Marcin Wrzosek: "5 mln dolarów kary dla każdego, kto zdradzi przebieg TUF-a." (+wywiad)

01 Październik 2015
Marcin Wrzosek: "5 mln dolarów kary dla każdego, kto zdradzi przebieg TUF-a." (+wywiad)


„Wybacz, ale muszę cię pobić. Tak już jest.” – powiedział Marcin Wrzosek na chwilę przed pojedynkiem z Tomem Gallicchio w czwartym odcinku TUF 22 i słowa dotrzymał. Teraz, gdy emocje już częściowo za nami, skontaktowaliśmy się z „Polskim Zombie”, aby podpytać o kilka szczegółów organizacyjnych dotyczących telewizyjnego show. Na więcej nie mogliśmy sobie pozwolić, bo kara za złamanie klauzuli milczenia przez uczestnika programu to bagatela 5 milionów dolarów!

Czy były momenty prywatności w programie?
– W zasadzie to nie było takich momentów, nawet w ubikacjach były kamery. Przed walką kamerzyści odprowadzali nas do łóżka i jak wstawaliśmy, już nas kręcili. Oczywiście, gdy dany zawodnik nie miał przed sobą walki to nie było takiego parcia żeby go nagrywać ale tak czy inaczej, nagrywali nas cały czas. Była tylko jedna łazienka gdzie nie było kamery.

Gdzie teraz jesteś?
– Od trzech tygodni jestem w domu, w Anglii. Wszystko jest już nagrane.

To mniej więcej z jaką różnicą były nagrywane i później emitowane wydarzenia?
– Jakieś trzy tygodnie, może nawet więcej. Musiałbym sprawdzić w kalendarzu.

To w jaki sposób po tylu seriach TUF’a udaje im się utrzymać stan w którym prawie nie ma w internecie przecieków dotyczących kolejnych pojedynków?
– Przede wszystkim podpisaliśmy klauzulę na 5 milionów dolarów o zachowaniu poufności i raczej nikt nie jest na tyle głupi, żeby ryzykować. Poza tym, przy wywiadach byłem informowany, żeby odmawiać odpowiedzi na pytania o wydarzenia dotyczące kolejnych odcinków.

Czujesz, że zainteresowanie Twoją osobą wzrosło? Zwłaszcza po tej walce.
– Dzisiaj moja skrzynka z wiadomościami dosłownie eksplodowała. Żeby nie skłamać, to na Twitterze @PolishZombieMMA miałem ze 100 powiadomień, gdzie na co dzień mam ich… zero < śmiech> Chyba po żadnej walce nie było takiego zainteresowania i nie dostałem tylu wiadomości.

Czyli magia UFC zaczęła działać. Natomiast jesteś już po dwóch wygranych walkach w Ultimate Fighterze. Czy wolałbyś, żeby pojedynki były zapisywane do zawodowego rekordu?
– Nie miałbym nic przeciwko, ale też nie mam na to ciśnienia. Walka to walka, a czy to się pisze do rekordu czy też nie, nie jest ważne.

Walczysz na co dzień w piórkowej, w TUF brałeś udział jako zawodnik wagi lekkiej. W której kategorii pozostaniesz po programie?
– Zdecydowanie powrót do piórkowej. Jeżeli jednak UFC będzie chciało, żebym walczył w lekkiej to tak zrobię, ale osobiście wolałbym w 66 kg. Do tego będę dążył.

Czy pasowało ci podejście Conora McGregora, który opuszczał poranne treningi z Wami, zjawiał się wyłącznie na wieczornych i przekazywał Wam bardziej swoje podejście niż techniki?
– Ja nie miałem nic przeciwko. Tak jak mówił Conor, on był 2 dni po walce z Mendesem i miał wiele medialnych obowiązków, że nie rady inaczej. Poza tym powiedział, że on trenerem nie jest i przyprowadzi ze sobą trenerów, którzy jego samego doprowadzili na szczyt. Dla mnie miało to sporo sensu. Fajnie, że był na wieczornych sesjach i że mogliśmy się z nim pokulać. Myślę, że to było wystarczające.

