Marcin Bandel przegrał na Road to Abu Dhabi/EFN9 jednogłośną decyzją

02 Listopad 2016
5
Marcin Bandel przegrał na Road to Abu Dhabi/EFN9 jednogłośną decyzją

marcin-bandel-efn9-allan-zuniga

Zapraszamy do wspólnego kibicowania przy pojedynku Marcina Bandela, który już za chwilę stoczy swój pierwszy pojedynek w karierze poza granicami Europy. Jego rywalem będzie niepokonany reprezentant Kostaryki Allan Zuniga (10-0). Stream w wersji HD jest dostępny TUTAJ.

Runda 1.
Marcin spokojnie czeka na kontrę i trafia. Allan próbuje wejścia w nogi, Polak kontruje. Bandel spycha rywala do narożnika i obala. Zuniga wstaje, Marcin obala za nogę ponownie i szuka dosiadu. Ground and Pound z góry, fighter z Kostaryki oddaje plecy, co Bomba z chęcią wykorzystuje. Świetna kontrola i ciosy na twarz w wykonaniu Marcina. Zuniga nie może się wydostać, a Bomba swobodnie obchodzi rywala z każdej strony. Koniec rundy.

Runda 2.
Zuniga zaczyna od nietrafionej obrotówki, którą Bandel przechwytuje, klinczuje i obala, by od razu wskoczyć za plecy. Allan wstaje na 3 minuty do końca i posyła kopnięcie na głowę. Obaj trafiają sierp na sierp. Zuniga szuka podbródkowego i trafia kopnięciem na głowę. Marcin trafia prostymi. Marcin jest już zmęczony po grapplerskich wymianach i walczy z opuszczonymi rękami. Zuniga przejmuje dowodzenie w tej rundzie, Polak po wszystkim opiera się o liny i łapie oddech.

Runda 3.
Ostatnia odsłona o wszystko! Marcin unika ataku klinczem i próbuje obalić. Bandel próbuje ściągnąć rywala, ale gdzieś po drodze zostaje trafiony i krwawi z policzka. Bomba w końcu obala i musi trzymać się tej taktyki, jeżeli chce wygrać. Obala, spadają blisko lin i z jakiegoś powodu sędzia wznawia od stójki, zamiast od środka ringu w parterze. Allan absolutnie wymęczył Marcina, który opiera się na linach i walczy już tylko sercem. Reprezentant Kostaryki robi to zwykle, czyli przyciska w momencie, gdy rywale mają dość. Niestety Allan Zuniga zwycięża jednogłośną decyzją.

Podziel się ze znajomymi
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Waszym zdaniem

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
W. Mrozowski
W. Mrozowski
3 lat temu

Nie widziałem gorszego rywala w historii walk Marcina. Szkoda, bo ciąg zwycięstw był już bardzo dobry.

MMAKO
MMAKO
3 lat temu

Zero kondycji po półtorej rundy padł. Miał pozycje z pleców, zero ciosów uderzeń tylko nieudolne próby poddań, przetoczenia. Tyle razy zakładał duszenie i nie potrafił skończyć zawodnika z biednego kraju gdzie grappling nie stoi na dobrym poziomie. Stójka poziom tragedia ciosy pchane, bez siły, bez techniki. Nie wiem jakim cudem Bandel walczył w UFC, przyniósł tylko wstyd na tej gali. O ile ta pierwsza runda była całkiem ok(pomijam beznadziejne kręcenie się i zmiany pozycji zamiast zadawać ciosy obić rywala i gdy nadarzy się okazja dopiero zakładać dźwignie zamiast ciągle próbować dwóch technik przez 3 minuty) to już w drugiej po dwóch obaleniach i braku kontroli był dramat. W trzeciej natomiast Bandel desperacko próbował wywrócić rywala, udało się ale głowa była poza linami no i tutaj majstersztyk sędzia postanowił podnieść walkę do stójki(w innej walce też tak zrobił, jakieś upośledzone zasady mają w tej organizacji). Tam Marcin pchał swoje ciosy, oczy jak u szaleńca się zrobiły z braku tlenu no i przyjmował ciosy(niepotrzebnie ten chłopak z Nikaragui bił w tułów, wystarczyło parę mocnych sierpów wystrzelić i nasz Bomba padłby bezwładnie na mate, nie miał przecież gardy).
Ogólnie Marcin jak zamierza dalej walczyć niech trenuje cardio bo z tym co ma na 4 minuty walki to nigdzie nie zajedzie. Nawet nie da rady pokonać jakiegoś młokosa z odległych zakątków świata. Zawiodłem się bardzo

Robi
Robi
3 lat temu

Marcin po tej walce możesz zapomnieć o powrocie do Ufc , za słaby jestes.

W. Mrozowski
W. Mrozowski
3 lat temu

Nie widziałem gorszego rywala w historii walk Marcina. Szkoda, bo ciąg zwycięstw był już bardzo dobry.

MMAKO
MMAKO
3 lat temu

Zero kondycji po półtorej rundy padł. Miał pozycje z pleców, zero ciosów uderzeń tylko nieudolne próby poddań, przetoczenia. Tyle razy zakładał duszenie i nie potrafił skończyć zawodnika z biednego kraju gdzie grappling nie stoi na dobrym poziomie. Stójka poziom tragedia ciosy pchane, bez siły, bez techniki. Nie wiem jakim cudem Bandel walczył w UFC, przyniósł tylko wstyd na tej gali. O ile ta pierwsza runda była całkiem ok(pomijam beznadziejne kręcenie się i zmiany pozycji zamiast zadawać ciosy obić rywala i gdy nadarzy się okazja dopiero zakładać dźwignie zamiast ciągle próbować dwóch technik przez 3 minuty) to już w drugiej po dwóch obaleniach i braku kontroli był dramat. W trzeciej natomiast Bandel desperacko próbował wywrócić rywala, udało się ale głowa była poza linami no i tutaj majstersztyk sędzia postanowił podnieść walkę do stójki(w innej walce też tak zrobił, jakieś upośledzone zasady mają w tej organizacji). Tam Marcin pchał swoje ciosy, oczy jak u szaleńca się zrobiły z braku tlenu no i przyjmował ciosy(niepotrzebnie ten chłopak z Nikaragui bił w tułów, wystarczyło parę mocnych sierpów wystrzelić i nasz Bomba padłby bezwładnie na mate, nie miał przecież gardy).
Ogólnie Marcin jak zamierza dalej walczyć niech trenuje cardio bo z tym co ma na 4 minuty walki to nigdzie nie zajedzie. Nawet nie da rady pokonać jakiegoś młokosa z odległych zakątków świata. Zawiodłem się bardzo