Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 213

10 Lipiec 2017
Pierwsze słowa zwycięzców po UFC 213

Za nami mocna gala UFC z całym mnóstwem skończeń przed czasem, po którym przyszedł czas na pierwsze podsumowania. Zaczynamy od wywiadów z zawodnikami jeszcze na gorąco w oktagonie, czyli w pierwszych słowach po zwycięstwie oraz jeden przegrany, Yoel Romero.

Robert Whittaker:

O mój Boże, to niesamowite. To zbyt dobre, żeby było prawdziwe. Tak, moje kolano jest uszkodzone, to stara kontuzja i myślałem, że będę już zdrowy do tego czasu, ale Yoel mnie kopnął i wszystko się cofnęło o kilka tygodni. Romero jest dobry w wyciąganiu słabości, dlatego dziwię się, że nie pociągnął dalej tematu. Myślę, że to wynik naszej strategii na walkę i wielu uderzeń prostą. Mogło być ostro, ale mistrzowie są zbudowani własnie na takich rzeczach.

Było nam przeznaczone, żeby walczyć wspólnie z Michaelem Bispingiem. Czekam z niecierpliwością jak się wyleczysz i damy razem niezły popis. On jest mistrzem nie bez powodu, który jest w tym sporcie od dawna, jest weteranem a ja jestem zaszczycony tą szansą. Oto jestem i jest nam dane się zmierzyć.

Yoel Romero:

To była bardzo bliska walka, szczerze mówiąc bardzo wyrównana ale wynik należy do Roberta. Wiedziałem, że zraniłem jego kolano ale cały czas szukałem okazji do ataku, ale gdybym przegrał przez to, nie wiem co bym zrobił. Jestem tutaj Joe, nigdy się nie poddam.

Alistair Overeem:

Pod koniec walki myślałem o… po pierwsze, szacunek dla Fabricio, on jest wspaniałym zawodnikiem. W kwestii wyniku, uważam iż wygrałem dwie pierwsze rundy, oczywiście trzecia należała do Werduma.

Zdecydowanie trzecia runda była jego, ja wygrałem pierwszą i drugą, ale to tylko sport. Szacunek dla niego, walczyliśmy dwa razy wcześniej a to było nasze trzecie. Gdy został mistrzem UFC, miałem do niego jeszcze większy szacunek.

To oznacza dla mnie jeszcze więcej ciężkiej pracy. Miałem okazję walczyć o tytuł, nie udało się ale nie spocznę aż go nie zdobędę. Bum!

Curtis Blaydes:

Czuję, że powinienem być lepszy w stójce, bo potrafię znacznie lepiej od tego co pokazałem. Zacząłem zbyt wcześnie polegać na swoich zapasach, ale nie podziałało bo był na to gotowy. Najwyraźniej wolał stać i iść na wymianę, co jest jego oczywistym planem. Udało się, pokonałem go w końcu w jego własnej grze.

Pracowałem nieco więcej nad swoim boksem do tej walki. Nie czułem się zbyt komfortowo z nim jako mańkutem, choć sparowałem do tej pory z wieloma leworęcznymi. Dlatego byłem nieco ostrożny w tej walce.

Aleksei Oleinik:

Dziękuję, to było naprawdę ciężkie zwycięstwo, bo jestem zapaśnikiem a nie strikerem. Nie jestem najlepszy w uderzeniach, ale obawiam się uderzeń i dlatego wolę iść w zapasy. To zwycięstwo dedykuję swojej żonie, matce czwórki moich dzieci, która jest moim trenerem mentalnym, dietetykiem… dziękuję wszystkim w American Top Team, moim trenerom i wszystkim braciom, którzy pomogli mi w przygotowaniach do tej walki. Kocham Was i dziękuję.

Miałem nadzieję, że Travis będzie chciał ze mną wejść w grappling, ale nie mogłem uwierzyć, że to zrobił. Próbowałem w pewnym momencie założyć mu duszenie Ezekielem, ale mój rywal okazał się dobrze przygotowany na to poddanie.

Dziękuję wszystkim fanom MMA, nie tylko tym z jednego kraju, z Rosji czy danego kraju, ale wszystkim na całym świecie.

Chad Laprise:

Pracowaliśmy podczas przygotowań nad uderzeniami na korpus, bo Brian jest bardzo dobrym i niezwykle wysokim zawodnikiem, dlatego musiałem skrócić dystans i dorwać jego korpus. Mój organizm czuje się znacznie lepszej w półśredniej i tu zostaję. Rozmawiałem z „match makerem”, bo UFC wraca do Kanady. Chciałbym zmierzyć się tam z Mickey Gallem, bo do tej pory nie zmierzył się z żadnym dobrym rywalem.

Thiago Santos:

Nie ma w tym tajemnicy, że jestem strikerem i wolę zostać na nogach, ale gdy próbują mnie obalić, moja obrona przed sprowadzeniami i samo jiu jitsu jest coraz lepsze.

Myślę teraz wyłącznie o jednym zawodniku. Gegard Mousasi… szanuję Cię, ale zrobię wszystko żeby zmierzyć się z Tobą ponownie. Potrzebuję trzy miesiące, żeby być na niego gotowym. Za pierwszym razem wziąłem walkę w krótkim czasie.

Cody Stamann:

Na początek kocham moją rodziną i mój team. Oto jestem w UFC biorąc walkę na 7 dni w zastępstwie. Wiedziałem, że wcześniej czy później będę tutaj, ale nie że to będzie teraz. Powinienem co prawda być tutaj już dawno, mam teraz rekord 15-1, zapamiętajcie moje imię. Rywal niczym mnie nie zaskoczył, miał długie ręce i jest dobrym bokserem z dobrymi uderzeniami. Ale to jest MMA i trzeba robić wszystko co w naszej mocy, żeby wygrać.

Tagi

Komentarze