Karol Bedorf, Borys Mańkowski i Artur Sowiński oficjalnie potwierdzeni na KSW 37

27 Wrzesień 2016
Karol Bedorf, Borys Mańkowski i Artur Sowiński oficjalnie potwierdzeni na KSW 37

plakat-37-circus-of-pain

To w zasadzie już tylko formalność, bo udział Borysa Mańkowskiego i Artura Sowińskiego na KSW 37, był już wcześniej potwierdzony więcej niż raz. Nowością, choć w sumie również nie jest to tajemnicą, jest walka Karola Bedorfa, który w Krakowie będzie bronił pasa po raz czwarty.

Po rocznej przerwie z powodów politycznych, czym można nazwać tarcia pomiędzy federacją a obozem Borysa Mańkowskiego, poznański fighter wraca do klatki i bardzo prawdopodobne, że rywalem nie będzie Aslambek Saidov, któremu walka o pas po prostu się należy. Chyba, że federacja postanowi jeszcze inaczej.

Artur Sowińki od pewnego czasu zaskakuje fanów postawą i nieszablonowymi technikami, które przygotowuje z walki na walkę. Aktualnie ma już cztery zwycięstwa z rzędu. W grudniu pojawi się w Krakowie, a więc całkiem niedaleko od rodzinnego Radzionkowa. Na tej samej karcie walk może pojawić się Anzor Azhiev, dwukrotny rywal z którym cały czas ma niewyjaśnione rachunki, zakończone za każdym razem w kontrowersyjny sposób.

Karol Bedorf jest najnowszym koniem napędowym federacji, której najstarsze „gwiazdy” są powoli na krawędzi decyzji o zakończeniu kariery, bądź po ta myśl gdzieś powoli się przewija w ich świadomości. Najwyraźniej wychowanek szczecińskiego Berserkers Team korzysta z chwili, dołączając do grona kasowych fighterów KSW.

Karol Bedorf (14-2, 5 KO, 2 Sub) od trzech lat udowadnia, że nie ma na niego mocnych w królewskiej kategorii wagowej. Trenujący na zmianę w Szczecinie i Poznaniu 32-letni mistrz zatrzymał zapędy już 3 pretendentów do dzierżonego przez niego pasa. Bedorf nie zaznał smaku porażki od ponad pięciu lat i nie zamierza zmieniać tego stanu rzeczy. Na KSW 37 podopieczny Andrzeja Kościelskiego i Piotra Bagińskiego będzie miał szansę przedłużyć passę zwycięstw do 9 walk.

Powyżej, oficjalny plakat zwiastujący KSW 37, który w obliczu wczorajszych wydarzeń pokazuje, że ktoś miał wyjątkowe poczucie humoru z podtytułem „Circus of Pain”.

Komentarze

  • Zawodnik32

    Bedorf vs. Goltsov – To musi się odbyć. Niech się okaże kto jest najlepszym ciężkim w Europie.