"Zdesperowany" Mirko Cro Cop przyznał się do zażycia hormonu wzrostu na kontuzję barku

13 Listopad 2015
3
"Zdesperowany" Mirko Cro Cop przyznał się do zażycia hormonu wzrostu na kontuzję barku


Wiemy już co oznacza „korzystanie ze wszelkich możliwych możliwości leczenia” w przypadku kontuzji barku Mirko Filipovica, który na kilka tygodni przed kolejną walką wycofuje się i zapowiada koniec kariery. Chorwat oficjalnie przyznał, że zdesperowany zażył hormon wzrostu, aby uratować uszkodzony staw barkowy i nie rezygnować z pojedynku.
To najstarsza i jedna z najbardziej skutecznych metod stosowana przez sportowców. Niestety dla „Cro Copa”, zabroniona o czym doskonale wiedział podejmując ryzyko:

Kiedy zaczęły się moje problemy z barkiem, podstawowe metody jak masaż i okłady z lodu nie pomagały. Później próbowałem wstrzykiwania osocza krwi prosto w bark. Z każdym zastrzykiem miałem delikatnie zmieszaną porcję hormonu wzrostu, co przyśpieszyło proces leczenia.

Hormon wzrostu jest na liście środków zakazanych. Wiedziałem o tym od początku. Nie było jednak żadnej innej drogi, aby uratować mój bark.

Na moje nieszczęście okazało się, że jedynym lekarstwem była przerwa i odpoczynek. Ale zdesperowany człowiek spróbuje wszystkiego. Po 6 dniach zastrzyków z osocza i hormonu, przyszła USADA aby mnie zbadać. Oddałem im próbkę swojej krwi oraz moczu i natychmiast poinformowałem UFC o badaniach. Powiedziałem im także o zastrzykach z osocza i hormonie wzrostu, gdzie nic innego nie zdało rezultatu.

Chciałem tej walki za wszelką cenę. Wiedziałem, że jeżeli nie będę walczył po 8 ośmiu miesiącach przerwy, dla mnie byłby to koniec. Nie mogłem sobie pozwolić na kolejne 5 czy 6 miesięcy bez walki.

Rezultaty badań jeszcze nie są ukończone i nawet nie jestem pewny czy cokolwiek znajdą, bo użyłem leczenia dopiero przez kilka dni. Póki co zostałem zawieszony, bo powiedziałem im o leczeniu, a na dokładkę wycofałem się z walki.

To głupie nawet wspomnieć, że hormon tylko leczy ciało a jego małe ilości mogą być wykryte najwyżej do 10 dni. Do samej walki byłbym absolutnie czysty.

To nie uczyniło mnie lepszym, ani nie podniosło mojej wydolności jak testosteron czy sterydy anaboliczne, ale takie są zasady. W piątek utrzymywałem jeszcze, żeby nie odwoływali walki bo włożyłem w przygotowania mnóstwo ciężkiej pracy i chciałem tego pojedynku.

Powiedziałem im, że pójdę do USADA i opowiem o wszystkim co się dzieje. Byłem gotowy poddać się kolejnym testom, żeby potwierdzić że wszystko jest OK.

W UFC testowano mnie już 5 razy, po raz ostatni tuż po walce z Gonzagą i za każdym razem wynik był negatywny.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
wojtvamosmmamovieslap Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wojt
Gość
wojt
Offline

@vamos – dobrze powiedziane:D

vamos
Gość
vamos
Offline

wszyscy jakoś tak nie chcący i przypadkowo sie szprycuja

mmamovieslap
Gość

Jakoś mi go nie jest szkoda, po jego zachowaniu w Krakowie, gdzie nie zauważył polskich kibiców którzy przyszli w dużej mierze dla niego. Dostał klapsa na koniec kariery.