Nowa Joanna Jędrzejczyk spędzi 9 miesięcy na Florydzie w 2017. Mistrzyni zaskoczy fanów sposobem w jaki pokona Kowalkiewicz

03 Listopad 2016
2
Nowa Joanna Jędrzejczyk spędzi 9 miesięcy na Florydzie w 2017. Mistrzyni zaskoczy fanów sposobem w jaki pokona Kowalkiewicz

joanna-jedrzejczyk-fface

Wiele osób boi się zmian, stwierdziła niedawno Joanna Jędrzejczyk i oczywiście miała rację. Sprawa jednak nie tyczy się jej osoby, bo jak powiedziała dalej, uwielbia nowe wyzwania i dokładnie dlatego wyruszyła za ocean, by rozpocząć przygotowania w teamie ATT na Florydzie. A to jedynie pierwszy etap większego planu.

Na wczorajszej telekonferencji przed UFC 205, obecna mistrzyni stwierdziła:

Jestem tutaj bardzo szczęśliwa. Oczywiście postawiłem na szali moją karierę i życie osobiste. Wszystko co najważniejsze, jest nadal w Polsce. Mój narzeczony i cała moja rodzina tam jest. Chciałabym móc latać w tę i z powrotem, ale planuję w przyszłym roku spędzić na Florydzie 9 miesięcy, bo planuję dwie lub trzy walki w 2017.

Dalej, Jędrzejczyk przeanalizowała efekty kilku pierwszych tygodni w American Top Team:

Było sporo pytań przed moim wylotem, ale po 6/7 tygodniach i na kilka dni przed walką, mogę stwierdzić, że jestem bardzo szczęśliwa. Czuję się świeżo, mam otwarty umysł i uczę się nowych rzeczy. Zobaczycie w tej walce nową Joannę. Może nie całkiem, ale nie mogę się doczekać walki z nowym teamem w narożniku. ATT to idealne miejsce do treningów.

Na pytanie o atmosferę, jaką wywołała zmiana barw klubowych, Joanna nie miała złudzeń, że podjęta decyzja okazała się w 100% trafna:

Czasami jesteśmy zmęczeni pewnymi ludźmi, atmosferą czy miejscem i musiałam to zmienić. Oczywiście słyszałam tak wiele złych rzeczy na temat tego, że opuściłam trenerów w Polsce, że to oni mnie stworzyli. Mistrzowie nie rodzą się w klubach treningowych, jak powtarzał Muhammad Ali. Oczywiście, trenerzy z Olsztyna bardzo mi pomogli, uwielbiam ich i mam z nimi dobre relacje. Jestem im bardzo wdzięczna za to co dla mnie zrobili w ciągu ostatnich kilku lat. To był zwykły transfer jak w piłce nożnej. Zmieniłam klub bo czułam, że muszę to zrobić. Teraz jestem częścią największej karty, która kiedykolwiek się wydarzyła. Chcę jednocześnie być sobą w Stanach Zjednoczonych. Zobaczycie to 12 listopada w Nowym Jorku. Koncentruję się na dobrych rzeczach i nie przejmuję się tym co mówią ludzie. Oczywiście jest ważne co mówi moja rodzina, ale kiedy rośnie popularność, coraz więcej osób się nami interesuje. Mam więcej przyjaciół, jak również osób, które mnie nienawidzą. Trenuję, by utrzymać balans pomiędzy dobrem a złem. Nie czytam złych komentarzy, nie czytam w ogóle komentarzy pod wywiadami czy zdjęciami. Za wyjątkiem moich mediów społecznościowych, to wszystko. Jestem skoncentrowana i na UFC 205 usłyszycie „And Still”.

Zapytana o brak godnych wyzwań w kategorii słomkowej, natychmiast zaprzeczyła:

Nie czuję, żeby poza Karoliną nie było już więcej godnych rywalek w dywizji, jest ich tak wiele. Być może jesteśmy najlżejsze w UFC, ale jesteśmy waleczne. Staram się pozostać skromna, nawet jeżeli ludzie mówią, że nikt nie odbierze mi pasa. Jest tak mnóstwo talentów tutaj.

W kwestii Karoliny Kowalkiewicz, która niebawem spróbuje odebrać jej pas, olsztynianka nie ma żadnych wątpliwości co do wyniku:

Oczywiście walka z Kowalkiewicz jest dla mnie sporym wyzwaniem ale zwyciężę i będziecie zaskoczeni sposobem w jaki to zrobię. Szanuję moją rywalkę za umiejętności, nie lubię przewidywać wyników pojedynków czy że ją znokautuję. Mamy tak wiele planów na pojedynek do momentu w którym wejdziemy do oktagonu i staniemy twarzą w twarz z przeciwnikiem. Będę gotowa i dam świetne show.
Byłam zaskoczona jak poradziłam sobie z przygotowaniami. Wczoraj stworzyłam sparringi, które są najtrudniejszą częścią. Teraz się relaksuję, łapię świeżość i szybkość. Urodziłam się pewna siebie, ale ATT zmieniło moją grę. Dzień w dzień zdobywam nowe umiejętności i porywam się na nowe wyzwania. Chcę jeszcze więcej, chcę być lepszą wersją samej siebie. Jestem coraz bardziej spokojna, mimo że emocje są coraz większe im bliżej gali. To będzie wspaniały poranek dla fanów w Polsce, którzy oglądając nasz pojedynek, będą to robili wcześnie rano. Kocham mój kraj, nawet jeżeli teraz przeprowadziłam się na Florydę. Jestem Polką i reprezentuję swój kraj i robię to dla ludzi tam mieszkających. Z karoliną walczyłyśmy amatorsko w 2012 i wiem, że od tamtej pory ewoluowała. Jestem szczęśliwa, że dołączyła do UFC a to będzie historyczny moment dla żeńskiego MMA w Polsce.

Przy okazji, Joanna wyjawiła zakulisowe plany odnośnie programu dla stacji TVN, w której ostatnio zadomowiła się całkiem dobrze:

Po walce lecę na kilka tygodni do Argentyny, nagrywać program z polską ekipą telewizyjną. Później na Święta do Olsztyna, bo to ważny moment dla mnie i dla mojej rodziny. Następnie wrócę na Florydę i zawalczę w okolicach marca. Jeszcze jedna lub dwie walki w słomkowej i chciałabym walczyć w cięższej dywizji 125 funtów. Zobaczymy co się stanie. Ścinanie wagi idzie mi obecnie łatwo. Złamałam po drodze rękę dwukrotnie, ale teraz już jest dobrze. Zrobiłam dłuższą przerwę i jestem gotowa do działania. Być może nie mam dużych piersi i nie jestem Amerykanką, ale chcę żeby ludzie zapamiętali mnie jako niepokonaną zawodniczkę MMA i mistrzynię świata.
Chcę, żeby ludzie wspominali mnie za 5, 10 czy 20 lat. Że byłam najlepszą walczącą kobietą i mistrzynią UFC. Tego właśnie chcę, ale moim celem i marzeniem jest odejść na emeryturę jako niepokonana fighterka.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

avatar
 
Photo and Image Files
 
 
 
Audio and Video Files
 
 
 
Other File Types
 
 
 
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
dedalvamos Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dedal
Gość
dedal
Offline

Piersi zawsze można zrobić. Nie wiem po co poruszała ten temat.

vamos
Gość
vamos
Offline

Prawdziwa Mistrzyni z krwi i kości