Jan Błachowicz: "Również planuję skończyć Gustafssona przed czasem." (+wywiad)

29 Czerwiec 2016
15
Jan Błachowicz: "Również planuję skończyć Gustafssona przed czasem." (+wywiad)

Foto: ufc.com

Foto: ufc.com


Każda kolejna walka jest jeszcze ważniejsza, ale biorąc pod uwagę kaliber dwukrotnego pretendenta do pasa UFC jakim był Alexander Gustafsson, wrześniowy pojedynek Jana Błachowicza nabiera dodatkowych kolorów. Poniżej obszerna rozmowa z byłym mistrzem KSW o zbliżającym się pojedynku w Hamburgu.

Spojrzałem na oficjalną stronę i póki co Wasz pojedynek jest jako druga walka wieczoru. Czy tak już zostanie?
– Tego jeszcze nie wiem na pewno, ale najprawdopodobniej tak.

Kiedy byłeś w szwedzkim AllStars – to chyba był okres kiedy doznałeś kontuzji – na ile zdążyłeś wówczas poznać Alexandra?
– Wtedy akurat nie było go w klubie, dopiero jak niedawno pomagaliśmy w przygotowaniach Latifiego, to udało nam się wspólnie potrenować. Jeszcze złapaliśmy się wspólnie na macie w Stanach. A na ile zdążyłem go poznać? Na tyle, żeby poznać jego najmocniejsze i najsłabsze strony. To był zbyt krótki okres czasu, żeby poznać się w 100% ale wiem gdzie czuje się najlepiej, gdzie najsłabiej. To działa jednak w dwie strony i on wie to samo o mnie.

Czy kaliber rywali z którym Gustafsson się mierzył: mistrz i cały obecny TOP, robi na Tobie wrażenie?
– Ja do każdej walki podchodzę tak samo, czyli trenuję najciężej i najmądrzej jak umiem. Na pewno dodatkowo mnie to motywuje, że będę walczył z gościem, który jest w światowej czołówce, walczył dwukrotnie o pas i te pojedynki były bardzo bliskie. Dodatkowo motywuje mnie to, że mogę z kimś takim zawalczyć i że on w ogóle to wziął. To daje mi dodatkowego kopa.

A więc jednocześnie awans, bo zmierzysz się z rywalem notowanym na 4 miejscu dywizji półciężkiej?
– W pewnym sensie tak, ale walka jest walką i tak to traktuję. Coś jednak w tym jest, że to właśnie Gustafsson a nie ktoś inny, nieznany.

Twój rywal tak jak Ty, miał niedawno czas kiedy czuł zmęczenie rywalizacją. Przeżywałeś to samemu, więc czego spodziewasz się po ponownie zmotywowanym Gustafssonie?
– Ciężko mi powiedzieć, bo to indywidualna sprawa każdego, więc on inaczej to przeżywa i ja inaczej. U niego wypalenie było związane z czym innym i tak samo u mnie. Pytanie, czy mówi prawdę na temat ponownej motywacji bo jeżeli tak, to będzie jeszcze bardziej groźny niż w poprzednich walkach.

Co było powodem słabszego okresu u Alexandra?
– U mnie chodziło o przetrenowanie i do tego doszły dwie porażki. Możesz przegrać, gdzie czułeś się źle w trakcie pojedynku ale to jest coś innego, gdy robisz dobry pojedynek i przegrywasz. Ja byłem przetrenowany i nie chciałem ponownie wchodzić na matę, a u niego chodziło tylko i wyłącznie o te przegrane. Dwa razy walczył o pas i dwa razy przegrał bardzo blisko. Jak to mówią, najgorzej jest być na czwartym miejscu na podium.

Ponownie masz okazję zawalczyć przed swoimi fanami. To ważne w tym pojedynku?
– Mam nadzieję, że będzie ich bardzo dużo bo szykuje się ciężka walka. A więc liczę, że będzie ich sporo i będą głośno krzyczeli.

Na niedawnej konferencji w Sztokholmie, Alexander mówił o Tobie w superlatywach ale zapowiedział, że skończy Cię przed czasem…
– No wiesz (śmiech). Ja też planuję skończyć go przed czasem. Wszystko się okaże w walce. Nikt nie planuje wejść i przegrać. Każdy chce wygrać w jak najlepszym stylu. Pytanie, kto osiągnie swój cel? Ja również głęboko wierzę, że zdołam skończyć go przed czasem.

To prawdopodobnie największe wyzwanie w Twojej karierze, czy więc robisz coś wyjątkowego na przygotowaniach?
– Za ten aspekt odpowiada Piotr Jeleniewski i póki co znaleźliśmy kilku sparringpartnerów, którzy gabarytowo przypominają Gustafssona, poziomem wiadomo że będzie ciężko znaleźć kogoś takiego. Chodzi jednako warunki i o to, żeby obyć się ze sposobem w jaki się porusza, itp. To będzie nasz najważniejszy cel, aby przyzwyczaić się do warunków fizycznych jakie posiada Alex.

