Diego Sanchez jednogłośnie pokonał Marcina Helda na UFC w Mexico City

06 Listopad 2016
Diego Sanchez jednogłośnie pokonał Marcina Helda na UFC w Mexico City

diego-sanchez-held-walka-ufc

Przed chwilą zakończył się pierwszy pojedynek Marcina Helda na kontrakcie z UFC. Po trzech rundach Diego Sanchez wypunktował 29-28, 29-28 i 29-27. Poniżej przebieg pojedynku z Mexico City.

Runda 1.
Diego trafił na udo, Marcin wywiera bokserską presję, szukając okazjonalnego kolana na szczękę. Held klinczuje i szuka obalenia, które zostaje skontrowane. Sanchez kopie na korpus i poprawia. Polak trafia prostym na szczękę, głowa odskakuje. Teraz inicjatywę przejął „Nightmare” i zajmuje środek oktagonu, Marcin kopie obrotowo. Sanchez wchodzi w nogi, Held rozkłada ciężar, uderza i zakłada gilotynę dosłownie wynosząc przeciwnika w powietrze za jego szyję. Ten jednak ucieka, ale było ostro. Sanchez ucieka i walka do końca toczy się w stójce.

Runda 2.
Marcin szybko wchodzi do skrętówki, Diego ucieka ale wpada w kolejną. Ucieka po raz kolejny ale wpada w gardę, uderza łokciem na twarz i na korpus tyszanina. Do końca 2 minuty, Polak opiera się plecami o siatkę ale dalej szuka okazji. Diego niemal nie uderza, półgarda. Polak ucieka przetoczeniem do otwartej gardy i gdzieś po drodze oddaje Sanchezowi plecy. Dwa ciosy i koniec rundy.

Runda 3.
Sanchez low kick, Marcin wchodzi w nogi ale rywal kontruje. Powtórka akcji, ale Polak szuka poddania zakładając częściowo omoplatę. Rywal ucieka, Held kopie z pleców. Półgarda, sędzia ostrzega żeby Diego nie chwytał klatki. Łokieć od Diego i kolejny. Do końca dwie i pół minuty. Marcin szuka klucza na stopę, Diego ucieka do półgardy. Dwa łokcie od Diego, Marcin kręci się po balachę ale nic z tego. Od początku ostatniej odsłony, Diego oddycha wyłącznie nosem, pokazując mocne cardio. Akcja przyśpiesza w ostatnie 10 sekund. Koniec.

Po wszystkim Diego Sanchez zwycięża jednogłośną decyzją i komentuje słowami:

Wygrana to dobre uczucie, choć chciałbym dać lepszą walkę. Czuję się niesamowicie w Mexico City. Viva la Mexico! Czułem się pewnie dzięki mojej żonie i drużynie, dzięki nim dokonam kolejnego rajdu. Cokolwiek match maker powie, z tym zawalczę. Nie widziałem się dawno z Daną White ale dziękuję za tę niesamowitą karierę. Czapki z głów przed Heldem, to nie było najłatwiesze zadanie walczyć z nim.

Komentarze

  • vamos

    do połowy pierwszej rundy było cardio…potem Marcin był już tylko coraz bardziej zielony. Na pewno wysokość na jakiej walczyli miała tu znaczenie ale inni zawodnicy sobie dobrze radzili. powinien zrobić sobie jakieś badania i zobaczyć co jest nie tak bo źle to wygląda. jego marzenie sie szybko skończy jeśli ma cardio na połowe rundy.

    • Eksporter Zła

      wielokrotnie udowadniał, że ma siły na wszystkie rundy walki (choć bywały i takie podobne do tej). Jak dla mnie wypadek przy pracy, zbyt duża wysokość npm. Na pewno wciąż pokładam w nim większą nadzieję, niż w większości naszych męskich reprezentantów w UFC 🙁

  • vamos

    do połowy pierwszej rundy było cardio…potem Marcin był już tylko coraz bardziej zielony. Na pewno wysokość na jakiej walczyli miała tu znaczenie ale inni zawodnicy sobie dobrze radzili. powinien zrobić sobie jakieś badania i zobaczyć co jest nie tak bo źle to wygląda. jego marzenie sie szybko skończy jeśli ma cardio na połowe rundy.

    • Eksporter Zła

      wielokrotnie udowadniał, że ma siły na wszystkie rundy walki (choć bywały i takie podobne do tej). Jak dla mnie wypadek przy pracy, zbyt duża wysokość npm. Na pewno wciąż pokładam w nim większą nadzieję, niż w większości naszych męskich reprezentantów w UFC 🙁

  • Don_Mike

    Jak dla mnie kontrowersyjna decyzja, bo Marcin nawet z pleców był groźniejszy, ciagle atakował. Sanchez wygrał taktyką „lay and pray”. Gdyby walka toczona była w innym kraju pewnie wynik byłby inny

  • Don_Mike

    Jak dla mnie kontrowersyjna decyzja, bo Marcin nawet z pleców był groźniejszy, ciagle atakował. Sanchez wygrał taktyką „lay and pray”. Gdyby walka toczona była w innym kraju pewnie wynik byłby inny

  • Adam

    Znowu to powtórzę, ale dla mnie Held wyglądał do tej pory najlepiej po obozie u Roufusa. Kompletnie stlamsil wtedy Pitbulla. Szkoda, ze jednak wybral Ankos. Mimo wszystko trzymam kciuki za dalsza kariere;!

    • vamos

      Janek miał podobne cardio gdy przygotowywał się w Ankosie. Jan zrobił badania i wyszło że ma zajechany organizm i wydaje mi się że Held może mieć podobną lipe. Wszystko jest do naprawy

      • Adam

        Najlepszy przykład daje Krzysztof JotKO, który zrobił niesamowity postęp odkąd szkoli się u najlepszych. Nie bez powodu jest top P4P w Polsce.

  • Adam

    Znowu to powtórzę, ale dla mnie Held wyglądał do tej pory najlepiej po obozie u Roufusa. Kompletnie stlamsil wtedy Pitbulla. Szkoda, ze jednak wybral Ankos. Mimo wszystko trzymam kciuki za dalsza kariere;!

    • vamos

      Janek miał podobne cardio gdy przygotowywał się w Ankosie. Jan zrobił badania i wyszło że ma zajechany organizm i wydaje mi się że Held może mieć podobną lipe. Wszystko jest do naprawy