Invicta FC 18: Agnieszka Niedźwiedź wciąż niepokonana po jednogłośnym zwycięstwie nad Christine Stanley

30 Lipiec 2016
3
Invicta FC 18: Agnieszka Niedźwiedź wciąż niepokonana po jednogłośnym zwycięstwie nad Christine Stanley

agnieszka-niedzwiedz-jednoglosnie-wygrywa-invicta-fc18

Świetna wiadomość z rana zza wielkiej wody, gdzie Agnieszka Niedźwiedź stoczyła i wygrała ósmy zawodowy pojedynek z rzędu, zachowując idealny rekord bez przegranej. Po trzech ekscytujących rundach, Polka jednogłośnie pokonała Christine Stanley (5-2), która przyjęła zastępstwo na 5 dni przed galą.

Agnieszka od początku przejęła środek oktagonu i to ona trafiła celnie pierwszym atakiem. Przez dwie minuty to głównie ona naciskała na rywalkę, posyłając więcej ciosów rękami i nogami. Nie brakowało krótkich serii, podczas gdy Stanley szukała pojedynczych mocnych ciosów. Szybko podbiła Niedźwiedź lewe oko jednym z takich ciosów, gdzie widać było idącą za nimi siłę. W sumie dotychczas trzykrotnie udało się jej trafić podobnym atakiem. Amerykanka coraz śmielej napiera na rywalkę, okopując od czasu do czasu jej nogę, ale Agnieszka przycisnęła tempo goniąc Christine, która przerywa atak ucieczką i zablokowanym kopnięciem na głowę, po którym trafia mocnym prostym z serii jeden dwa. Amerykanka dalej ucieka, a Agnieszka niczym w stylu ze Stockton rozkłada ręce i pokazuje „Where You at Christine?” Stanley odpowiada gestem i podchodzi z opuszczonymi rękami, co akurat nie opłaca się jej przy tej konkretnej serii ze strony Polki. Rywalka zaczyna prowokować Agnieszkę słownie. Stanley próbuje podbródkowych i świetnych serii zakończonych kopnięciem, ale Niedźwiedź albo blokuje, albo schodzi z drogi. Christine kopie, ale jej noga zostaje przechwycona by przejść do klinczu i obalenia w wykonaniu Agnieszki. Rywalka próbuje wstać i po chwili udaje się jej to pod siatką, ale w zamian otrzymuje kilka ciosów na odsłoniętą twarz i kopnięcia na uda, bo Polka zajęła dobrą pozycję z boku i zza pleców. Nie tylko na naszym lokalnym podwórku odpadają reklamy, bo z narożnika zerwał się baner, który sędzia po chwili wyrzucił za klatkę. Nieważne od pozycji, Agnieszka próbuje podhaczyć którąś z nóg, jednocześnie obijając rywalkę i udaje się jej to dwukrotnie na 40 sekund przed końcem rundy, posyłając kilka dobrych ciosów i łokci.

Runda 2 zaczęła się od zaciętych serii po obu stronach, choć żadna nie zrobiła większego efektu. Agnieszka wyczekała momentu i low kickiem wytrąciła Christine z równowagi, której ewidentnie nie spodobał się taki scenariusz. Bardzo dobra seria bokserska Polki, która weszła na ciasny blok rywalki, ale po wszystkim pociągnęła jeszcze jeden prosty po którym głowa Amerykanki odskoczyła do tyłu. Obie posłały równocześnie celne kopnięcie na korpus. Amerykanka cały czas porusza się z opuszczonymi rękami. Agnieszka zachęca rywalkę ciosami i gdy ta odpowiada, całość wygląda niemal jak podręcznikowa zasadzka na obalenie z wyhaczeniem nogi, po którym opiera swój ciężar ciała by zadawać raz po raz ciosy na twarz Stanley. Kilka mocnych kolan Niedźwiedź z klinczu i seria na rozbicie. Christine posyła w powietrze potężny podbródkowy i nadziewa się na kontrę prostym Agnieszki. Niedźwiedź ma dzisiaj idealną walkę, bo cały czas napiera celnymi ciosami, po których głowa przeciwniczki odskakuje z impetem do tyłu, by zaraz skrócić dystans do kolejnego obalenia, które udaje jej się wyegzekwować niemal za każdym razem, poza tym jednym gdzie przeszła do tajskiego klinczu i posłała kilka kolan. Musi jednak uważać na krótkie łokcie od Stanley, które w tym wypadku nie trafiają. Agnieszka idealnie wchodzi pod zamaszystymi, wymęczonymi sierpami i obala Christine, trzymając ją w bocznej do końca rundy.

Wychodząc do trzeciej rundy, Polka puściła z narożnika „buziaka” w kierunku rywalki, którą w odpowiedzi uśmiechnęła się zachęcona do kolejnych pięciu minut akcji. Christine cały czas naciskała z opuszczonymi rękami, co skrzętnie wykorzystywała Agnieszka przełamując ataki Amerykanki. Timing Niedźwiedź jest dzisiaj idealny, bo jej wejścia z podhaczeniem nogi działają tak jak powinny. Niedźwiedź próbuje założyć klucz na bark, choć wygląda bardziej jakby przygotowywała się do przejścia do dosiadu. Ostatecznie dźwignia zostaje wybroniona i ku zaskoczeniu sędzia podnosi walkę do góry. Stanley posyła obrotowe kopnięcie ale Polka schodzi z toru i wpina klamrą zza pleców. Dociska do siatki ale przeciwniczka zrywa uchwyt. Tym razem próba obalenia za jedną nogę była bardzo widoczna, ale Polka mimo wszystko i z łatwością obaliła i zajęła boczną pozycję. Ponownie próba klucza na bark ale Christine ucieka wykręcając się z pozycji, co z kolei Niedźwiedź wykorzystuje do zapięcia duszenia D’arce ale kilkanaście sekund później, gong kończy pojedynek. „Saved by the bell?”

Sędziowie w tym przypadku byli jednomyślni, przyznając 3×30-27 na korzyść Agnieszki Niedźwiedź.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

3
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
kerimsky„Byłam przygotowana na wszystko.” – Agnieszka Niedźwiedź po wygranej z Christine Stanley na Invicta FC 18 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kerimsky
Gość
kerimsky
Offline

jejeje

kerimsky
Gość
kerimsky
Offline

jejeje

trackback

[…] P-P-Perfect 8-0! […]