Jakub Mauricz tłumaczy powody dla których Paweł Kiełek nie zrobił wagi przed Fight Exclusive Night 8

30 Lipiec 2015
5
Jakub Mauricz tłumaczy powody dla których Paweł Kiełek nie zrobił wagi przed Fight Exclusive Night 8


W świecie sportów walki zrobienie limitu wagowego jest czymś wymaganym, jeżeli mówimy o zawodowstwie i jednocześnie działa to w drugą stronę, jeżeli cel nie zostanie osiągnięty. Ponieważ MMA już od dawna straciło status sportu indywidualnego, do akcji wkroczył Jakub Mauricz, który jako dietetyk Pawła Kiełka postanowił wytłumaczyć swojego podopiecznego.

Z fan page’a Mauricz.com:

W świetle zaistniałych zdarzeń czuję się zobligowany do napisania kilku słów wyjaśnienia, głównie po to, aby oszczędzić krytyki Pawłowi przez internautów. Tym razem niestety nie udało się dojść do ustalonego limitu 70 kg, zabrakło nam zaledwie 700 g, które niestety w tej sytuacji okazały się być aż 700 g, gdyż nie było już z czego zbijać bez komplikacji zdrowotnych. Czy zawiódł Paweł? Nie. Czy zawiodła moja wiedza i doświadczenie? Nie. Zawiodła chęć zrobienia czegoś zbyt dobrze. A nawet w reklamie proszku do prania mówili, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Po pierwsze, w off seasonie pozwoliłem Pawłowi rozwinąć jego potencjał genetyczny do 100% możliwości, gdzie osiągnął przy dobrym poziomie tkanki tłuszczowej 86 kg (podgląd na 2 zdjęciu). I chociaż cechy motoryczne były znakomite i znowu w całej Polsce słychać było ploty „Mauricz zajebistym koksem musi ładować Kiełka, bo ma siłę jak skur**** i jest nie do zajechania”, to nie zmienia to faktu, że poprzednio zawsze trzymaliśmy nadwagę w granicach 82-83 kg. Intensywna dietoterapia redukująca została wprowadzona na 2 miesiące przed galą FEN, jak dla nas, nadzwyczaj szybko, ale chcieliśmy zrobić wszystko na tip-top. Problemy pojawiły się już od samego początku, gdy pierwszy etap redukcji pozwolił nam na zbicie 1 kg, a nie 4 jak do tej pory udawało się zrobić bez problemu. Podejmowaliśmy się najróżniejszych technik dietetycznych, pytałem o jego subiektywne odczucia i tutaj również popełniłem błąd, chcieć zapewnić mu pełen gaz na sesje sparingowe aż do 2 tygodni przed walką, gdzie waga Pawła wynosiła około 79 kilo już wysokiej jakości mięśnia, zredukowanej ilości wody. Chciałem po prostu wszystkim zrobić zbyt dobrze, kiedy powinienem był po prostu kierować się instynktem. Na koniec również niespodzianka, dieta o skrajnie obniżonej kaloryczności ciągnięta przez tydzień czasu spowodowała kompresję sylwetki o zaledwie 1,5 kg – amatorzy siłowni stosujący sterydy anaboliczno-androgenne byli bardziej narażeni na katabolizm mięśni niż Paweł – szok. Koniec końców przy biciu wody udało nam się zejść do 71.5 kg, a na miejscu waga wynosiła 70,7 kg. Przepraszam Paweł Kiełek, taka sytuacja zdarzyła się pierwszy i ostatni raz. Dalej pozostajemy w 70 kg, wyciągamy wnioski i lecimy z tematem. Krytyką się nie przejmujemy, bo wiadomo jaki jest naród – pochwalić nie pochwali, ale jak się noga powinie to pierwsi nas zgnoją. Poza tym, nie myli się ten, co nic nie robi. Mam nadzieję, że jutro chłopacy dadzą świetną walkę i w przyszłości nie będzie mowa o takich sytuacjach.


Pomimo późnej pory, właśnie spotkaliśmy Pawła w hotelowym lobby i mamy obiecaną rozmowę jeszcze dzisiaj.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Michał KilianadamusEL doopaCainMagda S. Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michał Kilian
Gość
Michał Kilian
Offline

jedyny dowód że Kuba Mauricz to człowiek – popełnił błąd!
drugiego takiego już na pewno nie znajdziemy, teczki dawno spłonęły razem z glutenożercami 😀

adamus
Gość
adamus
Offline

kiedyś musi byc wpadka 🙂

EL doopa
Gość
EL doopa
Offline

dał dupy, już na dwie doby wcześniej musiał wiedzieć że nie zrobią wagi po co to całe pitolenie, nie ma się co tłumaczyć, nie zaangażował się odpowiednio, nie monitorował zawodnika, chwila olania go i nagle ojej wypadek już nic nie da się poradzić. następnym razem niech się tak przykłada jak do Asi

Cain
Gość
Cain
Offline

no jak wyrabia sobie ogólnopolska sławę i nazwisko to musi się liczyć, że w przypadku takiej sytuacji wszystkie oczy będą skierowane na niego, dobrze, że się wypowiedział

Magda S.
Gość
Magda S.
Offline

A co do Maurcza, jak zawsze do rzeczy i na temat. I po ludzku. po prostu. Życzę powodzenia w dalszym ścinaniu z zawodnikami, nie można się poddawać po wpadkach