Wyrobiłeś sobie ciekawe kontakty? Może niebawem będziesz w SBG lub gdzie indziej?
– Tak, zaprosili mnie żebym przyjechał i jak tylko będę miał możliwość, na pewno z niego skorzystam. Jeden z trenerów jiu jitsu to Polak – Arek Sternalski i wszyscy tam byli wobec nas bardzo w porządku. Mieliśmy z nimi dobry kontakt.

Twój rywal Tom Gallicchio powiedział przed walką, że to on chciał z Tobą walczyć i że trener drużyny USA nie decydował w tym przypadku. Wiedziałeś o tym?
– Dowiedziałem się dopiero później. Powiedziano nam, że Urijah Faber wybiera wszystkie walki ale gdy rozmawiałem z nim prywatnie, dowiedziałem się że to jednak Tom chciał ze mną walczyć. Może myślał, że jestem tak zwanym „pompowanym lekkim” i spodziewał się, że mnie zdominuje siłowo, ale nie udało mu się.

Czy to było na początku dziwne mieszkać z kimś z kim będziesz za chwilę walczył?
– To było bardzo dziwne ale ja nie mam podejścia, że muszę kogoś nienawidzić żeby z nim walczyć, ale było to nieco dziwne. Ja go zresztą zapytałem w odcinku czy to było niezręczne. Trochę było ale każdy wiedział, że na to się piszemy i byłem psychicznie gotowy.

W kwestii samej walki. Na 30 sekund prze końcem uśmiechnąłeś się do Toma. Wiedziałeś, że rezultat będzie na Twoją korzyść?
– Czułem, że wygrywam. Pierwsza runda była dosyć bliska. Choć miał kilka momentów, gdzie miał pozycje dominujące to nic z nich nie robił. Nawet gdy był za moimi plecami, to ja zadałem mu dwa lub trzy razy więcej ciosów. Czułem, że z nas dwojga to ja jestem bardziej agresywny a jak tylko go przekręciłem, to od razu zadawałem uderzenia. Tak więc pierwsza blisko ale z przewagą dla mnie a druga to już wiedziałem, że wygrałem zdecydowanie. Jak to zobaczyłem dzisiaj raz jeszcze, to w ostatniej rundzie Tom mnie już niczym nie trafiał a wszystkie moje ciosy dochodziły celu.

No i jeszcze podręcznikowo zaznaczyłeś końcówkę tym obaleniem.
– Tak, wiedziałem że kompletnie się tego nie spodziewa. Z kolei za obalenia, które ja mu oddałem podczas walki to było mi za nie po prostu wstyd, ale co się stało to się nie odstanie.

Po wszystkim wyzwałeś Chrisa Gruetzemachera i nie wiem dlaczego, bo w odcinku niczego między Wami nie było.
– Rzeczywiście nie było żadnej złej krwi pomiędzy nami. Wydawało mi się po prostu, że stylistycznie Chris bardzo mi pasuje. Widziałem jego dwie wcześniejsze pojedynki i byłem wkurzony, że dostał dwie tak łatwe walki. W pierwszej miał rywala, który odwracał się do niego plecami i nie mógł walczyć a w drugiej to samo. Stylistycznie uznałem, że będzie to najlepszy przeciwnik dla mnie i dlatego postanowiłem wziąć los we własne ręce.

Na koniec, wielu zawodników z poprzednich serii TUF’a otrzymało swoje szanse podczas wielkiego finału i nie tylko. Czy wiesz może jak będzie w przypadku tej serii?
– Niczego nie wiem na pewno ale liczę, że ja tę szansę dostanę.

Komentarze

  • blingblingTHC

    Tylko trzech dni potrzebowali koledzy Asłana A. na zebranie 250 tys. zł kaucji. Pieniądze są już w banku i jeśli wpłyną na konto sądu w piątek (2.10), Czeczen będzie wolny.
    Wyjście z aresztu umożliwił Asłanowi A. Sąd Okręgowy w Olsztynie. We wtorek postanowił wypuścić go zza krat pod warunkiem wpłacenia 250 tys. zł. poręczenia majątkowego. To rekordowa kwota orzeczona w olsztyńskim sądzie. Czeczen poza wpłaceniem poręczenia będzie musiał codziennie zgłaszać się do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie i oddać paszport.

