Koniec zawieszenia Nicka Diaza, który zawalczy z Woodley'em za "odpowiednią cenę" (+video)

02 Sierpień 2016
Koniec zawieszenia Nicka Diaza, który zawalczy z Woodley'em za "odpowiednią cenę" (+video)

stockton-diaz-nick

Z początkiem sierpnia, minął okres trwania zawieszenia nałożonego na Nicka Diaza w związku z jego wpadką przy okazji walki z Andersonem Silvą, do której doszło na sylwestrowej gali w 2015 roku. W organizmie byłego mistrza Strikeforce po raz kolejny wykryto marihuanę, a w opinii wielu ekspertów, kara nałożona na zawodnika była niewspółmiernie wysoka w stosunku do dokonanego czynu. Fani na całym świecie zorganizowali internetową petycję do Białego Domu pt. „Free Nick Diaz” w liczbie ponad 100 tysięcy podpisów, która ostatecznie niczego nie wniosła do sprawy.

Nick Diaz nie ma ostatnio dobrej passy. W ostatnich trzech pojedynkach doznał wyłącznie porażek. Przegrał przez decyzje z Conditem oraz Georgesem St-Pierrem. W ostatniej walce przegrał z Andersonem Silvą, ale w związku z faktem, iż Brazylijczyk również podczas przygotowań wspomagał się niedozwolonymi środkami, wynik pojedynku został zmieniony na nierozstrzygnięty.

W sieci pojawiło się wiele domysłów, z kim miałby zmierzyć się Nick Diaz. Zapytany o to czy chciałby walczyć z pomysłodawcą takiego zestawienia Tyronem Woodley’em, odpowiedział:

Jeżeli złożą mi ofertę, której nie będę mógł odrzucić. Ale wątpię, żeby to się miało stać. Jestem tutaj i niczego nie potrzebuję. Nie zawdzięczam niczego komukolwiek.

Posłuchajcie zresztą sami.

Komentarze