymało bonusy za swoje znakomite występy. Zaskoczeniem nie powinno być wyróżnienie dla Rondy Rousey, która w 14 sekund poddała Cat Zingano. Kolejne 50-tysięcy dolarów powędrowało do Jake Ellenberger, który poddał weterana UFC, Josha Koschecka. Dwa kolejne bonusy powędrowały do Tony’ego Fergusona oraz Tima Meansa.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

7
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
DREAMCATCHERGoGvDomaniekzigjohn66Mane Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DREAMCATCHER
Gość
DREAMCATCHER
Offline

Ha ha Maniek dokładnie.
Żeńskie mma dopiero raczkuje, poziom jest bardzo nierówny i tylko kilka zawodniczek prezentuje wysoki poziom, Kat miała bardzo ryzykowną i wg mnie złą taktykę, ale gdyby jej się udało każdy wychwalał by ją.
To co zrobiła dzisiaj Ronda już przeszło do historii tego sportu.

GoGvDo
Gość
GoGvDo
Offline

„emocjonować się emocjami…”
Karol, proszę cię…

maniekzig
Gość
maniekzig
Offline

@john66 hahaha dawno się tak nie uśmiałem z komentarza.

babka poskładała by cię jak dzieciaka i kwiczał byś jak świnia idąca na rzeź.

poziom automatyzmów u Rondy jest nieprzeciętny. Ona nie trenuje, a żyje MMA.

john66
Gość
john66
Offline

Nic dziwnego,ze Rousey wygrywa ze wszystkimi przeciwniczkami skoro poziom babskiego MMA jest taki marny,ze szkoda gadac.To nie ona jest taka swietna,tylko reszta jest taka slaba.

Mane
Gość
Mane
Offline

Swoją drogą to emocjonujące te 14 sekund. Początek trochę jak z dyskoteki. Zingano się niepotrzebnie podpaliła a sposób w jaki Ronda z tego wyszła to mistrzostwo świata. Spodziewałem się więcej, ale najwidoczniej Rousey zdominowała swoją kategorię jak bracia Kliczko wagę ciężką.

maniekzig
Gość
maniekzig
Offline

@Zingano niczym amatorka poszła z turem z klincz, zamiast szukać szans w stójce.

Buszek Andrzej
Gość
Buszek Andrzej
Offline

Jedna ze słabszych o ile nie najsłabsza z numerowanych gali jakie pamiętam. Zdaję sobie sprawę, że wypadła im walka wieczoru i pojedynek Rondy został wywindowany do rangi głównego dania ale mimo wszystko karta nie zachwyca. Oprócz wspomnianego pojedynku ciekawy jestem jak poradzi sobie Holly Holm i Mark Munoz, to niestety cała reszta niestety bez żadnych emocji. No cóż, teraz przynajmniej mogę być jedynie pozytywnie zaskoczony.