Bellator 161: Cheick Kongo wygrał większościową decyzją, Joe Warren poddał Sirena Kakai

17 Wrzesień 2016
Bellator 161: Cheick Kongo wygrał większościową decyzją, Joe Warren poddał Sirena Kakai

Foto:  Bellator MMA

Foto: Bellator MMA


Podczas dzisiejszej gali Bellator 161 w Teksasie, przynajmniej dwa pojedynki zasłużyły na uwagę polskich kibiców. W walce wieczoru Cheick Kongo (25-10-2) zdobył trzecie zwycięstwo z rzędu, a Joe Warren (14-5) zakończył rywala duszeniem przed czasem.

Spora część walki wieczoru, to wzajemne próby obalenia przez Kongo i jego rywala Tony’ego Johnsona. Pod koniec pierwszej rundy Francuz udanie sprowadził i doczekał do końca gongu, częstując przeciwnika łokciami z góry. W rundzie nr 2, to Amerykanin dominował przez większą jej część, sprowadzając i zajmując najpierw plecy, a później wchodząc do pełnego dosiadu. W ostatniej odsłonie, Kongo zaliczył wczesne obalenie, wchodząc do półgardy. Próba ucieczki Johnsona do góry nie powiodła się i Kongo utrzymał pozycję do samego końca, punktując 28-28, 29-29, 29-29 na swoją korzyść.

Chwilę wcześniej, Joe Warren stoczył szesnasty pojedynek dla Bellatora, kończąc Sirwana Kakai dźwignią na kark. Nie było niespodzianki w stylu jaki prezentował amerykański zapaśnik, który szukał w pierwszej rundzie możliwości zajęcia dobrej pozycji w parterze. Drugą zaczął od celnego prawego i próby duszenia zza pleców w pozycji stojącej. Po mocnej wymianie, Joe sprowadził Kakai na deski, który ratował się dobrze zapiętą balachą. Ucieczka z pozycji zagrożonej, zagwarantowała Amerykaninowi utrzymanie pozycji z góry i punktowanie u sędziów. W ostatniej rundzie, Joe prawdopodobnie złamał Sirwanowi nos celnym kolanem i obalił go, zyskując okienko możliwości poddania dźwignią na kark, którą wykorzystać w 1:04 minuty.

Komentarze