"Nick Hein się mnie obawia." – Łukasz Sajewski przed debiutem na UFC Berlin (+wywiad)

19 Czerwiec 2015
6
"Nick Hein się mnie obawia." – Łukasz Sajewski przed debiutem na UFC Berlin (+wywiad)


Niepokonany Łukasz Sajewski przed debiutem na gali UFC w Berlinie. O oczekiwaniach względem największej federacji MMA na świecie, Nicku Heinie i wsparciu najbliższych.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

6
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
DREAMCATCHERPakoEL doopachamp1mmaster Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DREAMCATCHER
Gość
DREAMCATCHER
Offline

Polacy ostatnio wzorują sie na Asce, nawet Janek. Moze i te słowa o strachu są niepotrzebne,ale dobrze zevLukasz jest pewny siebie, oby był taki w oktagonie.

Pako
Gość
Pako
Offline

Ale on jest pewny Siebie,oby nie wtopił, bo według mnie to zbyt pewnie do tego podchodzi.To jest jego debiut i jeszcze na obcej ziemi.Oczywiście bede mu kibicował lecz na pewną wygraną nie liczę.

EL doopa
Gość
EL doopa
Offline

poskłada się cwaniaczek i tyle będzie, dobrze przynajmniej że za dużo nie pyskuje

champ1
Gość
champ1
Offline

hahah też zauważyłem, że wszystko co by nie zrobił przeciwnik można obecnie podsumować, chyba się mnie obawia 😀 co do Sajewskiego kibicuje mu ale nigdy go nie lubiłem, szczególnie, ze ma troszki przykrego półsprytnego managera obecnie…i chyba o to Wojtek pytał, bo nie jest tajemnicą, że swoim mówi nie dawaj wywiadów mmanewsom.

mmaster
Gość
mmaster
Offline

jakas nowa moda u polskich zawodnikow. robienie trash talku przez słowa „rywal się mnie boi’. bez jaj ludzie. jakby się bali to by nie zaczynai kariery w tym sporcie. trochę kreatywności w trash talku.

Drwalu
Gość
Drwalu
Offline

sądzem że nie sądzem że się boi. Ale na niemieckich fanów to nie można liczyć, raczej nie będą za dobrą walką tylko za swoim. nie to co na przykład było na Berserkerach co pamiętam mocno