KSW częścią nowo powstałej japońskiej federacji Rizin: "World Grand Prix 2015"

08 Październik 2015
KSW częścią nowo powstałej japońskiej federacji Rizin: "World Grand Prix 2015"


Przed chwilą zakończyła się oficjalna konferencja prasowa byłego szefa Pride FC, który po latach zapowiedział powrót w roli promotora. Pełen symboli rynek japoński, który tak potrzebuje impulsu do odrodzenia i pewnie dlatego nowo powstała powstała organizacja nosi nazwę „Rizin”. To nie koniec rewelacji, bowiem swój udział do rozwoju Rizin: „World Grand Prix 2015” dołoży m. in. polska federacja KSW.

Wg oficjalnie przekazanych informacji, do partnerskiego grona należą również Bamma, Bellator, Jungle Fight i King of Kings. Przed chwilą skontaktowaliśmy się z Martinem Lewandowskim, który nie mógł być na konferencji w Tokio, ale wyjaśnił nam na jakich zasadach będą współpracowali z Japończykami:

Na koniec roku wystawiamy zawodnika ważącego do 100 kilogramów. Jeszcze nie zdecydowaliśmy kto to będzie, ale póki co wysłaliśmy im listę potencjalnych fighterów w 93 kg oraz tych, którzy mogą zbić do 100 kg.

W tym wypadku, umowa niestety nie będzie obowiązywała w drugą stronę a szkoda.

Wśród pierwszych potwierdzonych nazwisk fighterów, wymieniono:
– Shinya Aoki vs. Kazushi Sakuraba
– Gabi Garcia vs. Rena Kubota (kick bokserka)
– Fedor Emelianenko vs. TBA

Na konferencji niestety nie podano obiecanego nazwiska przeciwnika dla Fedora Emelianenko i nie było go również wśród fotografowanych fighterów. 100% pewności nie mamy, ponieważ wydarzenie było transmitowane w całości w języku japońskim.


Z oficjalnej notki prasowej, która dotarła do MMAnews przed chwilą wynika, że celem Rizing jest stworzenie globalnej federacji, która wyłoni nie tylko najlepszego fightera wewnątrz jednej organizacji, ale najlepszego wśród wszystkich federacji. Pierwszy, historyczny event będzie zawierał 8-osobowy turniej, który potrwa od 29 do 31 grudnia. Miejscem zdarzenia będzie oczywiście Saitama Super Arena.

Komentarze

  • To jest dobre dla MMA, bo UFC po latach dominacji poczuje oddech na swoich plecach. Sam Bellator czy KSW nie ma szans, ale razem już mogą zdziałać więcej. Najbardziej na tym skorzystają sami zawodnicy, bo pewnie walka w tej organizacji będzie oznaczać prestiż o ile rozwinie się na tyle na ile oczekują założyciele.

  • DanteV

    Rizinuuu i Saitamaaaa Zupaarinaa!!!!
    Szkoda, że tym razem to organizacja Sakakibary to bedzie druga liga. Ale i tak ostrzę zębiska!

  • W. Mrozowski

    To będzie trudne zadanie, aby przekonać wyedukowanych już fanów, gdzie wszystkie zasady, sędziowanie, itp. sprawy organizacyjne są przejrzyste a hejt powszechny. Przecież jakby Sakakibara dostawał takie wiadomości jak Dana White… ufff

  • Ro6son

    mameda wysylajcie a nie sie jeszcze zastanawiaja

    • W. Mrozowski

      Już był w Japonii 🙂

  • eSBe

    #Rozaldlafedora 🙂

  • Typer

    świetnie! jak japońce się za coś biorą to wiadomo, że będzie na tip top i nie padnie po kilku seriach. jestem bardzo na tak

  • Drwalu

    czy ja dobrze czytam? na foto jest „KSW european MMA leader”????????? 😀 😀 😀 😀

  • champ1

    ciekawa idea, zobaczymy co z tego wypali

  • Eksporter Zla

    Ehh ten TBA, najpopularniejszy zawodnik, wszędzie go pełno… A na poważnie, jedno mnie zastanawia, na KSW co poniektórzy lubią krzyczeć, że czasem ustawi walkę, ale to przecież jest nic w porównaniu z tym co się wyrabia w Japonii. Jeśli reprezentantowi Kejesdablu wystawią jakąś przejrzałą japońską gwiazdę sprzed lat z jednej strony będzie ona musiała wygrać, bo po prostu w Japonii tak jest, a z drugiej nie może nasz przegrać, bo potwarz dla KSW…