    Asłan A. czeka na decyzję o ekstradycję do Rosji. Rosjanie oskarżają go o zabójstwo człowieka w Kaliningradzie. Polski sąd już zgodził się na wydanie Czeczena, ostateczną decyzję ma podjąć minister sprawiedliwości. A tej nie ma od kilkunastu miesięcy.

    mk

    ***
    Przypomnijmy, Rosjanie zarzucają Asłanowi A., że sześć lat temu, w połowie czerwca, zabił mężczyznę w Kaliningradzie. Miał mu zadać kilka ciosów nożem. Od tego czasu jest w Rosji ścigany za zabójstwo. Mężczyzna nie przyznaje się ani do zabójstwa, ani do tego, że nazywa się Asłan A. W Olsztynie był zawodnikiem MMA. Został zatrzymany razem z trzema innymi mężczyznami: Asłambekiem S., Michałem Sz. i Piotrem P. za udział w grupie przestępczej.

    Przeczytaj cały tekst: Koledzy Asłana A. zebrali 250 tys. zł na kaucję. Czeczen może jutro wyjść na wolność – Olsztyn https://olsztyn.wm.pl/303687,Koledzy-Aslana-A-zebrali-250-tys-zl-na-kaucje-Czeczen-moze-jutro-wyjsc-na-wolnosc.html#ixzz3nNtSjPoK

  • W. Mrozowski

    Przestań to wklejać w każdym temacie, który nie dotyczy nawet ww. osób. Więcej nie będzie już ostrzeżeń.

  • A. Gaik

    dobrze wiedziec. ciekawe w jakie sprawy zamieszany jest jego poplecznik mamed k. swoja droga pan aziz k. jak i abu a. sa rowniez stosunkowo znani ze swoich pozasportowych „wyczynow”.

  • blingblingTHC

    W. Mrozowski

    10/2/2015 o 08:20

    Przestań to wklejać w każdym temacie, który nie dotyczy nawet ww. osób. Więcej nie będzie już ostrzeżeń.

    sram na to moze byc ban nara

  • KAT

    co to kogo obchodzi? już na tym etapie słuszna uwaga redaktora, bo to już jest jak spam. Co do Marcina, to super wywiad, fajnie, że tak dobrze mu poszło

  • blingblingTHC

    taki z niego redaktor jak … pogadaj o tym redaktorze z jurasem to zobacz co ci powie
    ps prosze o bana lub wywalenie konta

  • champ1

    5 baniek? to mogli od razu dac i 100 milionów. 😛

    PS
    @blingblingTHC – a co mógłby mieć do tego Juras? Juras to jakiś Mann, Saramonowicz, Lis, czy kto inny by ocenia warsztat dziennikarski? No a poza tym już pomijam prywatne niesnaski, bo Juras nie lubi Wojtka i w jego przypadku akurat sympatie czy antypatie mają kluczowy wpływ na ocenę. Sam jest obrażalski jak babska jakieś. Więc tym bardziej zaniża swemu autorytetowi, żeby w ogóle pytać go o jakiegokolwiek redaktora. Także sorry ale nie zrozumiałem waszych a szczególnie Twoich @blingblingTHC uwag. A co do konta, to chyba samemu można je skasować, tak?

  • champ1

    a co do wieści a toku sprawy oskarżeń Asłana to ja akurat jestem za ich wklejaniem, bo nie zaszkodzi wiedzieć, ale faktycznie nie pod przypadkowymi postami. Możesz założyć osobny temat w tej sprawie

  • W. Mrozowski

    Hehe ale się obraził. Myślałem, że ściągamy tutaj fajne osoby, które przychodzą dla klimatu opisywanych newsów.
    P.S. Łukasz Jurkowski ostatnio pomógł MMAnews 🙂

  • champ1

    to się nie ma co obrażać. babą nie można być jak siE ma penisa 😉 Panie, weź Pan miło spędź weekend i wracaj do nas pisać dalej komenty, nie tylko o aferze asłankowej. za tydzień już arena, będzie co komentować! hell jeah!!! kiedy jedziecie na gale mmanews?

  • TheOne

    świetnie, niech leci teraz na fali i pokazuje się gdzie się da!