Widziałem dzisiaj materiał z Danielem Cormierem, na którym powiedział, że Gustafsson wyciągnął z niego co najlepsze i sprawił, że jest jeszcze lepszym fighterem. Spodziewasz się czegoś podobnego?
– Na to będę mógł odpowiedzieć dopiero po walce. Na pewno Alexander Gustafsson jest mega kozakiem, a na papierze wszystko wskazuje na to, że będzie to najtrudniejsza i najważniejsza walka w moim życiu. Weryfikacja nadejdzie dopiero w momencie, gdy zamkną się za nami drzwi do oktagonu.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
10 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Bolo78Zawodnik32vamosBorutaNIC Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
NIC
Gość
NIC
Offline

chyba raczej nie jest to dla Janka szansa życia tylko dla Gustafssona szansa na przetarcie 🙁

K. Witek
Editor
K. Witek
Offline

Zastanawiam się czy po ewentualnej przegranej Janek będzie do zwolnienia ?

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Zdecydowanie tak, bo jak popatrzysz na jego walki w UFC to z calym szacunkiem dla Janka, to walki nie porywaja, a wiec raczej powrot na rodzinne smieci, Janek musi wspiac sie na top swoich umiejetnosci azeby powalczyc na rowni z Gustafssonem Wierze w jego potencjal ale z drugiej strony obawiam sie ze moze skonczyc sie ciezkim KO .. ale takie to MMA

K. Witek
Editor
K. Witek
Offline

Zastanawiam się czy po ewentualnej przegranej Janek będzie do zwolnienia ?

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Zdecydowanie tak, bo jak popatrzysz na jego walki w UFC to z calym szacunkiem dla Janka, to walki nie porywaja, a wiec raczej powrot na rodzinne smieci, Janek musi wspiac sie na top swoich umiejetnosci azeby powalczyc na rowni z Gustafssonem Wierze w jego potencjal ale z drugiej strony obawiam sie ze moze skonczyc sie ciezkim KO .. ale takie to MMA

NIC
Gość
NIC
Offline

myślę, że gdyby był z innej kategorii wagowej to na stówe, a tak, pewnie jeszcze dostanie walkę ostatniej szansy. ale nie zdziwiłbym się gdyby poleciał teraz, szczególnie jak przegra nie po zajebistej dla widza walce tylko totalnym i nudnym zmiażdżeniu

champ1
Gość
champ1
Offline

faktycznie albo Janek jest najbardziej przereklamowanym sportowcem świata albo ma psychologiczne bariery w samej klatce. nad tym powinien popracować., bo w dobrej psychice tkwi prawie cały potencjał walki

vamos
Gość
vamos
Offline

Po wejściu do klatki przechodzi w tryb „byle dociągnąć do końca” po pierwszej rundzie staje się Janek „zadyszka” Błachowicz, i zaczyna się szukanie powietrza a nie skończenia

vamos
Gość
vamos
Offline

Po wejściu do klatki przechodzi w tryb „byle dociągnąć do końca” po pierwszej rundzie staje się Janek „zadyszka” Błachowicz, i zaczyna się szukanie powietrza a nie skończenia

Boruta
Gość
Boruta
Offline

Zgadzam się z Zawodnikiem, jakby miał luz Jotki to byłoby lepiej. Ale może tu, gdzie będzie totalnym underdogiem, pokaże legendarną Polską moc w najlepszym wydaniu.

Boruta
Gość
Boruta
Offline

Zgadzam się z Zawodnikiem, jakby miał luz Jotki to byłoby lepiej. Ale może tu, gdzie będzie totalnym underdogiem, pokaże legendarną Polską moc w najlepszym wydaniu.

K. Witek
Editor
K. Witek
Offline

Janek zawsze tak samo gada przed walką, a w oktagonie spina się i blokuje. Nawet z ”słabszym” rywalem jak Pokrajac nie wyglądał kolorowo.

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Niestety to lapanie powietrza to glownie spinka w trakcie walki , ktora odbiera tlen i „survival mode ” sie wlacza. Ja zawsze dopinguje Janka calym sercem , ale przy Gustafssona precyzji ciosow bedzie mu ciezko nawet na „survival mode”.

K. Witek
Editor
K. Witek
Offline

Janek zawsze tak samo gada przed walką, a w oktagonie spina się i blokuje. Nawet z ”słabszym” rywalem jak Pokrajac nie wyglądał kolorowo.

Bolo78
Użytkownik
Bolo78
Offline

Niestety to lapanie powietrza to glownie spinka w trakcie walki , ktora odbiera tlen i „survival mode ” sie wlacza. Ja zawsze dopinguje Janka calym sercem , ale przy Gustafssona precyzji ciosow bedzie mu ciezko nawet na „survival mode”.