Peter Sobotta i Sergio Moraes wchodzą na wojenną ścieżkę

25 Czerwiec 2015
4
Peter Sobotta i Sergio Moraes wchodzą na wojenną ścieżkę


Tytuł być może zbyt mocno wyraża to, co powoli dzieje się pomiędzy niedoszłymi rywalami Peterem Sobottą (15-4-1) i Sergio Moraesem (9-2), ale z całą pewnością jest dobrym zalążkiem tak zwanej „złej krwi” i ciekawej historii, która swój finał może mieć wyłącznie w oktagonie.

W wywiadzie dla niemieckiego www.groundandpound.de przeprowadzonym po wygranej ze Stevem Kennedym, Peter Sobotta powiedział:

Moje źródła mówią, że Sergio nie miał żadnej kontuzji. Nie chciał tej walki, nie czuł wystarczającego głodu czy coś w tym stylu. Nie wiem. Być może najzwyczajniej narobił w gacie. Mam nadzieję, że pozbiera się do kupy i będzie miał odwagę wejść ze mną do oktagonu. Mam na myśli fakt, że jest kontuzjowany a dzisiaj opublikował zdjęcie podczas treningu. Coś tutaj nie pasuje. To smutne, ale być może wciąż uda nam się ze sobą zmierzyć.

Długo nie trzeba było czekać na odpowiedź utalentowanego Brazylijczyka, który z Peterem miał zmierzyć się dwukrotnie, gdzie za każdym razem na drodze stał uraz jednej lub drugiej strony:

Po pierwsze i najważniejsze, muszę mu przypomnieć że to ja pojechałem do Polski i to on się nie pokazał. To nie ja wypadłem z rozpiski. I jeszcze raz wspomnę, że miał walczyć z kimś innym kto doznał urazu, gdzie zgłosiłem się w zastępstwie gdyż byłem gotowy. Chciałem walczyć w Niemczech ale doznałem kontuzji. Cały czas pracuję nad urazem. Nie mam powodu żeby kłamać.

Nie opublikowałem zdjęcia gdzie trenuję. Nie trenowałem. Wciąż uczę innych, robiłem seminaria w Polsce, Niemczech i całej Europie. Teraz muszę dawać prywatne lekcje, prywatną nauczkę Peterowi Sobocie. Udowodnię mu, że nawet kontuzjowany mogę go czegoś nauczyć.

Musimy zrozumieć, że czasami Bóg zmienia nasze przeznaczenie z jakiegoś powodu. Bóg dał mu szansę mówiąc „Nie idź tą drogą, ponieważ to nie będzie dla ciebie dobre”, ale Sobotta nalega. Chce tej walki, więc będzie ją miał.

Nie obawiam się walki z tobą w Europie. Pojechałem tam za tobą. Nie było cię, a ja nigdy nie powiedziałem, że się boisz. Nie uważam, żeby Sobotta się bał, myślę jedynie że jest głupi. On jest głupi. OK, zróbmy ten pojedynek. Jak już będę gotowy to nagram video zaproszenie i umieszczę je na Instagramie. Co z tym zrobisz? Zamierzasz mnie poddać? Zamierzać mnie znokautować? Słyszałem, że jesteś zawodnikiem BJJ, więc chcę wiedzieć co z tym zrobisz. Ah, zamierzasz to utrzymać w stójce ale hej, jestem coraz lepszy w uderzeniach i na pewno ci to skomplikuję.

Nie możemy się doczekać rywalizacji w oktagonie obu panów.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
TyperW. Mrozowskinavalainenvamos Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Typer
Gość
Typer
Offline

Peter bardzo łądnie się prezentuje w UFC a jak podgrzeje trochę atmosferę to też nie zaszkodzi. swoją drogą riposta i tłumaczenie przeciwnika faktycznie pozostawaiją wątpliwości co do faktycznego istnienia kontuzji

navalainen
Gość
navalainen
Offline

Sobotta, już super zaprezentował się w walce z Pawlakiem, kompletnie zniwelował jego atuty, a w Berlinie to już kompletnie zdemolował przeciwnika, jakby był co najmniej parę klas niżej. Myślę, że od poprzedniego epizodu w UFC Peter ewoluował w całkiem innego zawodnika.
Podoba mi się, że przy jego walkach jest flaga polski, czyli że reprezentuje polskę.

vamos
Gość
vamos
Offline

sobota super sie zaprezentował w berlinie, zawsze walka bedzie ciekawsza gdy jest jakiś konflikt miedzy fajterami