Bellator 180: Chael Sonnen jednogłośnie pokonał Wanderlei’a Silvę

25 Czerwiec 2017
Bellator 180: Chael Sonnen jednogłośnie pokonał Wanderlei’a Silvę

Wieloletni spór Wanderlei’a Silvy z Chaelem Sonnenem został ostatecznie uregulowany w okrągłej klatce, choć wykonanie pozostawiało sporo do życzenia. Po trzech rundach (brak 5 rund w walce wieczoru), Chael Sonnen okazał się najnudniejszym „Amerykańskim Gangsterem”, choć skutecznym w realizowaniu planu.

Runda 1.

Chael Sonnen nie tracił czasu i po krótkiej wymianie, natychmiast obalił Wanderlei’a, by stamtąd częstować go gradem ciosów z góry. Po niemal 3 minutach, Brazylijczyk wreszcie zdołał wstać, by szybko ustrzelić Sonnena kolanem (na korpus?) i na chwilę być z góry. Chael szybko pozbierał się do kupy i obrócił pozycję na swoją korzyść, szukając okazji do dosiadu. Z półgardy dotrwał tak do końca rundy.

Runda 2.

Chael nie traci czasu i szybko przeszedł do obalenia, skąd Silva zadziwiająco długo próbował złapać go duszeniem gilotynowym. W końcu sędzia McCarthy podniósł walkę, ale to tylko na moment, bo Sonnen natychmiast powtórzył akcję. Jeżeli ktoś liczył na inny scenariusz, to srogo się rozczaruje, bo walka dotrwała tak do końca czasu.

Runda 3.

Chael próbował swojej szansy w stójce, ale w tym aspekcie widać, że jest po prostu nieskuteczny. Szybko uznał, że taki atak nie ma sensu i skutecznie poszedł po obalenie. Przez chwilę było małe zagrożenie kimurą z półgardy, ale Wand szybko je zażegnał. Z dołu Brazylijczyk jest całkowicie bezradny. Chael spróbował akcji z kimurą jeszcze trzy razy, ale po to, by wykorzystać to do zajęcia dosiadu z którego zeskoczył do bocznej i z powrotem do dosiadu. Sfrustrowany Wanderlei, strzepnął z siebie Sonnena chwilę po gongu pokazując, że nie jest zadowolony z takiego nudnego pojedynku.

Najnudniejsza jednogłośna decyzja w historii Bellatora dla Chaela Sonnena.