Recenzja biografii "Ronda Rousey: Moja walka/Twoja walka"

16 Sierpień 2016
12
Recenzja biografii "Ronda Rousey: Moja walka/Twoja walka"

ronda-rousey-ksiazka

Przyznam, że poszukiwania newsów nie pozostawiają wiele miejsca na życie prywatne, w tym czytanie książek i nawet byłem sceptycznie nastawiony do pomysłu przeczytania jej, w celu napisania poniższej recenzji. Po kilku dniach od rozpoczęcia lektury, jestem mniej więcej w połowie i nie żałuję. Prosty język, historie które przeżywamy na co dzień wzięte pod lupę, a przy okazji garść życiowych porad od mistrzyni, które dla niejednego mogą być nie lada motywacją. Również dla tych, który nie interesują mieszane sztuki walki.

Już od pierwszego oddechu, Ronda Rousey musiała walczyć o przeżycie. Młodzieńcze dramaty rodzinne, wychowanie silną ręką matki, dyscyplina i determinacja. To wszystko, plus ciężka praca i kolejne niepowodzenia, które do dziś zbudowały „Rowdy” na osobę, która nigdy nie zamieniłaby dotychczasowych porażek na nic innego. Tylko dzięki temu potrafiła wspiąć się na wyżyny miana jednej z „najniebezpieczniejszych kobiet świata w sporcie” i tych najlepiej opłacanych. Książka dostępna na: www.labotiga.pl/ronda.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

12
Dodaj komentarz

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
6 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
RZDZflowW. MrozowskiKIKZawodnik32 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
flow
Gość
flow
Offline

Wojtek ale podobała Ci się książka czy nie? warto podsunąć ją dziewczynie, która średnio kocha mma? *hahah tylko żeby mi teraz hejt nie poleciał, że z taką nie można być 😉

flow
Gość
flow
Offline

Wojtek ale podobała Ci się książka czy nie? warto podsunąć ją dziewczynie, która średnio kocha mma? *hahah tylko żeby mi teraz hejt nie poleciał, że z taką nie można być 😉

KIK
Gość
KIK
Offline

NAJWAZNIEJSZE ŻE ŁATWO WCHODZI. JAK SIĘ MĘCZY PÓŁ KSIĄŻKI KILKA TYGODNI PO KAWĄŁKU TO JUŻ WIADOMO ŻE NIE MA CZEGO POLECAC. PO WYPŁACIE CHYBA SIĘ SZARPNĘ. 😉

K. Witek
Użytkownik
K. Witek
Offline

Wojtek, to twoje dłonie trzymają tą książkę ? 🙂

Eksporter Zła
Gość
Eksporter Zła
Offline

@W. Mrozowski
Masz może info, czy to faktycznie ona pisała, czy ghost writer? Nie neguję, że historię do opowiedzenia może mieć ciekawą, ale statystyka mówi, że 90% wspomnieć sportowców/celebrytów jest napisana na zlecenie wydawnictw przez anonimowych autorów konsultujących na bieżąco się z „oficjalnymi autorami” (i nikt z tego tajemnicy nie robi, ot co najwyżej niezbyt chętnie się o tym informuje).

RZDZ
Gość
RZDZ
Offline

no co wy, poczytajcie o książce. właśnie pisała ona i redagowała jej siostra która jest dziennikarką czy pisarką czy coś takiego. czyli w sumie najlepsza kombinacja

RZDZ
Gość
RZDZ
Offline

no co wy, poczytajcie o książce. właśnie pisała ona i redagowała jej siostra która jest dziennikarką czy pisarką czy coś takiego. czyli w sumie najlepsza kombinacja

vamos
Gość
vamos
Offline

no raczej nie miałaby czasu

vamos
Gość
vamos
Offline

ja od pół roku TYSONa nie moge skończyć ale jak ogarne to dobrze wiedzieć że spoko książka

K. Witek
Użytkownik
K. Witek
Offline

Trzeba było w podstawówce uczyć się szybkiego czytania Robciu 😉