UFC FN 70: Yoel Romero znokautował Lyoto Machidę w walce wieczoru na gali w Hollywood. "Żołnierz Boga" skrytykował władze USA za zalegalizowanie związków jednej płci (+Wyniki)

autor:
28 Czerwiec 2015
5
UFC FN 70: Yoel Romero znokautował Lyoto Machidę w walce wieczoru na gali w Hollywood. "Żołnierz Boga" skrytykował władze USA za zalegalizowanie związków jednej płci  (+Wyniki)

Foto: sherdog.com

Foto: sherdog.com


W walce wieczoru gali w Hollywood Yoel Romero (10-1) pokonał byłego mistrza UFC w wadze półciężkiej Lyoto Machidę (22-7). Kubańczyk w trzeciej odsłonie, przy użyciu techniki z Judo, podciął Brazylijczyka. Wtedy przeszedł to kontrofensywy, zadając serię ciosów zakończonej trzema, pojedynczymi łokciami. Sędzia John McCarthy widząc, że kolejne ciosy mogą spowodować jeszcze większy uszczerbek na zdrowiu „Dragona”, postanowił zakończyć pojedynek.

Po pojedynku Yoel Romero nie odniósł się do znokautowania Lyoto Machidy, tylko w swoim stylu, jako „Żołnierz Boga” zapytał zgromadzonych o to, dla czego odwrócili się od Boga, idąc tą drogą. Miało to rzecz jasna związek z piątkową decyzją prezydenta o legalizacji małżeństw jednopłciowych na terenie USA.
Walka wieczoru:
185 lbs: Yoel Romero Palacio pokonał Lyoto Machidę przez TKO (łokcie) , runda 3, (1:38)

Karta główna (Extreme Sports Channel od 04:00):
170 lbs: Lorenz Larkin pokonał Santiago Ponzinibbio przez TKO (uderzenia), runda 2, (3:07)
185 lbs: Antonio Carlos Junior pokonał Eddie’ego Gordona przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 3, (4:37)
185 lbs: Thiago Santos pokonał Steve’a Bosse’ego przez KO (wysokie kopnięcie), runda 1, (0:29)
145 lbs: Hacran Dias pokonał Levana Makashviliego przez niejednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 28-29)

Karta wstępna (Fight Pass od 02:00):
170 lbs: Alex Oliveira pokonał Joego Merritta przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27)
170 lbs: Leandro Silva pokonał Lewisa Gonzaleza przez jednogłośną decyzje (30-27, 30-27, 29-27)
170 lbs: Tony Sims pokonał Steve’a Montgomery’ego przez TKO (uderzenia), runa 1 (2:43)
135 lbs: Sirwan Kakai pokonał Danny’ego Martineza przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27)

Bonusy:

Każdy z wyróżnionych zawodników po gali UFC FN 70 został nagrodzony bonusem w wysokości 50 tysięcy dolarów. W gronie szczęśliwców znaleźli się Thiago “Marreta” Santos, Yoel Romero, Lorenz Larkin oraz Santiago Ponzinibbio.

Santos i Romero dostali nagrodę za „Występ wieczoru”, natomiast Larkin i Ponzinibbio zostali nagrodzeni za „Walkę wieczoru”.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

5
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
czesty33AleZciebieHakerBuszek AndrzejDREAMCATCHERViser Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
czesty33
Gość
czesty33
Offline

Szkoda smoczka.

AleZciebieHaker
Gość
AleZciebieHaker
Offline

Lyoto moze przesadzil z wypiciem swojego magicznego trunku tzw ,,uryna drink”

Buszek Andrzej
Gość
Buszek Andrzej
Offline

To fakt Machida do najmłodszych nie należy, ale nie sądze, że nawet kilka porażek więcej z rzędu doprowadziłoby go do zwolnienia.

Jeśli chodzi o Yoela Romero to w jego przypadku chyba bardziej chodzi o to, że imigrant (i to z Kuby) komentuje publicznie decyzje Amerykańskiego Sądu Najwyższego.

DREAMCATCHER
Gość
DREAMCATCHER
Offline

Szkoda Smoka, ale znów zaprezentował ten defensywny styl, nie było nawet tych zrywów w obawie przed obaleniami. Lyoto ma swoje lata a walczy niezwykle często, nie wiem czy nie za często.
Yoel bardzo dobrze poprowadził walkę i nawet bez tego skończenia by ją wygrał, po raz kolejny zapasy ustawiły walkę w stójce. Znów wielkie poruszenie bo ktoś wypowiedział swoje zdanie, przecież notorycznie robią to wszystkie publiczne osoby.

Viser
Gość
Viser
Offline

Machida już dwie porażki pod rząd… Jeszcze jedna i ciekawe co dalej.
Kto wie, gdyby UFC mu podziękowało może byłaby szansa zobaczyć go w Polsce w starciu z Mamed’em… 🙂