Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 206 (+video)

autor:
11 Grudzień 2016
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 206 (+video)

gastelum-ufc206

Powoli wyłaniają się nazwiska pierwszych zwycięzców gali UFC 206 w Toronto, którzy zgodnie z tradycją podzielili się ze światem swoją radością w krótkim wywiadzie po walce. W zestawieniu nie zabrakło Dooho Choia, który mimo porażki objawił się fanom jako uczestnik jednej z lepszych walk tego roku.

Dustin Ortiz:

Po pierwsze Hej Kanado! To była najważniejsza walka w mojej karierze. Wiedziałem, że będę musiał wyjść w najlepszej formie życia. W moim klubie pracują najlepsi spece na świecie i wyszedłem w starym dobrym zapaśniczym stylu. Czułem, jak mój przeciwnik zostaje przełamany krok po kroku. W porównaniu do krótkiego odstępu czasu od poprzedniego pojedynku, zobaczyliście mój postęp i chciałbym, żebyście mogli to oglądać z każdym kolejnym razem.

Rustam Khabilov:

Pracowałem sporo nad moimi zapasami wspólnie z trenerem, któremu życzę Wszystkiego Najlepszego. Jeden z fighterów Kevin Lee mówił o zapasach w Dagestanie, więc gdyby chciał je sprawdzić to zapraszam. Co do walki, to próbowałem skończyć swojego przeciwnika. Nie zaskoczył mnie niczym nowym czego bym wcześniej nie widział.

Lando Vannata:

Jestem tak bardzo szczęśliwy, że chyba zasłużyłem na bonus 50 tysięcy $. Pracowałem sporo z moim teamem, żeby podpuścić rywala na to kopnięcie i udało się.

Olivier Aubin Mercier:

Myślę, że doświadczenie powoli procentuję. Poza tym muszę podziękować swoim trenerom. Hej, to był timing a’la GSP 🙂 Nie miałem ze sobą swoich okularów, więc niewiele widziałem ale wiedziałem za co dusić. Toronto to wspaniałe miasto, dziękuję.

Misha Cirkunov:

Jestem bardziej niż szczęśliwy. Kocham Was wszystkich po kolei, mieszkam w tym mieście i dziękuję za wsparcie. Mój przyjaciel z Łotwy powiedział mi, żebym tuż po kopnięciu uderzył prostym i trzymałem się tego. Poza tym mam świetnych trenerów. Mam nadzieję wrócić w walce z jakąś legendą jak Shogun Rua.

Emil Meek:

Moje żebra są pogruchotane ale czuję się wspaniale. Czekałem na ten moment całe życie. Mój rywal to jeden z lepszych fighterów na świecie wg mnie. Chyba naciągnąłem mięśnie żeber, później uszkodziłem je bardziej ale musiałem to przetrzymać. Do zobaczenia w podcaście Joe.

Kelvin Gastelum:

To był ciężki miesiąc i nie będę kłamał. Otrzymałem jednak siłę od Boga, od rodziny i fanów, za co dziękuję. Zdecydowanie czułem, że jestem pod ścianą ale pokazałem, że jestem w stanie sobie poradzić i pokazałem UFC, że potrafię to zrobić. Czułem się świetnie, bo nie ścinałem w ogóle wagi. To mój błąd, że nabieram zbyt wiele wagi pomiędzy walkami. Udowodniłem, że mogę ale jak będzie trzeba to zetnę tyle wagi ile trzeba, żeby walczyć w półśredniej.


Cub Swanson:
Wiedziałem co Choi przyniósł ze sobą do stołu. Kiedy wywołał mnie do walki, zacząłem sobie zadawać pytanie ile jestem wart. Byłem zaskoczony jego wytrzymałością i kombosami. Wygrałem tylko sercu i mądrości jaką prezentuję w walce. Nigdy więcej nie kwestionujcie.

Dooho Choi:

Byłem przygotowany na wywiad po wygranej i wierzyłem, że zwyciężę. Teraz wiem jak smakuje porażka, dlatego będę trenował jeszcze więcej i więcej się to nie wydarzy. To może zabrzmi nieco śmiesznie, ale ja i mój korner jesteśmy ogromnymi fanami Swansona. Abstrahując od rankingu, bardzo chciałem z nim walczyć.


Donald Cerrone:

Matt Brown to dobry człowiek, ale chyba próbował podejść mnie psychologicznie. To kopnięcie przyszło mi naturalnie, kocham to co robię. Fajnie byłoby walczyć w Kolorado za kilka tygodni, to brzmi jak dobry pomysł. Dziękuję wszystkim, uwielbiam to gówno.


Max Holloway:

Na początku, chciałbym podziękować Bogu. Jak zapewne słyszeliście w tym tygodniu, nie udało nam się walczyć z Aldo, więc zacząłem nazywać go Jose Waldo. Powiedzcie mu, gdy go znajdziecie, żeby w lutym spotkał się ze mną na Brooklynie. Idziemy po prawdziwy pas. Zróbmy to! Zróbcie hałas do Pettisa, bo to twardziel i piszcie #WhereIsJoseWaldo i dajcie mi znać gdy go znajdziecie. Hej Dana, to jest warte dodatkowych 50 tysięcy $, bo jeszcze nikt go nie zatrzymał przed czasem.

Anthony Pettis:

Złamałem rękę w 1 rundzie pierwszym uderzeniem, gdy uderzyłem go w okolice czoła. Zobacz jaka spuchnięta. Max to prawdziwa bestia, zdobył pas. To było za dużo ścinania wagi, dosłownie wyciągali mnie z sauny. Wracam do 155 funtów, bo to było zbyt ciężkie.

Komentarze