Jan Błachowicz walka o być albo nie być w UFC (+wywiad)

10 Kwiecień 2016
8


Już za kilka godzin Jan Błachowicz stanie do najważniejszej w swojej zawodowej karierze walki. Co warte podkreślenia nie najtrudniejszej, lecz właśnie najważniejszej. Zanim jednak w ciepły kwietniowy wieczór za Jankiem zamkną się drzwi oktagonu, będzie musiał poradzić sobie z demonami z nie tak odległej przecież przeszłości. A że potrafi wyciągnąć wnioski ze swoich porażek udowodnił choćby podczas rewanżu z Remeau Sokoudjou w łódzkiej Atlas Arenie.

Janek oraz jego nowy sztab szkoleniowy muszą mówić jednym językiem. Kluczowa będzie tutaj komunikacja w trakcie przerw pomiędzy rundami. Dziś pozostaje nam tylko gdybać, co by się wydarzyło gdyby Janek na UFC w Krakowie zaprosił Jimiego Manuwę do walki w parterze. UFC uwielbia zawodników, którzy walczą efektownie i efektywnie. Nie tak dawne zwolnienie Jareda Rosholt’a, po zaledwie jednej porażce w ostatnich 4 walkach, daje jasny sygnał dla pozostałych fighterów. Musicie swoimi walkami porywać publiczność. Koniec, kropka. Niestety, dwa ostatnie pojedynki Janka nie zachwyciły fanów MMA w Polsce. Tylko jego wielkie serce do walki spowodowało, że przetrwał do ostatniej syreny pojedynek z Coreyem Andersonem. Widoczne problemy z cardio u naszego Cieszyńskiego Księcia spowodowały, że Janek od drugiej rundy tak naprawdę walczył o przetrwanie.

Rywal Janka wraca do UFC po trzech szybkich zwycięstwach na lokalnych bałkańskich galach. Ostatni pojedynek The Duke stoczył z „elektrycznym” Gruzinem, którego zastopował już w pierwszej rundzie balachą. Trzy miesiące wcześniej, z kamienną twarzą niewyrażającą najmniejszych emocji, odprawił Słoweńca Rudolfa Pavlina (którego bilans przed walką z Igorem wynosił 4-0) mocnymi łokciami spadającymi jak grom z jasnego nieba na głowę zrezygnowanego rywala.

Igor Pokrajac jest zresztą dobrze znany polskim fanom MMA, chociażby z jego pojedynku sprzed kilku dobrych lat na KSW. Co ciekawe, Mamed Khalidov również mierzył się z Pokrajcem z tym, że na gali innej organizacji w Chorwacji i tam, najlepszy polski zawodnik wszechstylowej walki wręcz odprawił swojego przeciwnika w drugiej rundzie bolesną dźwignią na kolano. Zresztą historyczną walkę z 2007 roku możecie obejrzeć TUTAJ. Już wtedy młody Maciej Kawulski nosił Mameda na rękach. Lata lecą a w tym temacie nic się nie zmienia. Dziś obaj panowie są ludźmi spełnionymi. Maciej Kawulski jest świetnym biznesmenem a Mamed Khalidov to już bardzo rozpoznawalna postać medialna.

Pokrajac to doświadczony zawodnik mający 37 lat na karku. Jednak w oktagonie nie ma prawa zaskoczyć Janka czymś, czego ten by się nie spodziewał. Chorwat będąc jeszcze w UFC przegrał 5 walk z rzędu, co jasno pokazuje, że najlepsze lata ma już za sobą (red. Pokrajac przegrał jednogłośną decyzją walkę z Joey Beltranem, jednak po wykryciu we krwi tego drugiego nandrolonu, wynik walki zmieniono na No Contest). Z drugiej strony rywal Błachowicza będzie zdeterminowany, aby to starcie wygrać. Stoczy pojedynek przed swoją publicznością i z pewnością nie będzie chciał zawieść swoich wiernych fanów. Czy może być coś przyjemniejszego jak wygrana w swoim kraju, w dodatku w swoim mieście na historycznej gali UFC, a po niej przejście na sportową emeryturę?

To nie będzie łatwa walka dla obu gentelmenów. Każdy z nich będzie miał swoje zadanie do wykonania. Każdy z nich będzie musiał poradzić sobie z ogromną presją podczas tego pojedynku. Lepszym zawodnikiem jest Janek, więc jeżeli psychika go nie zawiedzie a narożnik opracuje skuteczną strategię (jak ma to w swoim zwyczaju Greg Jackson) to po ostatnim gongu ręka naszego rodaka będzie w górze.

Dobrze byłoby zakończyć wyprawę do Chorwacji mocnym akcentem, jakim zapewne byłoby zgarnięcie bonusu za występ wieczoru. Jak tego dokonać? Tajski klincz przy siatce i piekielnie dewastujące kolana najpierw na korpus a następnie na głowę, dzięki czemu Pokrajac szybko straci ochotę do walki i osunie się na matę z wyrazem twarzy wyraźnie zadającym sobie pytanie, gdzie ja właściwie teraz jestem? Z pewnością właśnie z tą myślą 10 kwietnia zasiądziemy przed ekranami telewizorów gorąco dopingując Janka.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
DrwaluAdamJan Błachowicz: „Pokonałem Pokrajaca, ale zabrakło kropki nad i.”Zawodnik32czesty33 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Drwalu
Gość
Drwalu
Offline

każda walka jest najważniejsza. ale faktycznie mega dobrze że ma świadomość walki o wszystko i widać, dobrze się skończyło. PS a czy mamy nowego pisacza na MMAnews? pięknie! no witamy serdecznie pana i chcemy więcej!

Drwalu
Gość
Drwalu
Offline

każda walka jest najważniejsza. ale faktycznie mega dobrze że ma świadomość walki o wszystko i widać, dobrze się skończyło. PS a czy mamy nowego pisacza na MMAnews? pięknie! no witamy serdecznie pana i chcemy więcej!

Adam
Gość
Adam
Offline

Fajnie napisane, juz sie nie moge doczekac rozpoczecia gali, choc startuje dopiero od 18..

Adam
Gość
Adam
Offline

Fajnie napisane, juz sie nie moge doczekac rozpoczecia gali, choc startuje dopiero od 18..

K. Witek
Editor
K. Witek
Offline

1:30 – Intruz ! 🙂

czesty33
Gość
czesty33
Offline

Debiut z tamtej strony? Fajnie 😛

K. Witek
Editor
K. Witek
Offline

Pozostaje pytanie, dlaczego w walce z Manuwą Janek myślał, że wygrywa walkę. Błachowicza można zrozumieć – widział walkę ” inaczej ” ze swojej perspektywy, ale gdzie był jego team ? Im też się wydawało, że wygrywa ? Coś tam nie zagrało.