UFC 211: Demian Maia pokonał Masvidala niejednogłośną decyzją i został kolejnym pretendentem do pasa

14 Maj 2017
UFC 211: Demian Maia pokonał Masvidala niejednogłośną decyzją i został kolejnym pretendentem do pasa

Najlepszy grappler MMA w UFC Demian Maia, po raz kolejny przeszedł samego siebie, bo udanie pokazał się w starciu z niebezpiecznym Jorge Masvidalem. Po trzech rundach Brazylijczyk zdołał zapewnić sobie mnóstwo dobrych okazji z których mógł zagrozić rywalowi, ale ostatecznie skończyło się na niejednogłośnym zwycięstwie i pozycji kolejnego pretendenta do pasa.

Maia od początku trzymał środek oktagonu, ale cały świat wie czego się spodziewać i rzeczywiście. Brazylijczyk nurkuje do nóg, Jorge początkowo broni, ale Demian kręci się i szuka punktu zaczepienia. Szybko zachodzi za plecy i wskakuje w stylu jakim fani określają go „ludzkim plecakiem”. Niemal 4 minuty w których Brazylijczyk zapiął trójkąt nogami wokół korpusu Masvidala, gdzie obijał go lekkimi ciosami, szukając opcji duszenia. Na ostatnie 20 sekund, Jorge zdołał się wyswobodzić i uderza furią ciosów z góry.

W 2 rundzie Maia zaczyna szukać kolejnych obaleń ale zostaje powstrzymywany raz za razem. Demian skraca dystans i próbuje wciągnąć Masvidala na siebie. Brazylijczyk po mistrzowsku przetoczył i wpada w duszenie Brabo, ale nie ma opcji. Demian wychodzi i znowu znajduje plecy rywala, który ma problemy z wyjściem z pozycji. Brazylijczyk dosiada go z półgardy i szukając poddania, posyła kilka ciosów na twarz. Masvidal co rundę rozkłada ręce w geście podkreślającym jego wystąpienie.

Masvidal okopuje, szukając zaczątków nokautu i tak pół rundy. Demian ewidentnie przyjmuje ciężar kopnięć, jakby wciągając go powoli w pułapkę i w końcu łapie za nogę, by ostatkiem możliwości wynieść ją na tyle wysoko, że Masvidal poturlał się pod ścianę oktagonu. Brazylijczyk doskoczył i złapał plecy, trzymając je do końca czasu.

To wystarczyło, żeby zdobyć niejednogłośne zwycięstwo i drugą szansę zdobycia mistrzowskiego pasa:

Byłem bardzo zaskoczony jego umiejętnościami, ale Masvidal jest w zasadzie jednym z najlepszych parterowców z jakimi zmierzyłem się w UFC. Nie obawiałem się wyniku, choć Jorge dominował w stójce, to ja całkowicie przeważałem w parterze.

Powiedziałem Danie, że mam 7 zwycięstw i zasłużyłem na walkę o pas. Zgodził się. Wreszcie, dzięki Bogu. To spełnienie marzeń, oczywiście chciałbym skończyć rywala ale nie tym razem. Dziękuję wszystkim za wsparcie.