UFC FN 90: Łukasz Sajewski przegrał w Las Vegas przez balachę w 1 rundzie

08 Lipiec 2016
1
UFC FN 90: Łukasz Sajewski przegrał w Las Vegas przez balachę w 1 rundzie

sajewski-balacha-burns-ufc-fn90

Niestety nie mamy najlepszych wieści z UFC Fight Night 90, gdzie przed chwilą walczył Łukasz Sajewski (13-2). Do tej pory to Polak zwykł poddawać swoich rywali, ale dzisiaj to on uległ przed mocnym Gilbertem Burnsem (11-1) przez balachę w pierwszej rundzie i to na 3 sekundy przed końcem rundy otwierającej pojedynek.

Od samego początku było widać, że Sajewski wziął sobie do serca przegrany debiut UFC i choć to jego rywal zajął środek, zepchnięty pod siatkę przeprowadził pierwszy atak uderzając dwa razy lewą, poprawiając lewą nogą. W odpowiedzi Burns kopie i uderza serią bokserską. Sajewski poprawia uderzeniem na korpus, Brazylijczyk wchodzi głęboko w nogi ale Polak świetnie broni próby obalenia. Burns próbuje podcięcia, ale Łukasz rozrywa klincz uderzeniem i przyciska kilkoma uderzeniami sponad głowy, na korpus i znowu sponad głowy. Brazylijczyk kopie mocny low kick od wewnątrz, ale zamiast w udo, trafia idealnie w krocze. Z grymasem na twarzy, Sajewski idzie do neutralnego narożnika odpocząć.

Po wznowieniu walki Burns kopie frontalnie i na głowę, ale nie odnosi pożądanego skutku, bo Łukasz kontruje lewą i poprawia agresywnym, latającym kolanem. Burns posyła potężny sierp w okolice ucha i gdy zaledwie musnął Polaka, ten wykazuje wyraźne oznaki, że jego błędnik został zachwiany. Polak łapie za jedną nogę, rywal próbuje duszenia ale Łukasz broni i przyciska go do klatki. Brazylijczyk próbuje przerzucić przez biodro, ale Sajewski broni, wstaje by zaatakować. Gilbert trafia na kontrę lewym sierpem i poprawia prawym kolanem, sierpem i frontem. Łukasz opiera się o klatkę, wyraźnie odczuwając ataki swojego przeciwnika i daje się łatwo obalić za jedną nogę. Brazylijczyk od razu wpina jedną nogę próbującemu wstać Sajewskiemu i uderza kilka razy z góry, wchodzi za plecy i zapina trójkąt nogami na korpus. Mniej więcej na 10 sekund przed końcem rundy wykorzystuje delikatnie zostawioną rękę Polaka, by przejść do balachy. Dźwignia wchodzi bardzo szybko, bo Łukasz wręcz krzyknął z bólu i sędzia ostatecznie przerwał walkę na trzy sekundy przed gongiem ratującym sytuację.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

1
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Eksporter Zła Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Eksporter Zła
Gość
Eksporter Zła
Offline

c’est la vie Panie Sajewski 🙁