Tom Gallicchio: "Przegrana z Wrzoskiem prześladuje mnie odkąd opuściłem show."

01 Październik 2015
Tom Gallicchio: "Przegrana z Wrzoskiem prześladuje mnie odkąd opuściłem show."

Foto: foxsports.com

Foto: foxsports.com


Za nami kolejne dobre wieści dotyczące polskiego akcentu w najnowszej serii Ultimate Fightera: „Europa vs. USA” a teraz czas na małe podsumowanie od bohaterów czwartego odcinka.

„Jego nogi poddały się. On nie ma już sił, złamiesz go.” – krzyczał krewki Irlandczyk do Marcina Wrzoska pomiędzy kolejnymi rundami. Jak osobiście przyznaje Tom Gallicchio, słowa Conora McGregora były w tym przypadku prorocze:

We wczesnej fazie walki zaszedłem Marcina za plecy i naprawdę mocno starałem się wyciągnąć duszenie. Pamiętam, że po nieudanej próbie moje nogi i ręce nie istniały. To ciężkie przeżycie i szczerze mówiąc, prześladuje mnie odkąd opuściłem program. Krajowa telewizja dostała bardzo złą walkę z mojej strony. Nie ujmując niczego Wrzoskowi, bo to bardzo, bardzo utalentowany zawodnik. Myślę, że każdy w tym domu był utalntowany, ale jestem załamany przez to jak walczyłem. Od tamtego momentu bardzo mi to doskwiera.

Po zwycięskich eliminacjach i teraz wygranej z Tomem Gallicchio, Marcin Wrzosek awansował do ćwierćfinału drabinki turniejowej TUF 22.

Komentarze

  • rudy

    Ciekawe podejście, widać potrafi robić swoje bez złej krwi. Podoba mi się niezmiennie, jak światowi zawodnicy analizują swój występ również pod kątem danego show, a nie tylko stoją jak lebiody i wykrzesują z siebie wielkie „nie mnie oceniać, nie mnie decydować…”

  • Drwalu

    żeby tak dlaej utrzymał tempo!