RIZIN GP 2016: Szymon Bajor podpuszczał Teodoroasa Aukstuolisa do popełnienia błędu. Nazwisko kolejnego rywala dopiero w październiku

26 Wrzesień 2016
RIZIN GP 2016: Szymon Bajor podpuszczał Teodoroasa Aukstuolisa do popełnienia błędu. Nazwisko kolejnego rywala dopiero w październiku

bajor-puchar-rizinff2

W krótkiej rozmowie po zwycięstwie w pierwszym etapie turnieju RIZIN wagi Open, Szymon Bajor podsumował dla naszego portalu starcie z Teodorasem Aukstuolisem, uchylając również rąbek tajemnicy odnośnie kolejnego etapu, który przypada na grudzień tego roku.

Teodoroas powinien być szybszy ze względu na wagę, ale ewidentnie wchodziła ci większość kombinacji, więc jak odczuwał tę różnicę prędkości?
– Moja waga naturalnie wynosi około 108/110 kg, Teodorasa pewnie poniżej 100 kg. Do tego turnieju, który jest powyżej 100 kilogramów, na pewno musiał trochę przybrać lub w ogóle nie zbijał wagi. Dlatego we wcześniejszych walkach mogło się wydawać, że jest dynamiczny bo ważył poniżej setki. Tutaj przekroczył tę granice i trochę był spowolniony. Te uderzenia nie były właśnie tak ciężkie ale nie powiem, bo momentami robiły na mnie wrażenie.

Czy taktyka opuszczania rąk i zachęcania rywala do uderzeń, by kontrować przerwaniem akcji własną serią, była celowym zagraniem?
– We wcześniejszych walkach Teodorasa w turnieju Rizin, Litwin miał takie swoje kombinacje lewy prawy i lewy sierp lub bezpośredni sierp z doskoku. Dlatego specjalnie opuszczałem ręce, żeby mu zasygnalizować mu jego ulubioną kombinację lub żeby doskoczył z sierpem, żebym mógł pod nim wejść i szukać obalenia.

Który z uczestników/pary turnieju jest jego potencjalnym rywalem w 2 rundzie grudniowej?
– Jutro miałem wylatywać o 22:00 polskiego czasu ale bilety zostaną przesunięte na inny termin, ponieważ o 12:00 odbędzie się konferencja na której zostanie wylosowany mój kolejny rywal. Nie mam swojego kandydata. Jeżeli dadzą mi kogoś lepszego, to dobrze. Jeżeli wylosuję słabszego, to z tym mocnym spotkam się w dalszym etapie. Kogo mi dadzą to ubieram rękawice, wychodzę i walczę.

Jakie wrażenie zrobiła legendarna Super Saitama Arena?
Nie tyle co sama arena, a ludzie licznie zgromadzeni. Sposób, w jaki okazują szacunek podczas walki. 14 000 osób ogląda walkę w milczeniu, podnosząc wrzawę podczas decydujących momentów. Cieszy mnie, ze podczas mojego pojedynku tych momentów było sporo.

Na koniec chciałbym pozdrowić moją rodzinę, kolegów z klubu, sparringpartnerów którzy pomogli mi w przygotowaniach, trenera, managera oraz wszystkich partnerów finansowych: przede wszystkim firmę Animusz, MK-Med, RS Service, TT Soft, Kreo Styl oraz Marcina Niedziółkę, który zajmuje się moimi przygotowaniami fizycznymi, firmę Combat Cross i federację KSW.

O ile nie udało nam się znaleźć jeszcze wyników losowania, o tyle wcześniej opublikowana drabinka turniejowa wskazywała, że rywalem polskiego fightera będzie Valentin Moldavsky, który zwyciężył swój pojedynek jednogłośną decyzją. Nic bardziej mylnego jak przekazał nam przed chwilą Marcin Ossoliński z MDO Management, bowiem dalsze losy turnieju i kolejne nazwiska, zostaną podane publicznie w październiku.

Komentarze

  • vamos

    fajna ta Joko Ono