Marcin Tybura zaliczył nieudany debiut UFC jednogłośną porażką z Timothy Johnsonem

10 Kwiecień 2016
8
Marcin Tybura zaliczył nieudany debiut UFC jednogłośną porażką z Timothy Johnsonem


Wielką zagadką był pierwszy pojedynek Marcina Tybury dla federacji UFC, gdzie zmierzył się z Timothy Johnsonem. Niestety nie był to udany dzień dla byłego mistrza M-1 Challenge, bowiem Polak uległ rywalowi przez jednogłośną decyzję.

Runda 1.
Marcin zaczął kopnięciem na korpus i poprawił prostym. Kilka uderzeń z obu stron i front kick Marcina. Dwa mocne prawe sierpy Polaka i Johnson ewidentnie nie jest fanem tych ataków. Amerykanin klinczuje i spycha Tyburę pod klatkę. Timothy kopie kolanem na udo Marcina, który przenosi akcję na drugi bark. Rywal kontynuuje kolana na udo. Sędzia przerywa akcję i wznawia ją od środka. Johnson nie trafia sierpem, ale za to trafia Marcin. Do końca zostało pół minuty. Timothy szuka „home runa” ale nie trafia. Marcin tym razem bardziej na wstecznym i mamy koniec rundy.

Runda 2.
Narożnik polecił Marcinowi zachodzić rywala, a korner Johnsona zaleca więcej pracy na nogach. Timothy szuka nokautu ale sam nadziała się na mocny prawy sierp po zejściu. Marcin klinczuje i chyba jest rozcięty gdzieś w okolicach włosów. Tybura obraca klincz i próbuje obalenia. Timothy broni i szuka uderzeń napierając do przodu. Do końca zostało pół minuty. Frontalne kopnięcie Tybury. Johnson agresywnie kończy rundę barażem celnych ciosów, które Tybura zgasił klinczem.

Runda 3.
Narożnik Amerykanina zalecał mu spokój niezależnie od rozwoju sytuacji. Marcin szuka mocnego sierpa po kombinacji, by za chwilę obalić i wejść za plecy Johnsona. Niestety w ferworze zajął zbyt wysoką pozycje i przetoczył się na własne plecy. Timothy unika parteru, akcja przenosi się do stójki i klincz. Do końca 2 i pół minuty. Sędzia przerywa akcję i Tybura ma swój moment, bo trafia kopnięciem na głowę i od razu wyczuwa osłabionego rywala. Timothy przytomnie klinczuje i spycha Polaka plecami do siatki. Marcin ponownie próbuje high kicka i frontalnego kopnięcia w okolice twarzy. Timothy ma mocno podbite lewe oko, niestety zegar kończy walkę.

Sędziowie punktowali 29-28, 29-28, 29-28 na korzyść Timothy Johnsona.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
DrwaluboohmachervamosEl Jot Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
El Jot
Gość
El Jot
Offline

Tybur się trochę za późno obudził ;/

Drwalu
Gość
Drwalu
Offline

wielka szkoda. jakoś nie potrafimy przebić się w tym UFc z naszą rozsławioną polisz pałer

Drwalu
Gość
Drwalu
Offline

wielka szkoda. jakoś nie potrafimy przebić się w tym UFc z naszą rozsławioną polisz pałer

vamos
Gość
vamos
Offline

Marcin powinien troche przybrać masy i siły. i nadal rozwijać stójkę bo dosyć łatwo zbierał

boohmacher
Gość
boohmacher
Offline

W odniesieniu do pozostalych pojedynow w wadze ciezkiej, ktore odbyly sie na tej gali zauwazylem ze walka Marcina toczyla sie w najwolniejszym tempie. W innych walkach bylo widac chec zwyciestwa u zawodnikow i ciagla wzajemna presje. Mysle, ze Marcin zawalczyl zbyt zachowawczo a na tym poziomie w ten sposob walki nie wygra. Widac, bylo ze w ostatniej rundzie przyspieszyl bo widzial, ze przegrywa i udalo mu sie ta runde wygrac ale niestety to nie wystarczylo. Dziwi mnie rowniez fakt, ze polak tak malo obalal ale jestem w stanie to zrozumiec, patrzac jak skuteczna obrone obalen posiadal przeciwnik.

boohmacher
Gość
boohmacher
Offline

W odniesieniu do pozostalych pojedynow w wadze ciezkiej, ktore odbyly sie na tej gali zauwazylem ze walka Marcina toczyla sie w najwolniejszym tempie. W innych walkach bylo widac chec zwyciestwa u zawodnikow i ciagla wzajemna presje. Mysle, ze Marcin zawalczyl zbyt zachowawczo a na tym poziomie w ten sposob walki nie wygra. Widac, bylo ze w ostatniej rundzie przyspieszyl bo widzial, ze przegrywa i udalo mu sie ta runde wygrac ale niestety to nie wystarczylo. Dziwi mnie rowniez fakt, ze polak tak malo obalal ale jestem w stanie to zrozumiec, patrzac jak skuteczna obrone obalen posiadal przeciwnik.

vamos
Gość
vamos
Offline

kur.. od 2 rundy liczyłem że kopnie hajkik no i w końcu kopnał na koniec ale trochę za późno

vamos
Gość
vamos
Offline

kur.. od 2 rundy liczyłem że kopnie hajkik no i w końcu kopnał na koniec ale trochę za późno